Gram 13 lat.....

Moderatorzy: anwaz, admin

Gram 13 lat.....

Postprzez przymierze » 27 Mar 2016, 14:09

Witam wszystkich i życzę Wesołych Świąt

Sami wiecie że skoro tu piszę to jestem w goownie po same uszy .
napisałem kilka długich postów o sobie ale coś blokuje i nie mogę wysłać
przymierze
 
Posty: 163
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Gram 13 lat.....

Postprzez supergracz » 27 Mar 2016, 15:23

Siema.
Jak chcesz wysłać długi post to napisz go w edytorze tekstowym np Word i wklej tutaj.
Dobre miejsce na początek nowej drogi wybrałeś kolego. Co planujesz dalej bo widzę ze przyznałes ze jesteś nałogowym hazardzistą i jesteś bezsilny wobec uzależnienia? No i jak tam święta?
supergracz
 
Posty: 20
Rejestracja: 07 Mar 2016, 13:58

Gram 13 lat.....

Postprzez marcin_opolskie » 27 Mar 2016, 15:39

Witaj na forum
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4301
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gram 13 lat.....

Postprzez przymierze » 27 Mar 2016, 15:53

Skreślę parę słów o sobie a więc gram już bardzo długo jak widać w temacie

Zalogowałem się tu trzy tygodnie temu z postanowieniem że za rok się odezwę i powiem wszystkim że dałem
radę . Mój silny słaby charakter wystarczył na trzy tygodnie dodam że przez kilka lat nie przekroczyłem miesiąca w
trzeżwości .
Jestem jak w zaklętym kręgu z którego nie mogę wyjść , przegrałem setki tyś zł i dalej pasę maszyny jak szalony .
Znam prawie wszystkie kasyna w Holandii a teraz finansuję Niemcy o Polsce nie wspomnę..
Pamiętam jak wychodziłem kiedyś spłukany z kasyna ..piękna pogoda ,ludzie piją w knajpach piwo , jedzą , śmieją
się a ja pytam siebie dlaczego ja ? dlaczego ja tak siebie niszczę ? dlaczego mnie to potkało ?.przecież dobrze zarabiam i mógłbym gonie żyć i dbać o rodzinę a ja wszystko niszczę
Trasa biegiem od bankomatu do kasyna to norma .Z boku jakby ktoś popatrzył na mnie że biegnę w mieście mógłby
np. pomyśleć że zapomniałem wyłączyć żelazko ,albo śpieszę się na ważne spotkanie ale nie...ja biegnę bo
chęć grania jest ogromna..
Póżniej szukanie centów po kieszeniach w skrytkach samochodu żeby mieć na bułkę , żeby przeżyć do następnej
tygodniówki
Próbowałem różnych sposobów wyjścia z nałogu . Uczestniczyłem w mszach świętych o uzdrowienie , widziałem
wprawdzie jak ludzie padali nieprzytomni po dotknięciu przez mnicha ,ale na mnie to nie działało .
Byłem nawet u szeptuchy która lała na mnie wosk ale poza czyszczeniem płaszcza efekt mizerny .
Nawet gdy pierwszy raz powiedziałem mojej mamie że ma problem z nałogiem , Ta z nienacka wylała na mnie słoik święconej wody bez efektu..ale pamiętam że wtedy pierwszy raz od jakiegoś czasu się uśmiechnąłem i
powiedziałem..mamo co ty chcesz ze mnie diabła wygonić ? ale tylko odpowiedziała że to mi nie zaszkodzi , zrobiła to pewnie z miłości chcąc mi pomóc .
Dwa lata temu byłem na 6 tygodniowym leczeniu wspaniali terapeuci robili co mogli tam zrozumiałem dużo i po wyjściu czułem się tak silny ..że spróbowałem zagrać dla rozrywki na małe stawki i wiadomo jak to się skończyło
Wiele razy zwijałem się z bólu tego ..psychicznego zachowywałem się irracjonalnie np . szczypanie swojego ciała
,kiedyś nawet oplułem maszynę co wydaje się póżniej takie głupie..
Żołądek mam jak na agrafce i ten płytki niespokojny sen .
Moja żona nie raz płakała , nie mam teraz kolegów ani przyjaciół bo wszystko kręci się koło hazardu i wypełnia on
moje życie zupełnie . Zatraciłem się i jestem już jak wyjałowiona gleba która nie daje plonów.
Dodam że mam dorastającego syna który nic nie wie o problemach tatusia .
Trzy tygodnie temu zrobiłem pierwszy krok i przyznałem się przed sobą że jestem bezsilny i sam sobie nie poradzę powierzyłem swoje problemy Bogu o dziwo pierwszy raz poczułem ulgę a nawet wewnętrzny spokój niestety siły wystarczyło mi do wczoraj ..
Pisałem trochę chaotycznie jakby ktoś miał pytania to proszę..
Jutro jadę praktycznie bez pieniędzy do pracy w Niemczech

Jest nadzieja , piękny wiosenny dzień Pan Jezus Zmartwychwstał

Pozdrawiam Waldi
przymierze
 
Posty: 163
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Gram 13 lat.....

Postprzez marcin_opolskie » 27 Mar 2016, 17:21

Witaj, piszesz o terapii, wspaniałych terapeutach, że bardzo się starali a Ty? Zrobiłeś wszystko co mogłeś? Za Ciebie nikt nic nie zrobi ani nie zmieni Twojego życia. Piszesz że dużo wtedy zrozumiałeś, raczej niewiele lub nic skoro po skończeniu poszedłeś zagrać "dla rozrywki".
Wyjście z czynnego uzależnienia od hazardu nie polega na tym że będziesz siedział na dupościsku i "dawał radę" niegrając przez jakiś czas. Samo niegranie to tylko chwilowa abstynencja nie mająca nic wspólnego z powrotem do trzeźwości. Sam to przerabiałeś a dalej chcesz tak samo? Może warto zastanowić się nad ponowną terapią? Zaczęciem od początku?
Mam pytanie: co dalej zamierzasz? Z jakim działaniem własnym wiążesz nadzieję na inne lepsze jutro? Bo samo to nic się nie zmieni, może tylko zacznie się jutro piękna wiosna.
Pogody Ducha, pozdrawiam.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4301
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gram 13 lat.....

Postprzez marcin_opolskie » 27 Mar 2016, 17:26

Jeszcze tylko jedno - takie szukanie pomocy w jakichś magicznych sposobach -szeptucha, woda świecona, msze o uzdrowienia itp. to droga na skróty i do nikąd, może byłoby wygodne ale się nie sprawdza (jeszcze hipnozę można dorzucić);- tu trzeba czegoś więcej, trzeba zmienić całe swoje życie. Nie ma tabletki którą łykniesz i będzie cacy.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4301
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gram 13 lat.....

Postprzez przymierze » 27 Mar 2016, 19:17

Witaj Marcinie

Mam świadomość że zawaliłem około 2 miesiące po kuracji . Pamiętam dokładnie tą sytuację zatankowałem paliwo na jednej ze stacji i za wydanej reszty wsadziłem 5 do maszyny ...kategoryczny błąd . Też nie chodziłem
na spotkania AH i do psychologa jak mnie uczono w ośrodku , dlatego jestem teraz w czarnej d...e .
Chciałbym żeby ten wpis zmotywował mnie do działania i rady innych zdrowiejących . Czasami sobie myślę jakby
wyglądało moje życie bez grania bez stresu , bez nocnych koszmarów eh..
Tutaj są ludzie którzy nie grają przez długie lata i to działa na mnie pozytywnie chociaż prawdopodobnie jest
to ułamek procenta wszystkich grających ale daje nadzieję że można zmienić swoje życie .
Co do hipnozy to też o tym myślałem a w pewnym momencie nawet o egzorcyście :) .
Jadę teraz do Niemczech i szukałem AH koło mojego miejsca pracy ale niestety najbliżej jest w
Frankfurcie/M a tam moim rozsypującym się 17 letnim autem nie mam co szukać . Jadąc jutro będę się
modlił żeby nie zbierać części po autostradzie .
Zaniedbanych mam wiele spraw dentysta , naprawy u mechanika i wiele innych ..konsekwencje grania

Cieszę się Marcin że odpisałeś ..pozdrawiam
przymierze
 
Posty: 163
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Gram 13 lat.....

Postprzez marcin_opolskie » 27 Mar 2016, 19:28

przymierze napisał(a):Tutaj są ludzie którzy nie grają przez długie lata i to działa na mnie pozytywnie chociaż prawdopodobnie jest
to ułamek procenta wszystkich grających ale daje nadzieję że można zmienić swoje życie

Dla siebie samego tylko Ty jesteś istotny i najważniejszy i nie są ważne procenty grających i zdrowiejących, Ty zrób dla siebie co możesz i chcesz bo dziś tylko to powinno się dla Ciebie liczyć. trafnych wyborów życzę.
przymierze napisał(a):Czasami sobie myślę jakby
wyglądało moje życie bez grania bez stresu , bez nocnych koszmarów eh..

Sprawdź :mrgreen: polecam. trzymaj się.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4301
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gram 13 lat.....

Postprzez supergracz » 27 Mar 2016, 19:38

Przyjacielu hazardzisto! Jesteś gotowy zrobić wszystko żeby nie grać? Żeby żyć inaczej czy chciałbyś sobie jeszcze troszkę pograć, ot tak dla rozrywki itp? Jesteś pogodzony z tym ze stracisz rodzinę a potem życie?
supergracz
 
Posty: 20
Rejestracja: 07 Mar 2016, 13:58

Gram 13 lat.....

Postprzez przymierze » 27 Mar 2016, 20:51

Nie wiem co Ci mam odpowiedzieć bo setki razy byłem na dnie setki razy powtarzałem sobie że to
jest już dno i nie mam wyjścia tylko muszę się ratować bo znajdę się jako bezdomny na ulicy . Nie mam
supergraczu prostej szczerej odpowiedzi a nie chcę przynajmniej tu kłamać
Zdaję sobie sprawę z zagrożenia bo przez te lata niejedno widziałem i słyszałem . Na dzień dzisiejszy
jestem zmotywowany ale też straciłem zaufanie do samego siebie wiem że muszę całkowicie się
poddać żeby wstać .Zrobić na nowo pierwszy krok powierzyć moje sprawy Bogu , bo ja już tą walką sam ze
ze sobą jestem strasznie wyczerpany .Chcę na nowo wypełnić czas który oddałem na hazard . Smutne
jest to że na własne życzenie zamknąłem się w więzieniu z którego nie mogę wyjść

Pozdrawiam i ..dzięki supergraczu za odpowiedż
przymierze
 
Posty: 163
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Gram 13 lat.....

Postprzez karol skotan » 27 Mar 2016, 21:31

Ja jestem w podobnej sytuacji, takze mnostwo razy powtarzalem sobie ze teraz jest to ostatni raz , lecz po niedlugim czasie wszystko wracalo i ponownie dno. Wydawalo mi sie ze juz nizej upasc nie moge , jednak zycie pokazalo ze bylem w bledzie.Wiele razy ludzie doswiadczeni ,z dluga abstynecja pytali czy cos robie w kierunku zdrowienia? Owszem , wowczas myslalem ze robie duzo, jednak po czasie widze gdy juz robie cokolwiek to niepowinienem zapominac kim jestem , poniewaz mala nieuwaga np. sprobuje tylko za pare drobnych konczy sie dla mnie tragicznie.Czujnosc to cos o czym zawsze zapominam , dzisiaj wiem ze nierobiac nic szanse ze kiedykolwiek bede zyl normalnie sa znikome.Teraz podobnie do Ciebie jestem przygnebiony, lecz za namowa wielu zyczliwych ludzi i terapeuty dalej sie nie poddaje. Moze jak ktos tu napisal nie byl to jeszcze moj czas , mam nadzieje ze Twoj wlasnie sie zaczyna . Powodzenia
karol skotan
 
Posty: 107
Rejestracja: 04 Lis 2013, 12:24

Gram 13 lat.....

Postprzez przymierze » 27 Mar 2016, 23:31

Dzięki za słowa otuchy i wsparcie ja też życzę ci trzeżwości,,..Przeczytałem Twoje posty i myślę że
mógłbym się podpisać pod każdym twoim zdaniem i przyjąć je jako swoje . Wpadaj tu Karol czasami tu do mnie
bo będę pisał co się u mnie zmienia ...oby na lepsze :D
przymierze
 
Posty: 163
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Re: Gram 13 lat.....

Postprzez marcin_opolskie » 28 Mar 2016, 00:01

przymierze napisał(a): ...bo będę pisał co się u mnie zmienia ...oby na lepsze :D

A to już zależy wyłącznie od Twoich decyzji i wyborów, czy dasz sobie szansę na zmianę swojego życia. Pogody Ducha i konsekwencji w dzialaniach życzę.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4301
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Gram 13 lat.....

Postprzez milo » 28 Mar 2016, 09:14

przymierze napisał(a):Dwa lata temu byłem na 6 tygodniowym leczeniu wspaniali terapeuci robili co mogli tam zrozumiałem dużo i po wyjściu czułem się tak silny ..że spróbowałem zagrać dla rozrywki na małe stawki i wiadomo jak to się skończyło

a przy wypisie dostaleś "zalecenia" na dzialanie co dalej ?
Sama terapia nie zrobi za ciebie nic, nikt za ciebie życia nie przeżyje.
Dlatego zastosujto, co podpowiadaja koledzy - mityngi (Wspólnota AH) oraz dalsza terapia (Poradnia Leczenia Uzależnień) , bo inne sposoby już sprawdzałes ...

Ps. a probowalam rzucać palenie poprzez hipnoze ;) teraz sie z tego śmieję, ale wydawało mi się, że to dobry pomysl. Eksperymenty na sobie są czasami bardzo bolesne. Dlatego - stosuj sprawdzone metody, będzie mniej bolało /ale boleć i tak będzie, bo odstawienie boli, lecz jest to zdrowy ból, ktory pomoże "odtruć" chore myślenie/.

Czytaj forum...tyle , ile dasz radę, nie tylko jeden wątek, temat , dział.... to kopalnia wiedzy dla Ciebie.

Pisz w Dziale Uzależnienie. :)
Pozdrawiam słonecznie :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4610
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Gram 13 lat.....

Postprzez piochu » 31 Mar 2016, 02:14

przymierze napisał(a):bo będę pisał co się u mnie zmienia

Nic się nie zmieni jeśli sam nie zaczniesz zmieniać siebie, może jedynie długi urosną..
Na terapii usłyszałem od terapeuty że wystarczy uwierzyć, że zastosowanie tego co się tam dowiedziałem zagwarantuje mi niegranie. Drobiazg pomyślałem, dużo tego przecież nie ma. Kilka zaleceń jakieś dzienniczki i po krzyku. Ja uwierzyłem, (sobie już nie mogłem) mało tego, mocno chciałem wierzyć bo przecież jako hazardzista zaraz przekalkulowałem - tak niewiele za tak wiele - opłaca się pomyślałem i opłaciło się :)
pozdrawiam
Awatar użytkownika
piochu
 
Posty: 758
Rejestracja: 19 Cze 2012, 20:32

Następna

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 7 gości

cron