slowniczek hazardzisty

Moderatorzy: anwaz, admin

slowniczek hazardzisty

Postprzez Gitara » 12 Kwi 2017, 00:01

od 6. - 8. miesięcy to szybko? Jak dla kogo... Dla mnie w sam raz. Gdyby było np. co rok jeden krok, jak gdzieś słyszałem, to niejednemu mogłoby zabraknąć życia... Pozdrawiam
" KAŻDE JUTRO, MOŻE OKAZAĆ SIĘ NAJLEPSZYM DNIEM W ŻYCIU! "
Awatar użytkownika
Gitara
 
Posty: 913
Rejestracja: 18 Mar 2010, 13:37
Miejscowość: Radom

slowniczek hazardzisty

Postprzez milo » 12 Kwi 2017, 22:59

każdy ma własne tempo ... mi zajęło okolo 11 miesięcy , ale Basia naciskala, że się obijam , omijam, szukam wymówek ... więc gdyby to zależało wyłacznie ode mnie, to trwałoby chyba ze 14 miesięcy ... motywowanie bylo bardzo budujące , zwłaszcza w kroku 9.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

slowniczek hazardzisty

Postprzez milo » 13 Kwi 2017, 07:27

slowniczek :
- Wspólnota
- grupa
- mityng
- otworzyć mityng

jaka jest różnica?

Dla mnie :
- "wspólnota" to ogół osób, które utożsamiają się z daną sprawą / kwestią / problemem / wspólnym celem / działające na rzecz (dobro) wspólne , spełniają się w tym, co robią, nie mają osobowości prawnej jako ogół osób działających w tym samym celu /dążeniu. Można to rozszerzać o szczegóły, ale najważniejsze w moim odczuciu jest to, ze to LUDZIE.
- "grupa" to ogół osób, spotykających się w danym miejscu i czasie we wspólnym celu (j.w), może to być także miejsce w internecie (miejsce : np. to forum.... i in. , czas : całą dobę) oraz ogół osób, które czasem spotykają się poza "mityngami" a czują się częścią danej grupy, podobnie jest z grupami innych wspólnot np. religijnych .
(ale to nie dotyczy wspólnoty uzależnionych - zgodnie z treścią Preambuły : "...nie mają powiązań z żadną sektą, grupą wyznaniową, partią polityczną, organizacją czy instytucją .....").
Grupa - przynależność do jakiejś grupy osób polega na tym, że mogę przyjść co tydzień albo co miesiąc albo mogę nie przyjść a jednak jestem częścią tej grupy i wspólnoty, mogę przyjść raz na rok i nadal czuć się częścią danej grupy i wspólnoty, mogę podejmować się jakiejś "działalności" w ramach grupy i wspólnoty.
- "mityng" to inaczej SPOTKANIE - jedno spotkanie danej grupy - w danym miejscu i czasie, określone przez grupę, mityngi / spotkania odbywają się cyklicznie, na mityngi mogą przychodzić osoby z danej grupy oraz będące częścią innych grup a także osoby spoza wspólnoty (na mityngi "otwarte").
- otworzyć mityng - w/g mnie to jest wtedy, gdy planowo jest mityng zamknięty czyli tylko dla członków danej wspólnoty, utożsamiających się z danym problemem , przychodzi ktoś i prosi o "otwarcie mityngu" , bo nie ma pewności czy problem go/ją dotyczy a chciałby się temu przyjrzeć, posłuchać.... a nie ma możliwości czekać na planowy mityng otwarty.

To tak bardzo ogólnie - w moim rozumieniu tych określeń.

A jak widzą to inni ?

Pytam, bo spotkałam się z rożnymi określeniami mityngu/grupy , jakby " mityng " to była "grupa"... tak obiło mi się o uszy określenie "otwieraliśmy mityng" jako określenie, że po raz pierwszy dana (nowa) grupa sie spotyka , a to jest po prostu "założenie nowej grupy" , ma odbywać się lub odbył się pierwszy mityng jakiejś grupy - a to coś innego jednak.... mityng to nie grupa a grupa to nie mityng.
Na moim przykładzie :
jestem członkiem grupy pewniej wspólnoty w jednym mieście, tam chodzę, "udzielam sie", ale kiedyś pojechałam na mityng tej samej wspólnoty do innego miasta i tam poproszono mnie o prowadzenie mityngu - jako, że nie ma różnicy, czy to tu czy tam - nadal jestem członkiem wspólnoty i mogę pełnić "służbę" w ramach całej wspólnoty.
Tak jest np. w Licheniu - jakaś grupa podejmuje się "organizować" mityng otwarty w czasie spotkań wielu wspólnot odbywających sie tam raz do roku.... dana grupa deleguje osoby do pełnienia "służby" na mityngu : np. prowadzący mityng, kolporter (bo nie zawsze jest to kolporter wspólnoty , np. może być chory i nie dojechać a ktoś za niego prowadzi sprzedaż materiałów płatnych i rozdawanie materiałów bezpłatnych), skarbnik który po mityngu rozlicza się z grupą a grupa podejmuje decyzję ile z zebranych pieniędzy ma trafić do"gospodarza sali" ....itp. itd.
To wszystko, co napisałam wynika z moich doświadczeń zdobytych na mityngach różnych wspólnot, w różnych grupach , a także na warsztatach , zlotach, "Intergrupach", " Konferencji Krajowej" innej wspólnoty oraz z osobistych rozmów z członkami rożnych wspólnot pracujących na 12 Krokach . Jednak nadal jest to MOJE zdanie:).

Właśnie o takich sprawach warto rozmawiać :) To daje nowym uczestnikom pojęcie - na czym polega na bieżąco działalność we wspólnocie, w grupie i na mityngu :)

Pozdrawiam słonecznie :)
Bożena
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Poprzednia

Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość