Mój jest ten kawałek podłogi

Moderatorzy: anwaz, admin

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 24 Sie 2017, 20:25

Dzień jak każdy inny,niepodobny do drugiego
Chciałbym zaproponować nowy temat.
Jak spędziłem swój trzeźwy dzisiejszy dzień(24h)Co dostrzegłem,czego się nauczyłem,co mnie zabolało,a może coś nowego odkryłem.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 24 Sie 2017, 20:55

Zaspałem dzisiaj do pracy.Zanosiło się od kilku dni.2 dni temu żona mnie zbudziła jeszcze w czasie.HALT zachwiany.
Zostałem w pracy dwie godziny dłużej.Wieczorem na mitingu zostałem skarbnikiem grupy(bardziej z potrzeby chwili niż z własnej gotowości).Dzisiaj na nowo odkryłem zdanie:
GNIEW - "WĄTPLIWY LUKSUS"
...jeśli chcemy żyć, musimy uwolnić się od uczucia gniewu. Złe nastroje i burze psychiczne są dla nas zgubą. Nawet dla normalnych ludzi są one wątpliwym luksusem; dla hazardzistów są trucizną.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez zbysob » 26 Sie 2017, 07:45

zostawanie skarbnikiem z potrzeby chwili to nie jest dobry pomysł
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12656
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 26 Sie 2017, 08:09

Odpowiedzią jest akceptacja-to zdanie jest dla mnie kluczowe.Działa na wielu płaszczyznach.Moja Siła wyższa działa przez ludzi.
Skarbnikiem miałem chęć zostać na innej grupie.Wyszło,że to nie będzie moja służba tylko żony.Czekam na służbę kolportera na tej grupie.
Kiedyś bałem się zmian,pasowało mi tak jak jest(nieraz po najniższej linii oporu).
Teraz staram otwierać się na zmiany.Codziennie proszę swoją Siłę Wyższą,aby stawiał na mojej drodze ludzi,którym jestem w stanie pomóc.Zadania są różne.

Dzisiaj pada deszcz.Jestem bezsilny.Nie jestem bezradny.Ostatnio zaniedbuję sprawy rodzinne.Moje zdrowienie odbywa się kosztem rodzinny.Dzisiejszy dzień chcę spędzić z moją córką.Naprawić usterkę w ubikacji.
Wczoraj byłem u kolegi na kawie.Przez większość rozmowy siedziałem.Byłem podmęczony(moje zaspanie wzięło się z nie dotrzymania HALT).Szukaj rozwiązań nie...Zadziałało,nabrałem nowych sił.
Zbyszku grupa bez skarbnika,to też nie jest....rozwiązanie.
Nie chciałbym,aby ten wątek przerodził się w pisanie pamiętnika :D Nie taka była intencja
Za często słyszę:,,Co tam u ciebie?
-Jest dobrze(zafajne,żeby było prawdziwe) :P
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez Agnieszka1234 » 26 Sie 2017, 09:16

mnich napisał(a):Skarbnikiem miałem chęć zostać na innej grupie.Wyszło,że to nie będzie moja służba tylko żony.Czekam na służbę kolportera na tej grupie.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale ja nie ogarniam wspólnego (z mężem znaczy) uczestniczenia w mityngach. A już na pewno nie na stałe.

Jak mi ktoś mówi, że jest dobrze to przyjmuję, że tak jest i nie szukam drugiego dna. Chyba, że mówi płaczliwym głosem.
Czy to, że jest dobrze jest zbyt piękne by było prawdziwe ? Nie wiem. W sumie patrząc na to jak mi się teraz żyje to też jakbym miała opisać jednym słowem byłoby właśnie : dobrze. Co nie znaczy, że nie ma problemów, czy zmartwień.

Dzisiaj jest u mnie piękna pogoda. Za chwilę spadam na działkę. Najpierw poryję trochę w ziemii, będzie grill, a potem oddam się słodkiemu lenistwu. Na leżaku z książką. Chyba niewiele mi do szczęścia potrzeba :)

I jeszcze mi się przypomniało co już dawno miałam zrobić: KIT, Katakana (jeśli czytacie) kiedyś napisałam, że dla mnie książka tylko w wersji papierowej. No to niniejszym odszczekuję i przyznaję rację, że eBooki są bardzo wygodne :)
Pozdrowienia
Agnieszka1234
 
Posty: 3281
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez jaro » 26 Sie 2017, 09:45

- Powiedz w dwoch słowach co u ciebie
- Jest dobrze.
- A w trzech?
- Nie jest dobrze

Tez uważam, ze ten skarbnik z powodu impulsu to zły pomysł (mnich, wyjaśniłeś, pisze ogólnie). Grupa sobie poradzi bez mojego heroizmu.
Tez nie wnikam dalej jak to słyszę (jest dobrze). Tylko czasami troche sie dziwie jak cała mowa ciała mowi cos wręcz odwrotnego.
I te wspólne mitingi tez sa dla mnie zadziwiające.

Aga, płyta tylko na CD lub analogu. Książka tylko w papierze. Ale to moje i mozna zignorować (jak ostatnio wychodziłem z muzeum to włączył sie alarm :P ).
/No dobra, mp3 w aucie lub w słuchawkach na ulicy, książka na ekranie przy jakiejs tam okazji. Aleee.. No wlasnie :P/
jaro
 
Posty: 4634
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 26 Sie 2017, 11:02

Nie ma wspólnych mitingów :D Przynajmniej do tej pory.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez Warszawiak » 26 Sie 2017, 13:34

Dziś spędzam dzień z rodziną. Kupiłem drobiazg prezent dla żony, dużo radości mi to dało a tak niewielka rzecz. Dalszą część dnia zamierzam przeżyć bez złości tylko cieszyć się radością. Widzieć te proste przyjemności i je doceniać. Planuję też wykonać kilka telefonów do przyjaciół ze Wspólnoty. W ten sposób moje zdrowienie nie będzie odbywało się kosztem rodziny. Na wszystko postaram się znaleźć czas.
Fajny temat
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez Agnieszka1234 » 26 Sie 2017, 13:46

mnich, wybacz coś pokręciłam.
jaro, żółwik :) ja to prawie wszędzie ze słuchawkami.

Zezłościłam się bardzo dzisiaj. Bo okazało się, że jakiś ciul bosy wziął i mi wykopał 3 krzewy hortensji bukietowej. Szkoda, bo krzaczki młode, dobrze podkarmione, ładnie się przyjęły i dały piękne ogromne kwiatostany (sama w szoku byłam). A tu przylazł ktoś i wziął jak swoje. :evil:
No nic muszę pomyśleć co dać w to miejsce. A złodziejowi życzę (wierzący nie czytać), żeby się metr przed kiblem zesr...

Już mi lepiej, spadam dalej na leżak.
Zgadzam się, fajny temat.
Agnieszka1234
 
Posty: 3281
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez marcin_opolskie » 26 Sie 2017, 15:30

Agnieszka1234 napisał(a):A złodziejowi życzę (wierzący nie czytać), żeby się metr przed kiblem zesr...

...przed zajętym kiblem... :mrgreen:
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4277
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez tojatoja » 26 Sie 2017, 17:31

Agnieszka1234 napisał(a):złodziejowi życzę (wierzący nie czytać), żeby się metr przed kiblem zesr...
Fantastyczne :) pozwolisz Ago ze w złosci i ja bede stosowac? :D
A tak do tematu. Wchodząc na forum jak się dowiedzialam o hazardzie męza zastanawialo mnie jak wygląda zycie osob, ktore zyją z uzaleznieniem oraz ich rodzin. Więc teraz napiszę jak u mnie dzis.
Jeszcze nie ma dzieci , ktore są u dziadkow na wakacjach (ufff pierwszy taki czas od 11 lat :D :D ) . Bylo wyspanie się, bylo mycie okien (w koncu się doczekały :wink: ) i ogolne sprzątanko. Potem przeciery z pomoidorow ( razem z małzonkiem wykonane). Potem jazda samochodem ( nauka z męzem). Przed chwilą kawa ze słodkoscią. A teraz idę na rower ( moj doczekany w koncu wlasny rower :D ). A małzo(wina)nek na meczu :roll: . Jest dobrze dzis.
Miłego...
tojatoja
 
Posty: 849
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 27 Sie 2017, 19:10

kiedyś wróci :D może będzie ciąg dalszy :wink:
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 27 Sie 2017, 19:21

Dzisiaj nie czuję zmęczenia(pomimo dnia pracy).Fantastyczne uczucie 8) Dlatego troszkę głupkowaty nastrój.Podzielę się kawałem,który usłyszałem w radiu:Przychodzi facet do lekarza i mówi,że koń go ugryzł
.Lekarka się pyta-Gdzie?
Pod Białymstokiem.
Nie jest to jakaś perełka,ale wzbudził mój uśmiech.
Tak myślę czy 3 krzewy hortensji bukietowej można podciągnąć pod niską szkodliwość czynu(w tym przypadku).
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez Aga43 » 27 Sie 2017, 20:02

Mnich fajny temat.
Agnieszka, złodziej się raczej nie pocieszy,słyszałam że "kradzione nie tuczy"
Od kilku dni córka pakuje się na "odlot"z domu.Kompletujemy wspólnie posag :D .Bałagan w domu,kartonów pełno,w między czasie zakupy i codzienność(praca,obiady itd)Tak zapowiada się kolejny tydzień jeszcze.
Aga43
 
Posty: 926
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

Mój jest ten kawałek podłogi

Postprzez mnich » 28 Sie 2017, 07:47

Wątek powstał w oparciu o inne wydarzenie,które zainicjowała natura na naszym globie(wybuch wulkanu Eyjaf-coś tam).
Nasze trzeźwe życie składa się z codziennych dni.Idąc za CR z dzisiaj:Dzielenie się własnym doświadczeniem z tymi,którzy cierpią,przekazywanie im sposobów skutecznej pomocy ma szczególną wartość w naszym życiu...ciemna przeszłość...jest kluczem do życia szczęśliwego innych.
Piszemy jak osiągnęliśmy swoje ,,małe sukcesy'' na przestrzeni czasu.Jak tego dokonaliśmy?To dwa odmienne bieguny :wink:
Sąsiad zasadził brzoskwinie pod naszymi oknami.Zasłaniała ona widok z okna.Żona poprosiła sąsiada o interwencję.Po przycięciu wydala ona jeden owoc.Tamtego lata nie umiała udźwignąć ciężaru pod naporem owoców.
Budujemy a efekty ,,znikome''.
Ja wierzę w to,że wraca do mnie z ręki Siły Wyższej tzw.karma.Na pewno nie tyle ile jej zostawiłem po sobie.
Ostatnio koleżanka podzieliła się historią z własnego podwórka o butach domowników i swoich.
Tak myślę może instrukcja patrzenia i delektowania się pomoże na przyszłość Aga.Coś w stylu:Witaj wędrowcze(bliski sąsiedzie lub dalszy).Naciesz pięknością swe oczy i odejdź z zapamiętanym obrazem.W twoim ogrodzie nie będzie podobnie(jak się skusisz do niecnych czynów :wink: ).
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Następna

Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron