To chyba za daleko zaszło

Moderatorzy: anwaz, admin

To chyba za daleko zaszło

Postprzez kiedyskiedys » 12 Lip 2013, 23:24

glupiec20 napisał(a): a nawet moze bede z tego żył i nie musze pracować.

U mnie to malo, ja widzialem w swojej glowie linki, zdjecia - Tomek , pokerzysta z Polski najlepszy, doskonaly itp itd :lol: dzis powiedzialem to na mitingu, to sie smialem. Ale taki obraz mialem. Ze inni ludzie (no debile- bo taki ich obrz mialem) musza codziennie do roboty zasuwac, a ja jestem Panem, wstaje kiedy chce i gram w karty i ogrywam tych leszczy. :lol:
Nie jestes sam w tej obsesji chlopie. Odpowiedz sobie SZCZERZE na pytanie, czy chce przestac grac? I watpliwosci zostana rozwiane.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2209
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 12 Lip 2013, 23:32

hahaha no szczerze mówiąc to ja tez nie raz takie sobie sytuacje wyobrazam, inna sprawa ze istnieją zawodowi pokarzysci i oni chyba naprawde z tego żyją (?) no ja nim nie bede na pewno. a czy chce przestac grac? chce przestac grac na maszynach, ale nie w karty czyli podsumowując : nie chce przestać grać. nie mając długów i mając dużo opcji skada wziac kase po prostu nie chce i nie bede sie oszukiwał. na razie nic tu po mnie
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

To chyba za daleko zaszło

Postprzez kiedyskiedys » 12 Lip 2013, 23:40

glupiec20 napisał(a):nna sprawa ze istnieją zawodowi pokarzysci i oni chyba naprawde z tego żyją (?

no i istnieja zawodowi pilkarze i tenisisci. Znaczy to tyle , ze jak gram amatorsko w pile to stac mnie na to by byc taki jak L. Messi? Zreszta Desiderata mowi mi o porownywaniu sie do kogokolwiek, wiec ja po prostu nie chcesz.
Powiem Ci, ze ja w automaty nie grywalem, ale w karty owszem. I ja upatrywalem w kartach sposob zycia, ze inni beda zasuwac do 67roku zycia, a ja bede siedzial przed kompem, bo jestem wyjatkowy .
Prawda byla okrutna, nie bylem, bylem hazardzista. Mialem problem z graniem duzo wczesniej, tylko sie do tego nie potrafilem przyznac.
Tobie tego zycze. No i do uslyszenia. Wiem z doswiadczenia. Predzej czy pozniej.

Pozdrawiam
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2209
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

To chyba za daleko zaszło

Postprzez kiedyskiedys » 12 Lip 2013, 23:41

Zreszta Desiderata mowi mi o porownywaniu sie do kogokolwie, wiec ja po prostu nie chce*
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2209
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Re: To chyba za daleko zaszło

Postprzez Agnieszka1234 » 13 Lip 2013, 08:33

katakana napisał(a):Wiesz chodzi mi o to, że np. zagra, ale wyzuty sumienia będą duże i się przyzna mówiąc również że wygrał jakąś tam sumę. Ja tych pieniędzy nie chce, nawet gdybym miała być głodna :) Szybciej pójdę do przyszłych teściów z prośbą o zaproszenie na obiad :) Jeżeli się źle wyraziłam to wybacz :D

Kasia luz :) Trudno mi po prostu wyobrazic sobie taka sytuacje, ze hazardzista wygrywa i sie przyznaje rodzinie wiedzac ze ta jest przeciwna uprawianiu hazardu. Posty Tomka tylko mnie w tym utwierdzily :) Dla mnie osoby ktora tego nie "czuje" bardzo obrazowo opisal myslenie uzaleznionej osoby.
Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3108
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

To chyba za daleko zaszło

Postprzez Agnieszka1234 » 13 Lip 2013, 08:51

Inna sprawa jest moje zachowanie. Jesli ucze sie by to hazardzista ponosil konsekwencje swoich wyborow i np. jego dlugi mnie nie interesuja to chyba dziala to tez w druga strone. Skoro wygral to mnie nic do tego. Owszem moge np. nie przyjac prezentow skoro wiem ze gra, ale juz decyzja co zrobi z tymi pieniedzmi nie nalezy do mnie. Jego wybor, jego zycie, jego konsekwencje. Kojarzy mi sie to z wylewaniem alkoholikowi wodki. Bez sensu :) Przynajmniej ja tak to rozumem.
Agnieszka1234
 
Posty: 3108
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

To chyba za daleko zaszło

Postprzez katakana » 13 Lip 2013, 10:03

Nie istotne jak bym się dowiedziała, tych pieniędzy nie chciałabym na oczy widzieć :)
I masz rację czy długi czy wygrana nie moja broszka :)
glupiec20 napisał(a):nie chce przestać grać.

I dla mnie tyle w temacie Głupca20
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

To chyba za daleko zaszło

Postprzez marta79 » 13 Lip 2013, 11:14

mi się raz przydarzyła taka sytuacja że wykorzystałam pieniądze które mąż miał z grania...wiedziałam już wtedy o jego uzależnieniu...pewnego pięknego dnia zaproponował mi żebyśmy pojechali na zakupy...a było parę rzeczy do kupienia takich niezbędnych, na które ciągle nie było kasy...no i nagle on mówi że jedziemy i kupujemy...to ja sobie myślę ok, nawet nie pytałam za co?...ja tylko wsiadłam w samochód i chodziłam za nim a on wyciągał plik pieniędzy z kieszeni i płacił...zapytałam tylko raz skąd ma te pieniądze...nie odpowiedział mi, nie pytałam więcej...było dla mnie jasne że z grania...ale miałam gdzieś...nie miałam wtedy żadnych oporów i żadnych wyrzutów sumienia...
ale...tylko raz udało mu się wrócić do domu z pieniędzmi...dlatego w nosie mam taki interes :P
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

To chyba za daleko zaszło

Postprzez człowiek1000 » 13 Lip 2013, 14:36

glupiec20 napisał(a):nie chce przestać grać. nie mając długów i mając dużo opcji skada wziac kase po prostu nie chce i nie bede sie oszukiwał. na razie nic tu po mnie


Jasno i przejrzyście. Szkoda czasu tracić na forum. Powodzenia.
człowiek1000
 
Posty: 3929
Rejestracja: 30 Lis 2009, 09:50
Miejscowość: Dolny Śląsk

Re: To chyba za daleko zaszło

Postprzez pan_x » 13 Lip 2013, 16:16

glupiec20 napisał(a):kolejny trafny post...no jedyna metoda to osrodek zamkniety a potem regularne meetingi. faktycznie jak ja mam isc pracowac za 10zł na godzine jak ja w 2 minuty wgrałem duzo wiecej..no zafundowałem sobie cholerną niepewnośc


Idź na studia, dostaniesz stypendium nie będziesz musiał pracować. Skończysz studia to może dostaniesz lepszą pracę niż za 10zł/godz.
pan_x
 
Posty: 104
Rejestracja: 13 Cze 2013, 18:47

To chyba za daleko zaszło

Postprzez katakana » 13 Lip 2013, 17:54

pan_x napisał(a): glupiec20 napisał(a):kolejny trafny post...no jedyna metoda to osrodek zamkniety a potem regularne meetingi. faktycznie jak ja mam isc pracowac za 10zł na godzine jak ja w 2 minuty wgrałem duzo wiecej..no zafundowałem sobie cholerną niepewnośc



Idź na studia, dostaniesz stypendium nie będziesz musiał pracować. Skończysz studia to może dostaniesz lepszą pracę niż za 10zł/godz.

Studia nie dają żadnych gwarancji, można bez wyższego wykształcenia być bardzo kreatywnym i zarabiać uczciwie i dobrze, ale na to potrzebna jest cierpliwość, wewnętrzna wytrwałość, prawdziwa chęć i wiara we własny sukces. Ja mam wrażenie, że po prostu Ci się nie chcę i idziesz na niepewną, ale łatwą kasę. Chyba musisz jeszcze wiele przejść.
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

To chyba za daleko zaszło

Postprzez katakana » 13 Lip 2013, 17:55

Post oczywiście był do Głupca20, nie do Pana X :)
Awatar użytkownika
katakana
 
Posty: 404
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 20:22
Miejscowość: Białystok

To chyba za daleko zaszło

Postprzez zbysob » 13 Lip 2013, 23:31

glupiec20 napisał(a):ja teraz twierdze ze po terapii bede grał nadal w karty bo przeciez jestem dobry i nie grozi mi bankructwo

to jest ten power o ktorym pisalem. Tyle ze ja wiem (a Ty sie dowiesz) ze w karty tez zaczniesz przegrywac i wtedy znowu bedziesz szukal swojej dziedziny gdzie mozna wygrac. Te poszukiwania bywaja smiertelne.
DLATEGO ta wygrana bedzie odbijala sie jeszcze dlugo czkawka po tym jak nie bedzie juz sladu po piniadzach z tej wygranej. Ale jestem dziwnie spokojny ze czas i rachunek prawdopodobienstwa spowoduja ze napiszesz znowu. Oby szybko bo nie wszystkim wystarcza czasu
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12224
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

To chyba za daleko zaszło

Postprzez romekgg » 14 Lip 2013, 12:33

glupiec20 napisał(a):. na razie nic tu po mnie

Nie wiem jak bym postąpił wcześniej mając do dyspozycji ta wiedze i doświadczenie innych - pewnie podobnie jak ty ---że na razie ta choroba bardziej dotyczy innych nie mnie . Ze ja umiejacy grać jestem wstanie kontrolować nie tylko gre ale wszystko wokół siebie .
Ile czasu Ci zajmie dojścia do tego że hazardzista nie jest w stanie kontrolowac gry a co zatym idzie całego swojego zycia ? Ja bez gry jestem szczęsliwy
Zdałem sobie sprawę jak mało zależy od nas a jak dużo od Siły Wyższej
Awatar użytkownika
romekgg
 
Posty: 1119
Rejestracja: 13 Mar 2013, 17:56
Miejscowość: małopolska

To chyba za daleko zaszło

Postprzez glupiec20 » 10 Paź 2013, 08:19

po raz kolejny posypuje głowe popiołem, i chyle czoło przed uzytwkownikami forum, którzy mówili ze wygrana jest gorsza od porażki...nie wierzyłem. a jednak to prawda... wracam na forum z podkulonym ogonem..ktos wczesniej napisal ze jeszcze nie sięgnąłem dna.. i tak faktycznie było. ktos wczesniej napisał że choroba wróci z podwójną mocą...wróciła z potrójną. Obecnie długów 3 razy wiecej niz ostatnio. Jeżeli to nie jest "dno" to az sie boje. Szukam w necie ośrodów terapii zamkniętej..ale juz nie wiem jak to jest, są one darmowe? bo gdzies nawet widziale 9tys za miesiąc...Jak zasługuje jeszcze na jakas pomoc i szanse to prosiłbym o namiary na refundowane terapie..musi on byc zamknieta musze sie odciac całkowicie. pozdro..
glupiec20
 
Posty: 21
Rejestracja: 31 Sty 2013, 17:35

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości