A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Moderatorzy: anwaz, admin

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Ewelka18 » 16 Sty 2018, 10:50

Hej, piszę do Was, gdyż jestem w trakcie terapii i powiem szczerze… jak lubiłam alkohol i inne używki, tak dalej mnie do nich ciągnie, a w trakcie samego leczenia i rozmów z terapeutą… no zamiast czuć się coraz lepiej, to gdzieś mi to samopoczucie mocno opada :( sama nie wiem, czemu tak jest, może to ja coś robię nie tak? W każdym razie coraz trudniej mi wytrzymać… Może jeśi się dowiem, że nie tylko ja mam tak trudno to będzie mi lepie, więc podzielcie się proszę swoimi wrażeniami z leczenia.
Ewelka18
 
Posty: 8
Rejestracja: 23 Mar 2015, 09:07

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Sowa » 16 Sty 2018, 13:35

Mnie najtrudniej było odnaleźć prawdziwe uczucia we mnie i o nich powiedzieć bez żadnej ściemy, bo był czas, gdy szłam na terapię i próbowałam przewidzieć o czym będzie mowa i co ja wtedy powiem :lol: :twisted: Jak załapałam, że nie o to chodzi, poszło sprawniej. W każdym razie widziałam postęp i nawet gdy samopoczucie kiepskie, to wiedziałam, że warto. Terapię porównałabym do rozgrzebywania i oczyszczania rany. Musi poboleć, żeby mogła się ładnie zagoić. A rozmawiałaś ze swoim terapeutą o swoim samopoczuciu? Tak z ciekawości: jesteś na terapii uzależnień?
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Huzarka » 16 Sty 2018, 15:17

Powiem Ci, że ja mam podobny problem… Przyznam się, a co – biorę narkotyki. Biorę, bo terapia ani trochę mi nie pomogła, wręcz przeciwnie. Czuję się okropnie samotna i niezrozumiana. Jak dla mnie, sprawa jest stracona…
Huzarka
 
Posty: 3
Rejestracja: 17 Gru 2015, 15:34

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez asia » 16 Sty 2018, 16:22

Ewelka, chyba trochę się pogubiłam.
Twój pierwszy post to link do muzyki. Drugi , że Twój chłopak jest hazardzistą. Trzeci to Twoje zdanie na temat filmu.
Kolejne dwa posty to reklamy ośrodków leczenia uzależnień.
O co chodzi ? Jesteś w trakcie terapii leczenia uzależnienia czy współuzależnienia . czy może jakiejś innej?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7398
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez asia » 16 Sty 2018, 16:24

Huzarka, jakbym brała narkotyki, to pewnie też kiepsko bym się czuła między jednym zaćpaniem a drugim.
I jeszcze to tłumaczenie, że bierzesz bo Ci terapia zaszkodziła. No proszę Cię...
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7398
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Andy » 16 Sty 2018, 18:41

no tak, Ewelko - powołując się na link w Twoim pierwszym poście:

The picture slowely fades
Walls are closing in
And there I was, cursing the ground
Unable to understand

Nie do zrozumienia...
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez milo » 17 Sty 2018, 00:06

Trudne pytanie - czy terapia mi pomogla... ?

terapia MI pomogla zobaczyć i zrozumieć mechanizmy działania mojego mózgu (minimalizowanie, uniewaznianie, marzeniowość {bajki, fantazjowanie} , zaprzeczanie oczywistym faktom, nazywanie uczuć po imieniu, mowienie o faktach, nazywanie spraw i zdarzeń wlaściwymi nazwami {np. kradzież, klamstwo, tajemnica} , odwagi do mówienia i cierpliwości do słuchania).
Natomiast każda terapia kiedyś się konczy i trzeba żyć tu i teraz. Żeby żyć tu i teraz - chodzę na mityngi - tam mam wsparcie, zrozumienie, czasem motywację, czasem "kop" i to najwięcej mi daje.
Terapia byla jak nauka czytania i pisania.
Mityngi uczą mnie ŻYCIA :)

Pozdrawiam
Bozena
hazardzistka, współuzalezniona i dda.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez milo » 17 Sty 2018, 00:09

Ewelko , napisz - w jakim temacie korzystasz z terapii ? czy jest to terapia grupowa czy indywidualna?
Czy mówisz na zajęciach o używkach i mówisz rzeczywiste daty i ilości spożywanych dawek tych uzywek ?
Ja także nie za bardzo zrozumialam, jak moze terapia "nie pomóc" , jeśli naprawdę z niej korzystasz.... a nie tylko "chodzisz". Ale moze "czegoś" nie wiem.

Bozena
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez milo » 17 Sty 2018, 00:22

Huzarka napisał(a):terapia ani trochę mi nie pomogła, wręcz przeciwnie. Czuję się okropnie samotna i niezrozumiana. Jak dla mnie, sprawa jest stracona…

może po prostu to nie byla terapia w tym temacie, ktory dotyczy Ciebie ?

Szukaj dalej i działaj - korzystaj z zaleceń i sugestii.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Andy » 17 Sty 2018, 00:47

Ewelko, widzę to tak:
1) głód jest wpisany w chorobę - nawet po wielu latach abstynencji zdarzają się nawroty, więc nie oczekuj od razu cudownego "odjęcia" tych dolegliwości;
2) słyszę w Twojej wypowiedzi ton zawodu, że terapia nie pomaga - jakbyś poszła do złego chirurga, który nieumiejętnie oczyścił wrzód. Terapia uzależnienia skutkuje tylko wówczas, kiedy ja sam chcę się leczyć - terapeuci służą nam tylko wsparciem oraz wiedzą. Spróbuj przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcesz zrezygnować z życia w uzależnieniu.
U mnie było tak, że podejmowałem wiele razy terapie, i wiele razy powracałem do nałogu grania. Byłem na kilku terapiach "zamkniętych" w renomowanych ośrodkach i po tych terapiach ze wspaniałymi terapeutami bardzo szybko wracałem do grania. Moja ostatnia terapia (którą zresztą aktualnie kontynuuję od początku lipca ub.r.) to była zwykła terapia w ośrodku w moim miejscu zamieszkania, 2 miesiące 5xtydzień od godz. 8 do 14. Pierwszy miesiąc był koszmarny, nie umiałem złapać kontaktu z grupą i terapeutami (a przede wszystkim: ze swoimi uczuciami), ale bardzo mi zależało na porzuceniu hazardu. Teraz mam zajęcia 2 razy w tygodniu po 3 godziny (też terapia grupowa) i bardzo dużo daje mi każde spotkanie z moją grupą terapeutyczną; mamy do siebie zaufanie i uczymy się od siebie nawzajem.
Życzę i Tobie, Ewelko nawiązania kontaktu ze swoimi uczuciami oraz z Twoją grupą terapeutyczną.
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Faktur » 17 Sty 2018, 09:43

Dziewczyny, nie wiem, jak to jest u Was, ale myslę, że trafiłyście po prostu na bardzo kiepskich terapeutów. Ja byłem na przykład uzależniony od hazardu. No kurczę, wiecie, jak to jest. Trafiło się już kilka razy szczęśliwą kartę, więc człowiekowi się wydaje, że kolejne będą równie sprzyjające, a tymczasem… Grało się aż do zaciągnięcia długów… I wprowadzałem swoją rodzinę w naprawdę duże długi… Aż udałem się do miejsca, które nazywa się [mod. A] Tam dopiero znalazłem naprawdę pomocną kadrę, która mnie leczyła. Co prawda nie potrzebowalem detoksu, ani niczego takiego, ale sama terapia była konieczna, bo nie potrafiłem sobie tego wszystkiego normalnie poukładać w głowie.
Ostatnio edytowany przez Agnieszka1234, 17 Sty 2018, 10:20, edytowano w sumie 1 raz
Powód: Reklama prywatnego ośrodka
Faktur
 
Posty: 3
Rejestracja: 16 Lis 2017, 12:02

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Agnieszka1234 » 17 Sty 2018, 10:19

No to faktycznie cudotwórcy, jak byłeś uzależniony.
Coś tak czułam o co może biegać, ale czekałam kiedy nazwa ośrodka się pojawi.
Przecież jak nic nie pomaga to tylko tam ;)
Agnieszka1234
 
Posty: 3281
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez asia » 17 Sty 2018, 11:02

Szacun Faktur i gratulacje z okazji ozdrowienia!
Terapia pomogła i już się nie gra :)
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7398
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez miszokienka » 17 Sty 2018, 12:36

Też przyłączę się do gratulacji z okazji wyzdrowienia. Człowiekowi już się nie chce grać to się nie gra :P
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1415
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

A czy Wam terapie bardzo pomogły?

Postprzez Andy » 17 Sty 2018, 19:15

Faktur napisał(a):Tam dopiero znalazłem naprawdę pomocną kadrę, która mnie leczyła.

No fajnie - un się rozwalał, a uni go leczyli :twisted:
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Następna

Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość