To chyba za daleko zaszło

Moderatorzy: anwaz, admin

Re: To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 22 Kwi 2013, 08:01

nie spłaciła bez zobowiązań, przecież napisałem że im też to oddaje tylko w ratach bo nie zarabiam aż tyle by spłacić całość. Jasne że nie dali mi wolnej ręki ale jak będe chciał sobie zagrać to i tak znajde czas i miejsce. Dostałem taką ostatnią szanse jak teraz ją strace nikt mi nie pomoże już. No ja widze że mi tutaj każdy wróży ponowny upadek z podwojoną siłą. Po pierwsze to ja nie powiedziałem ze juz zaczynam na nowo grać, tylko że jak bedzie jakiś finał ligi mistrzów czy cos to sobie nie raz coś obstawie za 20zł czy 50zł...albo na nocce u kumpla czy gdzies sie złożymy po 50zł i sobie pogramy w pokera. Jesteście dużo bardziej doświadczeni i doceniam Waszą wiedzę w tym temacie mimo wszystko nie pójde juz na zaden miting, chce zaufać sobie ( tak wiem ze wszyscy tak mówią ) bo czuje ze dam rade ( wiem wszyscy tak mówią ). Dzieki za zaintersowanie tematem Pozdrówki
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

To chyba za daleko zaszło

Postprzez kiedyskiedys » 22 Kwi 2013, 08:07

No ja widze że mi tutaj każdy wróży ponowny upadek z podwojoną siłą. Po pierwsze to ja nie powiedziałem ze juz zaczynam na nowo grać, tylko że jak bedzie jakiś finał ligi mistrzów czy cos to sobie nie raz coś obstawie za 20zł czy 50zł...albo na nocce u kumpla czy gdzies sie złożymy po 50zł i sobie pogramy w pokera.

Juz grasz. Tylko tego nie zauwazasz. Masz pelne prawo zjebac sobie zycie, jestesmy tu i czekamy na Ciebie, jak bedziesz CHCIAL PRZESTAC GRAC. Nie ma sensu pisanie postow skoro chcesz grac, to nie to forum.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2205
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

To chyba za daleko zaszło

Postprzez marta79 » 22 Kwi 2013, 08:17

pamiętam jak tłumaczyłam mojemu mężowi, kładłam mu do głowy dobre rady...i co? i na nic to wszystko...jedyne co "osiągałam" to ciągły wzrost wrogości ze strony męża...bez sensu...ja się poddałam i teraz też kapituluję i idę na spacer z córcią :) wiosna w pełni :)
nooo...pa :wink:
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Marek z 3miasta » 22 Kwi 2013, 10:11

glupiec20 napisał(a):każdy wróży ponowny upadek z podwojoną siłą

Oby to była wróżba, ot takie sobie gadanie, lecz moje doswiadczenie mówi mi coś innego: to nie gadanie, to stwierdzenie co sobie gotujesz.
Upadek i walnięcie o dno otrzeźwia. Życzę Ci abyś szybko tego doświadczył i uratował więcej czasu swojego życia. Bo o życie idzie, nie o pieniądze. Teraz nie czuję sensu aby Tobie cokolwiek wyjaśniać: mur wiedzenia lepiej i racjonalizowania - każde słowo się odbija. Taka Twoja droga więc idź nią jak tak bardzo chcesz.
Prawo Katza
Ludzie i narody będą działać ra­cjonalnie, kiedy wyczerpią wszystkie inne możliwości.
Awatar użytkownika
Marek z 3miasta
 
Posty: 4779
Rejestracja: 01 Lis 2006, 13:41
Miejscowość: Gdańsk

To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 22 Kwi 2013, 12:24

Aaaa czyli to polega na tym iż nawet jak teraz nie gram miesiąc a w głowie mam to że kiedyś zagram, to już gram. No w sumie prawda. Nie jest tak że każde słowo odbijam i nie daje sobie nic powiedzieć, rozumiem Wasze zdania i wiem że macie racje poprzez swoje doświadczenia, ale moze ja właśnie potrzebuje jeszcze wiecej swoich doswiadcznien. (poza tym ja nie chce grac jak kiedys codziennie po kilka godzin, tylko raz na miesiąc obstawic pare meczy...)Racja nie ma sensu pisanie postów skoro chce grać wiec to mój ostatni post ( ale forum bede czytał nadal :)). Jeśli bedzie tak jak wróżyliście wróce tu pospypie sobie głowe popiołem i wtedy bede chciał całkowicie przestac. Na razie daje sobie szanse. Dzieki za każdy wpis tutaj trzymajcie się
Pozdróweczki
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

To chyba za daleko zaszło

Postprzez jaro » 22 Kwi 2013, 18:08

glupiec20 napisał(a):Dzieki za zaintersowanie tematem

No ja na dzisiaj je straciłem.
Podkreślę to na dzisiaj.
Dopóki chcesz dalej grać uważam, że pisanie tu to nic więcej tylko wycieranie klawiszy'

glupiec20 napisał(a):Na razie daje sobie szanse

ta choroba nie przestanie mnie zadziwiać
jaro
 
Posty: 4617
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

To chyba za daleko zaszło

Postprzez anagram » 22 Kwi 2013, 18:18

marta79 napisał(a):ja się poddałam i teraz też kapituluję i idę na spacer z córcią :) wiosna w pełni :)
nooo...pa :wink:

To ja TEŻ się poddaję...Byle do wiosny...
NOLI ME TANGERE...Z JEDNYM , JEDYNYM WYJĄTKIEM ...
anagram
 
Posty: 3019
Rejestracja: 21 Lis 2008, 13:04

To chyba za daleko zaszło

Postprzez mark » 22 Kwi 2013, 18:25

Na razie ci nie dokopie , Ale jak dajesz sobie szanse na grę , to mój but cię znajdzie :twisted: Pozdrawiam , Twój HAZARD .
mark
 
Posty: 884
Rejestracja: 29 Gru 2010, 15:15
Miejscowość: Wielkopolska

To chyba za daleko zaszło

Postprzez zbysob » 22 Kwi 2013, 19:09

glupiec20 napisał(a):wróce tu pospypie sobie głowe popiołem i wtedy bede chciał całkowicie przestac


powrot tu bedzie trudny. Bo bedziesz musial przyznac ze hazard jest silniejszy. A tego nie chcesz. Piszesz ze sobie zagrasz za jakis czas .... tak nie przestales grac. Bardzo trudno jest wyobrazic sobie zycie BEZ hazardu - nawet czyto hipotetyczna wizja ze juz nigdy nie zagram wywolywala we mnie uczucie paniki, brak zgody na taka sytuacje.
Nie chcialem sie zgodzic na to zeby "ktos" mi odebral moja ukochana zabawke, moje ja zaczarowane w grze. Myslalem ze to jest czesc mnie. Poszedlem na terapie zeby sie nauczyc kontrolowac gre i po to zeby sie wszyscy ode mnie od.........yli. Na szczescie nei udalo mi sie i cos sie zadzialo, gra przestala byc potrzebna. Dzis bez drzenia serca moge sobie wyobrazic ze hazard znika z tego swiata - juz sie tego nie boje.

Mysle ze albo rodzina nei ma pojecia na czym polega choroba albo nie do konca jestes z nami szczery piszac o zobowiazaniach. Mnie nie chodzilo o to ze ich splacisz (to jest tak oczywiste ze nawet nie trzeba o tym wspominac) ale pewnie zobowiazales sie do kilku innych rzeczy ktore zrobisz zeby poradzic sobei z gra. Chyba nei powiedziales im ze wlasnie planujesz ze niedlugo sobie zagrasz za 20 czy 50 pln bo luzak jestes i mozesz sobei na to pozwolic. Powiedz i zobacz jak sie uciesza. Bo KAZDE zagranie zaczyna sie od 20/50/100 pln. A potem nastepne i nastepne i tak dalej. To juz wiesz bo cwiczyles. Teraz ma byc inaczej? A dlaczego? Co sie tym razem zmienilo? Niestety NIC nie zmieniles a wiedza ktora tu otrzymales a przed ktora sie tak bardzo bronisz na nic Ci sie nie przyda gdy (jak za kazdym razem wczesniej) emocje wezma gore. Ledwie liznales teorii a juz Ci sie nei spodobala :D
ok - idz i rob swoje bo chyba nei ma takiej sily i takiego slowa ktore odwiedzie Cie od zrobienia sobie kuku. Mam tylko jedna prosbe - miej odwage tu wrocic bo to moze uratowac Ci zycie
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12205
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 12 Lip 2013, 09:36

Witam ponownie po prawie 3 misięcznej przerwie. Ku przestrodze opisze historię jak potoczyły się moje losy. Na początku chciałbym przeprosić za poprzednie posty, czytając je teraz czuję wstyd za to że myślałem że mam na srebrnej tacy cały świat nic mi nie grozi itp. Typowe uczucie każdy z Was je pewnie doskonale zna. W zasadzie to jak napisałem ze całkowicie nie chce przestać grać to wszyscy wróżyli mi że to tylko kwestia czasu i kolejny upadek stanie się faktem i bedzie jeszcze bardziej bolesny (ja oczywiscie nie wierzyłem) . Wszsycy mieli racje oczywiście na początku faktycznie sobie grałem za 50zł a potem kończyło się to jak zwykle...No więc chwilówki, kasa od kumpli. Nawet nie zdążyłem się zastanowić co wyprawiam a już sie zrobiło dobrych kilkanście tys długów. No to pomyslałem nie jest jeszcze tak źłe jak ostatnio, nikt mnie nie ściga i krzywdy mi nie zrobi...no i tak sobie żyłem z półtora miesiąca grając codziennie i codziennie przegrywałem mniejsze lub większe kwoty. Tydzien temu spłukałem się do zera, poszedłem oddac laptopa w lombard i na starym laptopie siostry zacząłem grać w pokera, cos tam wygrywałem w 3 dni odkupiłem laptopa i jeszcze mi zostało..Pewnego ranka postanowiłem pograć w maszyny (przez internet) no i jakims fartem wygrałem sporą sume, która starczyłaby mi na długi i jeszcze sporo by mi zostało. Grałem dalej przegrałem jeszcze trochę i postanowiłem przestac ( nie wiem jak mi sie to udało, po prostu przestałem grać choc miałem sporą gotówke). Zleciłem wypłatę rzędu kilkunasty tys, która 2 dni temu do mnie doszła. Spłaciłem wszystkie długi. Długi spłacone...forsy troche mam...i...czuje sie totalnie pogubiony, nie potrafie docenic wartości pieniądza. Skoro nie spłaciłem długów tylko i wyłacznie cieżką pracą tylko wygraną na 99% wróce do grania a kolejnym skutkiem będą długi i znowu to samo co już przeżyłem dwa razy. Konta on line poblokowane wszędzie, nie moge juz tam grać. No ale jak bede chciał zagrać to sobie pójde do kasyna prawdziwego. Teraz znowu czuje to że mam kontrole ( ale juz dobrze wiem że nie mam, i wiem jak to się skonczy jak nic z tym nie zrobie ) Napisałem maila do MONARu w Jeleniej Górze..Mógłbym pojechać się leczyć i skupić tylko na sobie przeciez nie mam już długów i o to sie martwić nie musze, natomiast martwic musze sie o to ze mam teraz łatwy dostęp do gotówki. Ostatnie dni są jakies takie dziwne nie potrafie tego opisać, coś jakbym był na wszystko obojętny, żyje sobie chwilą a co sie przydarzy nie wiem tego...heh kolejne uczucie do kolekcji. Pozdrawiam serdecznie
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

To chyba za daleko zaszło

Postprzez milo » 12 Lip 2013, 10:35

maila?
To dałeś sobie CZAS na przegranie tego, co Ci zostało na chleb. Dałeś chorobie czas na oddech .... znieczuliłeś sie na chwilę ("...jakbym był na wszystko obojętny...") i czekasz na ... COŚ . NA CO ? Cisza przed burzą ?

Jak masz telefon, to DZWOŃ teraz o miejsce. Idź osobiście . Cokolwiek, byle nie siedzieć z głową pełną waty.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4241
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

To chyba za daleko zaszło

Postprzez katakana » 12 Lip 2013, 10:58

glupiec20 napisał(a):Witam ponownie po prawie 3 misięcznej przerwie. Ku przestrodze opisze historię jak potoczyły się moje losy. Na początku chciałbym przeprosić za poprzednie posty, czytając je teraz czuję wstyd za to że myślałem że mam na srebrnej tacy cały świat nic mi nie grozi itp. Typowe uczucie każdy z Was je pewnie doskonale zna. W zasadzie to jak napisałem ze całkowicie nie chce przestać grać to wszyscy wróżyli mi że to tylko kwestia czasu i kolejny upadek stanie się faktem i bedzie jeszcze bardziej bolesny (ja oczywiscie nie wierzyłem) . Wszsycy mieli racje oczywiście na początku faktycznie sobie grałem za 50zł a potem kończyło się to jak zwykle...No więc chwilówki, kasa od kumpli. Nawet nie zdążyłem się zastanowić co wyprawiam a już sie zrobiło dobrych kilkanście tys długów. No to pomyslałem nie jest jeszcze tak źłe jak ostatnio, nikt mnie nie ściga i krzywdy mi nie zrobi...no i tak sobie żyłem z półtora miesiąca grając codziennie i codziennie przegrywałem mniejsze lub większe kwoty. Tydzien temu spłukałem się do zera, poszedłem oddac laptopa w lombard i na starym laptopie siostry zacząłem grać w pokera, cos tam wygrywałem w 3 dni odkupiłem laptopa i jeszcze mi zostało..Pewnego ranka postanowiłem pograć w maszyny (przez internet) no i jakims fartem wygrałem sporą sume, która starczyłaby mi na długi i jeszcze sporo by mi zostało. Grałem dalej przegrałem jeszcze trochę i postanowiłem przestac ( nie wiem jak mi sie to udało, po prostu przestałem grać choc miałem sporą gotówke). Zleciłem wypłatę rzędu kilkunasty tys, która 2 dni temu do mnie doszła. Spłaciłem wszystkie długi. Długi spłacone...forsy troche mam...i...czuje sie totalnie pogubiony, nie potrafie docenic wartości pieniądza. Skoro nie spłaciłem długów tylko i wyłacznie cieżką pracą tylko wygraną na 99% wróce do grania a kolejnym skutkiem będą długi i znowu to samo co już przeżyłem dwa razy. Konta on line poblokowane wszędzie, nie moge juz tam grać. No ale jak bede chciał zagrać to sobie pójde do kasyna prawdziwego. Teraz znowu czuje to że mam kontrole ( ale juz dobrze wiem że nie mam, i wiem jak to się skonczy jak nic z tym nie zrobie ) Napisałem maila do MONARu w Jeleniej Górze..Mógłbym pojechać się leczyć i skupić tylko na sobie przeciez nie mam już długów i o to sie martwić nie musze, natomiast martwic musze sie o to ze mam teraz łatwy dostęp do gotówki. Ostatnie dni są jakies takie dziwne nie potrafie tego opisać, coś jakbym był na wszystko obojętny, żyje sobie chwilą a co sie przydarzy nie wiem tego...heh kolejne uczucie do kolekcji. Pozdrawiam serdecznie

Nawet nie wiem co napisać. Tak naprawdę sam już powinieneś wiedzieć co robić. Jesteś na forum dłużej niż ja, czytałeś (albo tylko tak wcześniej napisałeś), a jak nie to czytaj i pisz.
Odnośnie pieniędzy to moim zdaniem powinieneś je porwać i wyrzucić (sama sobie tak powiedziałam, jeżeli kiedykolwiek mój hazardzista przyniesie pieniądze z gry do domu). Ale wiem jakie są czasy i nie każdego stać na taki luksus :) W takim razie oddaj te piniądze komuś na przechowanie, póki nie nauczysz się mieć w portfelu większej gotówki. Noś przy sobie symboliczne 10, 20 zł na potrzeby.
Życzę abyś tym razem wytrwał :)
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 403
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

To chyba za daleko zaszło

Postprzez katakana » 12 Lip 2013, 10:59

ps. i do tego MITING, TERAPIA, GRUPA EDUKACYJNA I TAK W KÓLKO :)
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 403
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Marek z 3miasta » 12 Lip 2013, 12:09

katakana napisał(a):I TAK W KÓLKO

To nie tak ;-) przynajmniej w moim zyciu tak się nie dzieje.
Ja uczę się regulować swoje uczucia (jak zloszczę sie, jak czuje się znużony, jak radość mnie rozpiera, jak wpadam w euforię) inaczej niż wtedy, gdy grałem.
Do tego poznaję siebie kawalek po kawałku gdyż hazard zakrył gruba warstwą mnie i moje zachowania. Teraz odkrywam :-) .
Dla mnie czas bez hazardu jest uczeniem się nowego (innego) sposobu życia. A że samemu nie zobaczę swoich błędów to polegam na tych, których obdarzam calkowitym zaufaniem: innych hazardzistów. Ja nie oszukam, nie zmanipuluje drugiego hazardzisty - on to zna dobrze i nie weźmie się na to: powie mi prawdę.
glupiec20 napisał(a):Ostatnie dni są jakies takie dziwne nie potrafie tego opisać, coś jakbym był na wszystko obojętny, żyje sobie chwilą a co sie przydarzy nie wiem tego...heh kolejne uczucie do kolekcji.
Poznawaj siebie. W bezpiecznym otoczeniu jest najlepiej, tak myslę.
Prawo Katza
Ludzie i narody będą działać ra­cjonalnie, kiedy wyczerpią wszystkie inne możliwości.
Awatar użytkownika
Marek z 3miasta
 
Posty: 4779
Rejestracja: 01 Lis 2006, 13:41
Miejscowość: Gdańsk

To chyba za daleko zaszło

Postprzez kiedyskiedys » 12 Lip 2013, 14:15

Ja mam odczucie, ze to Twoja kolejna przerwa w grze.
glupiec20 napisał(a):.Mógłbym pojechać się leczyć i skupić tylko na sobie

Te zdanie mnie o tym przekonuje.

Kazda przegrana jest dla mnie porazka, ale kazda wygrana jest dla mnie stokroc wieksza porazka, bo wprowadza zludne widzenie, ze masz uczucie kontroli gry.

Czy do konca zaakceptowales siebie jako hazardziste?
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2205
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości