Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Moderatorzy: anwaz, admin

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez GROEN85 » 24 Sty 2020, 20:00

Dzieki za sugestie, napewno skorzystam z dobrych rad. Na internetowe mityngi też się nastawiam aczkolwiek na początku pewnie będę tylko słuchał. Takie spotkania widzialem tylko na filmach i nie wiem jak to dokładnie wygląda a nie chce strzelić gafy.
GROEN85
 
Posty: 25
Rejestracja: 22 Sty 2020, 17:29

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez adwokat2 » 24 Sty 2020, 20:25

Milo, czy możesz coś więcej powiedzieć na temat mitingów internetowych? Kiedy start i w jakiej formule?
adwokat2
 
Posty: 51
Rejestracja: 11 Sty 2018, 12:57

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez miszokienka » 25 Sty 2020, 13:35

Miting to nie spotkanie biznesowe, nie ma co się obawiać gaf :)
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1421
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez milo » 26 Sty 2020, 07:43

adwokat2 napisał(a):czy możesz coś więcej powiedzieć na temat mitingów internetowych?

jasne
Mityng w internecie polega przede wszystkim na mówieniu i słuchaniu. Nie widzisz innych osób - to jest ten minus.
Osobiście wole w realnym życiu, bo widzę osoby, widzę "mowę ciała" , a ciało nigdy nie kłamie.
Jeśli jednak w promieniu 200 km nie ma realnego mityngu, to warto skorzystać chociaż z takiego "okrojonego".
Mityng internetowy rządzi się takimi samymi zasadami, jak w realnym życiu. Warto trzymać się ustalonego tematu. Warto odnosić się do konkretnych zachowań i do Rozwiązania , chociaż Problem jest jest też jednym z tematów.

Na początek warto iść na jakikolwiek otwarty mityng jakiejkolwiek Wspólnoty, żeby ZOBACZYĆ na własne oczy, jak to wygląda. To może być AA, Al-Anon, NA, DDA, SLAA czy AP .... Zasady są takie same : "mówimy o sobie i za siebie, nie oceniamy, nie krytykujemy, nie komentujemy wypowiedzi innych, odnosimy się do konkretnych zdarzeń czy zachowań a nie do osób...." itd. "Unikamy słów powszechnie uznanych za obelżywe, wulgaryzmów".

W tym temacie juz napisano ponad 40 stron .... http://www.hazardzisci.org/forum/viewto ... &start=645


Jeśli nie masz na prawdę dostępu do mityngów w realnym życiu, to może to być tymczasowym wyjściem. A może to być dodatkowym mityngiem poza realnymi mityngami.

Pozdrawiam :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4610
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez milo » 26 Sty 2020, 07:45

A co do "gaf" , to .... gafy były, są i będą - nie jesteśmy "święci" :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4610
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez nałogowiec » 01 Lut 2020, 01:22

Witaj Groen85 na forum. Tak czytałem Twoje wpisy i przypomniało mi się jak ja zaczynałem leczenie dla Ojca i mojej narzeczonej. Jednak choroba wygrała i wróciłem do grania. Zmieniałem prace , partnerki , miejsce zamieszkania , dyscypliny sportu , wyjeżdżałem za granicę i cały czas grałem z dłuższymi lub krótszymi przerwami. Dopiero gdy sięgnąłem swojego dna , zrozumiałem , że jestem hazardzistą i sam sobie nie poradzę z tym uzależnieniem. Wtedy mogłem się odbić od tego dna. Miałem już dosyć tych kłamstw , takiego olbrzymiego napięcia , oszukiwania - siebie również , zarywania nocy i dość samego siebie oraz tego , że nie mogłem przestać grać. Skończyły mi się legalne źródła pieniędzy a w banku nie chcieli mi dać już kredytu. Udało mi się zatrzymać to szaleństwo i poszedłem na miting AH a po paru tygodniach rozpocząłem terapię. Na mitingi chodzę do dzisiaj i mam nadzieję że już tak zostanie do końca moich dni. Hazard to choroba z którą uczę się żyć. Ważne , że zrozumiałem dlaczego grałem i przed czym uciekałem. Pamiętaj że za granicą również są mitingi ale również są kasyna itd. Jak już ktoś na tym forum powiedział , przymus gry powoduje że na granie zawsze można załatwić pieniądze. Kredyty spłacam w swoim tempie. Staram się zmieniać swoje życie na lepsze i cieszyć tym co mam. Najważniejsze że nie gram dzisiaj i mam spokój ducha. Czuję się wolnym człowiekiem. Wytrwałości życzę , dbaj o siebie.
" Świado­mość nie przychodzi bez bólu. "
nałogowiec
 
Posty: 82
Rejestracja: 13 Lip 2012, 19:05
Miejscowość: Gdańsk

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez GROEN85 » 01 Lut 2020, 08:50

Witaj nałogowiec, dzięki za dobre słowo. Wczoraj wziąłem udział w pierwszym moim mityngu AH, co prawda internetowy bo narazie tylko do takiego mam dostęp, ale i tak jestem zadowolony. Nie gram prawie 4 m-ce i mam nadzieję że tak już zostanie. Wiem też że dużo pracy przede mną, ale zaczynam być optymistą i wierzę że wytrwam na drodze która obralem.
GROEN85
 
Posty: 25
Rejestracja: 22 Sty 2020, 17:29

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez nałogowiec » 22 Kwi 2020, 01:07

Witajcie , chciałem się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami i tym co mi obecnie leży na sercu. Brakuje mi mitingów i rozmowy z niegrającymi hazardzistami. Mam wrażenie jakby każdy dzień wyglądał tak samo , tzn nie mam kontaktu z rodziną i przyjaciółmi. Martwię się o moich rodziców , bo nie mogę do nich pojechać ze względu na pandemię i im pomóc. Tęsknie za nimi i mam czasami myśli , że mogę ich już nie zobaczyć. Dobrze , że jest skype i internet to możemy się zobaczyć i nasza córka co kilka dni zdaje im relację z jej punktu widzenia. Staramy się pracować tak aby móc opiekować się córeczką na zmianę, bo szkoły i przedszkola są zamknięte. W obecnej sytuacji doceniam , że mam pracę i nikt z nas nie choruje ( poza uzależnieniem od hazardu oczywiście ). Oczywiście ze względu na to , że więcej czasu spędzamy razem w domu dochodzi do częstszych kłótni. Jestem nerwowy i w dodatku przestałem rozmawiać o swoich potrzebach i uczuciach. Znacznie ograniczyłem aktywność fizyczną , która jest dla mnie istotna i pozwala mi odreagować. Boję się co będzie za miesiąc , bo sytuacja w naszym kraju zmienia się z dnia na dzień. W dodatku straszą , że będzie susza i już jest to widoczne. Więc kryzys gospodarczy przede mną i nieurodzaj , który odbije się pewnie kolejnymi podwyżkami cen. Normalnie nic tylko iść i zagrać , taki mały żarcik. Natomiast najbardziej irytuje mnie obecna sytuacja w naszym kraju i to co robią obecne władze. Nie chcę poruszać tu wątku polityki i sympatyzować za którymkolwiek z ugrupowań politycznych , ale nie ma we mnie zgody na obecną manipulację , ograniczanie moich praw i pogłębiania mojego kraju - ojczyzny w kryzysie , kosztem nepotyzmu , zastraszania , napychania swoich kieszeni i udawania , że rząd coś robi dla naszego dobra. Przyznam szczerze , że jak grałem to miałem w nosie , kto jest u władzy i jak rządzi Polską. Teraz gdy staram się żyć uczciwie , i udało mi się zatrzymać chorobę , gdy mam jakiś cel w życiu inaczej patrzę na ważne dla mnie sprawy. Zdaję sobie sprawę , że to trudny okres , kolejna próba i za jakiś czas to się skończy ale martwi mnie to , że obecną sytuację wykorzystuje się do załatwiania swoim interesów , kosztem mojej rodziny. Mało tego , co ja powiem mojej córce jak dorośnie i zapyta , gdzie wtedy byłeś i dlaczego na to pozwoliłeś. ( jeśli oczywiście dożyje tych czasów ). Mój dziadek się w grobie przewraca , bo walczył o wolną Polskę , nie po to był partyzantem a później uciekł z obozu i musiał zmieniać nazwisko , żeby teraz tak ten kraj sprzedać niekompetentnym , zawistnym i zakompleksionym ludziom , którzy myślą , że zawsze będą przy korycie. Narzucając mi jak ja mam żyć , czy moja żona ma rodzić chore dziecko , zabierając mi prawo do głosowania , ograniczając dostęp do służby zdrowia , która już leży tak samo jak szkolnictwo , zmieniając historię i podręczniki dla własnych potrzeb. I do tego wykorzystując media i kościół do manipulowania mną. Ja nie idę do kościoła aby słuchać na kogo mam głosować i jak żyć od mężczyzn którzy nie mają dzieci i rodzin , tylko idę się tam pomodlić. O zasłanianiu się służbami już nie wspomnę. To mnie właśnie boli.
" Świado­mość nie przychodzi bez bólu. "
nałogowiec
 
Posty: 82
Rejestracja: 13 Lip 2012, 19:05
Miejscowość: Gdańsk

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez asia » 22 Kwi 2020, 06:12

nałogowiec napisał(a): Brakuje mi mitingów i rozmowy z niegrającymi hazardzistami.

A mi nie. Bo jak mam ochotę porozmawiać z innym hazardzistą to po prostu dzwonię.
Są też mitingi telefoniczne.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7404
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Re: Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez andrzej.aha » 22 Kwi 2020, 06:20

cześć - poza tym, że jestem dziadkiem, rencistą ( i już raczej bez możliwości pracy) -pod całą reszta mogę się podpisać.
to z jednej strony zwariowany czas, a z drugiej czas na sporo refleksji i przemyśleń.
widzę "to" jako doświadczenie bezsilności wobec świata i czas doświadczania jak ważni są najbliżsi i relacje z nimi.
coraz bardziej się utwierdzam, że jako "uzależniony" po przejściach :wink: ( terapie, wspólnota, mitingi, 12 kroków) jestem jak "wybraniec" lepeij przygotowany na te "aktualne" czasy.
Trzymaj się "nałogowcu"-myślę, że w "twoich" rozterkach nie jesteś sam :lol:
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez Andy » 22 Kwi 2020, 09:12

nałogowiec napisał(a):Mój dziadek się w grobie przewraca , bo walczył o wolną Polskę , nie po to był partyzantem a później uciekł z obozu i musiał zmieniać nazwisko , żeby teraz tak ten kraj sprzedać niekompetentnym , zawistnym i zakompleksionym ludziom , którzy myślą , że zawsze będą przy korycie.

Temat, który poruszyłeś jest groźny dla naszego forum!
Nie ma pewnie człowieka, który się nie podpisze pod Twoimi słowami!!!
Tylko że KAŻDY, kto myśli samodzielnie, będzie je interpretował zupełnie inaczej.
Moja interpretacja jest taka: dopóki będą partie polityczne, dopóty będziemy obserwowali negatywne zjawiska, które muszą boleć każdego, kto się z nimi zetknie.
Ja jestem za demokracją bezpośrednią... tylko że nie podam Ci, Nałogowcu, sposobu na jej realizację.
Natomiast każda próba agitacji za taką lub inną opcją polityczną budzi we mnie odruch wymiotny, więc proponuję po prostu nie poruszać tego tak drażliwego tematu Na pewno znajdą się osoby, którym nie spodoba się moje podejście, np. popularne i chwytliwe są hasła typu: "moherowe berety to dno intelektualne" - a także inne, np. "wina Tuska"; można też psioczyć na politykę ekologiczną. Głoszenie tego typu chwytliwych refleksji z pewnością pozwala w szybki sposób zyskać sporą grupę zwolenników; ale zawsze pojawi się naprzeciw nie mniejsza grupa wrogów.
Jak widzę, regulamin forum niedość szczelnie zabezpiecza nas przed tego typu wycieczkami (nie wyobrażam sobie, aby prowadzący miting nie przerwał Ci z miejsca wypowiedzi). Ja w każdym razie - obiecuję - ostatni raz zabieram głos w tym temacie. Jeśli mi się to zdarzy ponownie, proszę administrację o NATYCHMIASTOWE USUNIĘCIE MOJEGO KONTA.
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez przymierze » 22 Kwi 2020, 10:11

Ja jestem za tym żeby na tym forum nie wypowiadać swoich poglądów politycznych....przynajmniej tu
Do tej pory przynajmniej tak było i niech tak zostanie

Pozdrawiam
przymierze
 
Posty: 163
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez Sowa » 22 Kwi 2020, 13:58

Andy napisał(a):Jeśli mi się to zdarzy ponownie, proszę administrację o NATYCHMIASTOWE USUNIĘCIE MOJEGO KONTA.


Andy, proszę Cię, przecież jesteś już duży :-)
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4674
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez Andy » 22 Kwi 2020, 15:01

Sowo, nie zaśmiewaj problemu :mrgreen:
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Jestem hazardzistą od ponad 20 lat

Postprzez nocnywilku » 22 Kwi 2020, 22:22

Wiesz nałogowiec, moje spojrzenie jest takie. Interesowalem sie polityka. Gdy zrozumialem ze wywołuje u mnie negatywne emocje i niesie zla energie, przestalem sledzic i sie interesowac. Da sie zyc bez tej wiedzy nt polityki nie ona niezbedna do zycia. To jak odstawienie sledzenia meczów pilkarskich dla uzaleznionego od zakladow-niby to lubie ale mi nie sluzy.
Gdyby były dwa zycia jedno oddałbym Bogu, drugie oddałbym najlepszemu ze wszystkich nałogów.
nocnywilku
 
Posty: 109
Rejestracja: 24 Paź 2016, 23:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości