Witam

Moderatorzy: anwaz, admin

Re: Witam

Postprzez chłop ze wsi » 28 Kwi 2020, 20:35

czas czasowi
chłop ze wsi
 
Posty: 653
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Witam

Postprzez Qris » 31 Gru 2020, 07:58

Pozwolę sobie odświeżyć i przypomnieć o sobie...
Za chwile trzy lata bez grania.
Dodatkowo ponad dziewięć miesięcy bez kropli alkoholu. Nie było wprawdzie problemu z piciem ale, jakoś tak wyszło, ze zacząłem sobie ćwiczyć ( ja? - 48 lat? i dźwigam ciężary? :)) i odstawiłem alkohol całkowicie.
Dla zainteresowanych - wciąż trzymam się tej zasady, która sobie narzuciłem - całkowite odcięcie od kart i kont bankowych - to się chyba nie zmieni już nigdy. Mi pomogło. Co do polecanej drogi poprzez terapie i mityngi - nie, nie przerobiłem i nie zaczynałem nawet. Jednak to nie jest tak, ze mam coś przeciw i odradzam - nie - po prostu ja tego nie zrobiłem i tyle.

Pozdrowienia i kolejnych godzin, dni i lat bez grania - wszystkim, którzy tego pragną - życzę - Krzysiek
Qris
 
Posty: 13
Rejestracja: 02 Sty 2018, 13:05

Re: Witam

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 31 Gru 2020, 12:25

Qris napisał(a):Dla zainteresowanych - wciąż trzymam się tej zasady, która sobie narzuciłem - całkowite odcięcie od kart i kont bankowych - to się chyba nie zmieni już nigdy. Mi pomogło. Co do polecanej drogi poprzez terapie i mityngi - nie, nie przerobiłem i nie zaczynałem nawet.


Taki jednak trochę tzw. dupościsk. Odcięcie od kasy jest dobre na początku, jako zabezpieczenie. Ale na dłuższa metę troche utrudnia życie. Nie kusiło Cie żeby jednak zrobić terapię i dowiedzieć się dlaczego zacząłeś grać?
Albo dlaczego targasz ciężary jak rzuciłeś granie i picie? Czy to przypadkiem nie zamiennik, a przyczyna dalej gniecie...
Mi po terapiach znacznie podniósł się komfort psychiczny, dlatego polecam.
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 320
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

Witam

Postprzez Qris » 31 Gru 2020, 13:12

Dupościsk? - skąd taki wniosek?

Ktoś do końca życia będzie chodził innymi ulicami aby omijać stacjonarnych bukmacherów, punkty lotto czy kasyna. Będzie unikał rozmów o wygranych, nie będzie oglądał wyścigów konnych czy meczy piłkarskich a ja odciąłem się od kasy - to nie jest utrudnianie życia - to po prostu jak w powyższych sytuacjach unikanie wyzwalaczy.

Terapia po to aby dowiedzieć się dlaczego zagrałem pierwszy raz? Czy dla chorego, np na AIDS ma znaczenie od kogo załapał?

Nie sadze aby zmiana stylu życia (zacząłem ćwiczyć, plus dieta, aby schudnąć) należy rozpatrywać w kategoriach zamiennika. Nawet jeśli, to przepraszam ale co złego jest w tym, ze ktoś znajdzie sobie coś co wypełni mu czas zabijany poprzednio przez hazard? Rzecz jasna w granicach zdrowego rozsądku. Nie mam oczywiście na myśli innego zła w zamian poprzedniego - alkoholizm zamieniać na narkomanie czy odwrotnie.

Komfort psychiczny to mi się podniósł od kiedy nie gram - i tak, czuje się z dobrze z tym poziomem, który mam obecnie. Stanu nirwany czy wiecznej euforii raczej nie zamierzam osiągnąć.

Pozdrawiam Cię mój imienniku jak mniemam, też pochodzę ze Szczecina - „makao i po makale” :)
Qris
 
Posty: 13
Rejestracja: 02 Sty 2018, 13:05

Witam

Postprzez milo » 31 Gru 2020, 19:28

Ja już nie chodzę "kanałami" , nie omijam szerokim lukiem sklepów, w których to coś stoi. Już mi to w ogóle nie przeszkadza. Dziwne. Nie czytam wiadomości od niewłaściwych nadawców. Kartę do bankomatu noszę, gdy potrzebna. Nie denerwuje się przy kasie, że ktoś blokuje kolejkę , bo sobie "puścił" i czeka na wynik. Niech sobie czeka. Ja mam czas. Nigdzie się nie spieszę. Zdążę . Bywają trudniejsze chwile, ale zdrowi takie też mają .
Pozdrawiam cieplutko
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4613
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Witam

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 01 Sty 2021, 00:43

Qris napisał(a):Terapia po to aby dowiedzieć się dlaczego zagrałem pierwszy raz? Czy dla chorego, np na AIDS ma znaczenie od kogo załapał?

Nie ma znaczenia dlaczego pierwszy raz, tylko dlaczego się od tego uzależniłeś. Hazard patologiczny to skutek a nie przyczyna problemów.
Ale każdy ma swoją droge.
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 320
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

Re: Witam

Postprzez chłop ze wsi » 01 Sty 2021, 11:18

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Jednak muszę.
Qris napisał(a): Czy dla chorego, np na AIDS ma znaczenie od kogo załapał?

ZASADNICZA różnica . hazard NIE jest zakaźny.
Co do odcięcia od kasy. Po złamaniu np nogi na czas rekonwalescencji odcinasz się od biegania.Ale po wyleczeniu znowu możesz biegać. Odcięcie się od kasy jako sposób na niegranie jest skuteczne. Ale utrudnia codzienne życie.
tak widzę ja.
Ale...
Dobrze że nie grasz.
Powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 653
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Witam

Postprzez zbysob » 06 Sty 2021, 09:13

Dla mnie każdy sposób żeby nie grać jest ok. Ale jak pisali poprzednicy powód dla którego zacząłem grać jest istotny. Dla mnie był istotny . Co do unikania wyzwalaczy to jest tego trochę więcej. Bo oprócz miejsc i rozmów o hazardzie czy obstawianiu , braku gotówki i kart uniemożliwiających granie jest jeszcze całą sfera zwana życiem która powoduje że znowu chcę grać. Pakowanie się w sytuacje w których czuję się niezręcznie czy też niekomfortowo , wchodzenie w relacje z ludźmi którzy mi szkodzą czy wreszcie umiejętność unikania sytuacji niefajnych emocjonalnie a gdy już w takie wlezę to umiejętność wycofania się i przepracowania tych emocji w zdrowy sposób. Lista jest długa a jej początek zaczyna się właśnie na terapii. Bo terapia to nie tylko nauka tego jak nie grać. To trochę nauka samego siebie w takim stanie w jakim ją zaczynam, poznanie swoich słabych i silnych stron oraz potem nauka korzystania i wykorzystania tej wiedzy. Tak jak napisał Krzyś - hazard to skutek . Usunięcie skutku nie powoduje usunięcia przyczyny. Usunięcie przyczyny poprawia samopoczucie i komfort życia. Również nie jestem zwolennikiem wiecznej terapii i osiągania nirwany (choć czasem .... ) ale jak ktoś przemieszczał się na piechotę i kupi sobie rower to poprawa szybkości jest zauważalna. Ale pociągiem jest szybciej a samolot... Nie zawsze chodzi o szybkość , bardziej o umiejętność wybierania środka transportu w zależności od potrzeb i możliwości. Wszystkie porównania niosą ze sobą pewne ryzyko , to również. Ale może warto pomyśleć. Zabijanie wolnego czasu to największe marnotrawstwo jakie kiedykolwiek wymyślono. Bo to Twój czas i nie jest on nieskończony. Jak powiedział pewien mądry człowiek :"życie trzeba przeżyć tak, by nie wstydzić się lat przeżytych bez celu"
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12697
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Poprzednia

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości