Nie umiem się zachować

Moderatorzy: anwaz, admin

Nie umiem się zachować

Postprzez Andy » 31 Gru 2017, 22:01

Powiedzcie mi, jak zachować się asertywnie w tej sytuacji? Siedzimy w domu z żoną i wnuczką spędzając Sylwestra przed telewizorem. Do północy jeszcze 3 godziny i kwadrans, a mnie już zaczyna nosić.
Powiedziałem żonie, że wkurza mnie permanentna reklama w TVP I - wyślij SMS żeby wygrać pół miliona!
No to przełączyliśmy na polsat. Chwila ulgi, fajnie śpiewają, gra muzyka, ludzie się bawią... Nie minął kwadrans - przerwa, bo jakaś akcja z przyznaniem jakiejś nagrody - nie wiem, jakiej - wyszedłem na papierosa.
Żona tłumaczy mi, że ona zwyczajnie nie patrzy na te stręczycielskie napisy - jej to zwyczajnie "lata". Jeszcze powiedziała, że ani jej w głowie wyrzucać w błoto pieniądze na jakieś SMS'y. Cóż, nie spodziewałem się - rzecz jasna - zrozumienia mojego problemu, i absolutnie nie mam do niej o to pretensji.
Nie chcę moim kochanym żonie i wnuczce psuć zabawy, ale póki co zamknąłem się w moim pokoju i piszę do Was w nadziei, że Siła Wyższa podpowie mi, jak znaleźć wyjście z tej (i podobnych) sytuacji.
Świętowanie Nowego Roku... Wiecie, że życzę Wam z serca Wszystkiego Co Najlepsze, ale darujcie - nie traktujcie tych życzeń jako specjalnie z okazji tego, że zmienia się kalendarz. Chciałbym aby te życzenia trwały w Waszych sercach także jutro i pojutrze, i tak długo jak długo każde z Was będzie chciało o nich pamiętać.
A teraz? - Chyba wrócę do moich dziewczyn i będę się starał jakoś radzić sobie z tymi wyzwalaczami w TV.
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Nie umiem się zachować

Postprzez Warszawiak » 01 Sty 2018, 11:42

Z wnuczką można rysować, bawić się...nie trzeba siedzieć przed tv. Albo inny pokój i książka? Wspólny spacer? Ciepło było.
Chciałem budować piętra nie widząc, że fundament się sypie...
Awatar użytkownika
Warszawiak
 
Posty: 902
Rejestracja: 04 Sty 2017, 20:51

Nie umiem się zachować

Postprzez milo » 01 Sty 2018, 21:37

ja byłam w pracy przez cały sylwester , aż do 6 rano

w tv ciągle leciały jakieś reklamy, więc wychodziłam sobie, przełączałam kanały (kilkanaście jest na służbowym tv), posłuchałam piosenek na kilku kanałach (to samo, ale jednak nie taka samo) , ale jak wszędzie były tę same reklamy i ciągle te "wyślij sms" , to łaziłam po zakładzie i patrzyłam na chmary ptaków :) pogadałam z kolegami, zadzwoniłam do "przyjaciela/ółki :) Dałam radę nie wkręcać się w te medialne chocki :)
a dzisiaj - od razu na mityng :) wywaliłam co mi się "nazbierało" :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Nie umiem się zachować

Postprzez zbysob » 02 Sty 2018, 08:10

Andy jak u Ciebie z akceptacją choroby? Tak na prawdę i do końca
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12656
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Nie umiem się zachować

Postprzez Andy » 02 Sty 2018, 10:32

zbysob napisał(a):Andy jak u Ciebie z akceptacją choroby? Tak na prawdę i do końca

Dobre pytanie (jak zawsze Zbysob trafia "w punkt" :mrgreen: ).
Tak naprawdę i do końca pewnie nigdy nie zaakceptuję, ale jak mówią Rosjanie, "trzeba próbować" :twisted:
Teraz na poważnie: takie sytuacje pokazują mi jedynie, ile jeszcze pracy przede mną.
Jeśli chodzi o dalszy ciąg sylwestra: nie taki diabeł straszny... kochana wnuczka tak świetnie się bawiła, że po prostu zapomniałem o tych reklamach. A to dzikie tańce (oczywiście dziadek musiał wszystko uwiecznić w jej smartfonie), a to "reportaż z Nocy Sylwestrowej z Dziadkiem" (nie prześlę Wam, bo niestety nie jestem zbyt fotogeniczny a nawet nie mam takich bosowskich okularów, jak np. imć Zbysob :mrgreen: ). Ani się obejrzałem, jak zrobiło się po północy.
Dziękuję wszystkim za reakcje na mój post.
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Nie umiem się zachować

Postprzez milo » 02 Sty 2018, 23:15

Andy napisał(a): nigdy nie zaakceptuję,

nigdy nie mów "nigdy" :)


akceptacja to nie to samo, co zgoda na coś..... to po prostu przyjęcie do wiadomości - tak na "flaki" , że coś mam.
jakbyś miał amputowaną nogę, to nawet jakbyś miał protezę, to nadal tej nogi nie masz i juz.

więc przyjmij to, co jest, bez względu na to, co jest i radź sobie z tym co na prawdę masz.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg


Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości