Witam

Moderatorzy: anwaz, admin

Witam

Postprzez zbysob » 26 Mar 2017, 22:55

widzisz Genezyp dwa z jednej strony gratulacje a z drugiej zj....ba , bo trzeba na tyle często wchodzić na forum, żeby przynajmniej hasło pamiętać :P
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12697
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Re: Witam

Postprzez Genezyp2 » 27 Mar 2017, 16:32

.....drugiego obiecuje nie zapomniec ani nie zgubic :-)

pozdrawiam Was i slonecznych wiosennych dni zycze.....
Genezyp2
 
Posty: 21
Rejestracja: 25 Mar 2017, 12:37

Witam

Postprzez mido1231 » 28 Kwi 2017, 17:54

Witaj Genezyp2 ja jestem dopiero na początku i bardzo mi pomagaja takie POZYTYWNE posty. Cieszę sie bardzo że odzyskałeś spokój i pogode ducha i sobie i innym tutaj też tak życzę :D
Gratuluje i serdecznie pozdrawiam
mido1231
 
Posty: 172
Rejestracja: 21 Wrz 2013, 16:47

Witam

Postprzez Genezyp2 » 12 Mar 2018, 21:52

....witajcie.....

z każdym rokiem gdy pojawiam się na forum zastanawiam się kiedy ów czas upłynął, a płynie coraz szybciej.....pamiętam, że na początku drogi ku trzeźwości czas wlókł się niemiłosiernie, a każdy weekend zwłaszcza zwiastował trudności w jego zagospodarowaniu.....dziś jest zupełnie odwrotnie.

No właśnie ostatni rok między 7 a 8 upłynął tak błyskawicznie, że dopiero głębsze spojrzenie w momenty przeszłości pozwala uchwycić te najważniejsze chwile, by podzielić się nimi z Wami na forum. Po pierwsze jestem starszy i wiek swój czuje momentami już bardzo fizykalnie :-) po drugie moja partnerka stała się moja żoną i urodziła mi pięknego synka, nadal dużo czasu dzielę również ze swoją już niemal 9-letnią córeczką, wciąż sporo pracuje, dalej spłacam swoje zobowiązania, choć po 8 latach widać już horyzont możliwego finału, staram się mimo wszystko, mimo permanentnego braku czasu czerpać z życia na ile tylko mogę......

W zasadzie nawet w porywach marzeń o spełnionej przyszłości nie byłem w stanie przywołać obrazów, które dziś stały się moim udziałem i za to wszystko raz jeszcze dziękuje przede wszystkim, oprócz ziemskich Aniołów, Opatrzności Bożej, bez której moja trzeźwość nie była by możliwa, a na pewno nie była by możliwie trwała.....

W istocie czuję się jak dziecko wszechświata, które zatopione w ciele ponad 40-letniego mężczyzny wypełnia ziemską historię, niczym "Alchemik" na kartach książki Paulo Coelho.

Choć zdarza się, że doznaję uczucia niepokoju o własną historię i historię moich bliskich, to z każdym rokiem umacniam się w przekonaniu, że jest ktoś silniejszy od nas, ktoś, za kim podążanie przepełnia nadzieją, umacnia w wierze i jest miłością nieskończoną w swym miłosierdziu i to w chwilach mrocznych sprawia, że oblewa mnie moc dająca siły na kolejne dni w radości życia, prawdziwego życia, bez konieczności kompulsywnych przymusów dyktowanych szponami uzależnienia....

Życzę Wam wszystkim, a zwłaszcza dopiero wkraczającym na drogę trzeźwości zdrowia, spokoju ducha i powierzenia swojego życia Bogu, jak mawiał św. Augustyn bowiem: "niespokojne jest serce ludzkie dopóki nie spocznie w Bogu". Ten, który doświadczył tego w swoim życiu wie, że nic nie liczy się już bardziej, a jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest już na właściwym miejscu.
Genezyp2
 
Posty: 21
Rejestracja: 25 Mar 2017, 12:37

Witam

Postprzez Sowa » 12 Mar 2018, 22:37

Pięknie piszesz, z przyjemnością przeczytałam. Pozdrawiam.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4674
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Witam

Postprzez marcin_opolskie » 12 Mar 2018, 23:30

Super przeczytać. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4302
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Witam

Postprzez tojatoja » 13 Mar 2018, 11:56

Gratuluję zbierania owoców swojej pracy.
tojatoja
 
Posty: 849
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Witam

Postprzez miszokienka » 13 Mar 2018, 17:14

Bardzo podoba mi się zarówno treść jak i forma :)
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1423
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Witam

Postprzez milo » 14 Mar 2018, 04:57

Genezyp2 napisał(a):dziękuje przede wszystkim, oprócz ziemskich Aniołów, Opatrzności Bożej

niby oczywista oczywistość - dla mnie - a jednak , dobrze, że mi o tym przypomniałeś :)

Pisz częściej , niż raz do roku :)

Tobie życzę - przytulenia tego dziecka w ciele ponad 40-letniego mężczyzny - aby ten chłopczyk poczuł się kochany :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4613
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Witam

Postprzez Genezyp2 » 03 Kwi 2019, 11:38

Dzień dobry wiosno :-)

Rok za rokiem biegnie coraz szybciej i dopiero choćby krótkie zatrzymanie w tym pędzie cywilizacyjnym pozwala uchwycić to co istotne, to co staje się też przeszłością ale i to co buduje przyszłość.

Przede wszystkim pragnę powiedzieć Wam, że 12 marca minęła kolejna, 9 rocznica już mojej trzeźwości. Dziś nie waham się już użyć tego słowa, bo życie moje zmieniło się diametralnie i nie podlega żadnemu z przymusów, dyktowanych uzależnieniem.

Dziś z całą głębią, jasnością dostrzegam też to co liczy się najbardziej i dzięki składam Bogu, że postawił przede mną drogę i zadania, które realizując w pracy nad sobą, przelałem na innych, które sprawiły, że zyskuje balans nad swoim życiem.

To zwłaszcza opieka nad dziećmi, poświęcanie im swojego czasu daje czystą satysfakcję, której nie zastąpi żaden pęd w pracy ani też zyski z niej płynące, a nawet jeśli one są, jeśli rodzą zadowolenie, zwłaszcza, że odbudowa jest zawsze trudniejsza niż sama budowa, to dopiero te chwilę, które jak sądzę, zawsze już i ja i me dzieci pamiętać będą, i ów czas spędzany z tatą, są moim sukcesem.

Jak mówi Biblia: "Na próżno się trudzą robotnicy, jeżeli domu Pan nie zbuduje", tak i ja przez laty wszystko pokładałem w sobie, w wysiłek własnej pracy. Dziś wiem, że "bez Boga ni do proga", że nie wystarczy tego wiedzieć też ale starać się z dnia na dzień w programie 24 h, wypełniać.

To również, a nie mrzonki o wielkiej wygranej, narcystycznej iluzji stawiania siebie na pierwszym miejscu sprawiło, że dziś mogę stawiać swój dom również fizycznie.

Dlatego podkreślam zwłaszcza tym nowym, wstępującym, z wolą choćby krótkotrwałą chęci zmienienia swojego hazardowego życia, że warto, naprawdę warto. Tylko, że to nie same chciejstwo, to duży wysiłek w pracy nad sobą, nad zrozumieniem swoich wad i powierzeniem ich Bogu z nadzieją na każdy trzeźwy kolejny dzień.

Dziś nie muszę drżeć przed długami, które spowodowałem, przed wierzycielami, być w tunelu kompulsji gry, dziś żyje jak chce, a życie w swej obfitości karmi mnie co dzień mniejszymi czy większymi okruchami radości.

Każdy z Was "nowi" może przeżyć to samo....
Genezyp2
 
Posty: 21
Rejestracja: 25 Mar 2017, 12:37

Witam

Postprzez Krisaldo » 03 Kwi 2019, 14:19

Cześć jestem- "nowy". Przeczytałem od deski do deski co napisałeś. Jestem na początku swoje drogi do uwolnienia siebie. Jest ciężko, bardzo ciężko. Wczoraj była rocznica śmierci Jana Pawła II. Zacząłem modlić się o wstawiennictwo. Zacząłem czuć się lepiej. Nawet spałem bez problemu. Utwierdzam się w przekonaniu, że Bóg teraz pokazuje mi dobrą drogę. Tą którą mam iść. Tam gdzie na samym jej końcu czekam Ja sam i moja żona.
Krisaldo
 
Posty: 26
Rejestracja: 29 Mar 2019, 06:34
Miejscowość: Obecnie okolice Krakowa

Witam

Postprzez nocnywilku » 03 Kwi 2019, 17:10

Genezyp jesteś TYPEM. Świetnie się Ciebie czyta. Wierze ze i ja kiedyś bede pisal z takim spokojem i nastawieniem. Czego sobie i Wam życzę.
Gdyby były dwa zycia jedno oddałbym Bogu, drugie oddałbym najlepszemu ze wszystkich nałogów.
nocnywilku
 
Posty: 109
Rejestracja: 24 Paź 2016, 23:04

Witam

Postprzez Sowa » 04 Kwi 2019, 21:55

Genezyp2, serdeczne gratulacje :D
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4674
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Witam

Postprzez Genezyp2 » 10 Kwi 2019, 08:46

...w moim życiu św. Jan Paweł II też zajmuje szczególne miejsce, a wizyta przy jego grobie w Rzymie, w roku 2016, w kolejne urodziny, była dla mnie swoistego rodzaju spełnieniem i uwolnieniem, dał mi niesamowicie wiele sił i wsparcia, co dzień powierzam mu się w litanii. Co do drogi, jej końca, to nigdy nie wiadomo, co nam pisane Krisaldo, może na jej końcu nie będziesz już tylko z żoną? Ja nigdy nie przypuszczałbym, że po rozwodzie, po swoistym utracie córki, w związku z nim, tych codziennych kontaktów, bo udział w jej życiu, w spotkaniach mam jednak spory, zyskam najpierw partnerkę, potem syna i żonę, choć wiosen już sporawo na karku...życie potrafi zaskoczyć :-)

TYPEM mam wrażenie, że byłem kiedyś ;-) nocnywilku, co do pisania to jeśli ów spokój faktycznie emanuje i często spotykam się właśnie z tym, że tak mnie ludzie postrzegają to tylko dzięki temu, że nie ma we mnie tego rodzaju napięcia jakie charakterystyczne jest w związku z uzależnieniami, że już nie gonię, myśląc, by sobie ulżyć w grze, że cieszę się z przypisanego sobie miejsca i czasu w konkretnej czasoprzestrzeni :-) i tobie życzę podobnie.

Sowa, dzięki :-), zawsze byłaś dla mnie dużym wsparciem na forum.

Radości i zdrowia dla wszystkich!
Genezyp2
 
Posty: 21
Rejestracja: 25 Mar 2017, 12:37

Witam

Postprzez Krisaldo » 10 Kwi 2019, 09:58

Widzisz, ja obecnie jestem po rozmowie z żoną. Podjęła decyzję o rozwodzie. Czułem że tak będzie, sam się przygotowywałem do tego. Jednak teraz czuję się po prostu tragicznie pod względem psychicznym. Coś we mnie umiera. Choć będę ją Kochał do końca życia, to czuję tą złość na siebie. Że trzeba było tyle razy zrobić inaczej. Ale wiem, że ona chce do zrobić dla swojego spokoju. A i mnie będzie lżej. Bo nie będę już jej krzywdził przez swój nałóg. Przez swoje decyzje. Czy wierzę kiedyś w powrót do niej? Nadzieja umiera ostatnia. Powiedziałem jej że chce walczyć o jej miłość nawet po tym wszystkim. Chyba że pokocha kogoś innego. Jak to się skończy nie wiem. Kończy się tylko nasz papierek....
Krisaldo
 
Posty: 26
Rejestracja: 29 Mar 2019, 06:34
Miejscowość: Obecnie okolice Krakowa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość