Narkoman hazardzista

Moderator: anwaz

Narkoman hazardzista

Postprzez Sunset coast » 14 Lis 2018, 10:11

Witam

Mam 23 lata od ponad roku gram, i chce już z tym skończyć mam problem i chcę sobie pomóc tylko nie wiem jak. U mnie wygląda to tak, że gram tylko wtedy jak jestem nacpany czasem to juz nie wiem czy cpam zeby sobie pograć, czy gram żeby sobie przyćpać. Jak większość mam dlugi, część z nich spłacila mi rodzina co bylo wielkim błędem. Rodzice wiedzą że grałem bo rok temu sie do tego sam przyznałem. Bylem nawet w poradni dla uzależnionych, lecz bylem tam tylko raz bo uznałem, że sam sobie z tym poradzę. Nie grałem może przez 2 miesiące po czym znów sie nacpałem i znów grałem, i gram do tej pory. Nieraz nawet sie zdarzyło, że po całej nocy gry i przegraniu kilku stow chodzę przygnebiony bo dragi przestają działać i pojawia sie moralniak, (szkoda ze to uczucie trwa dzien dwa później jakbym zapomniał ze znów przegrałem, jakby to juz bylo na porzadku dziennym ze gram kilka razy w miesiącu) mama cos wyczuwa i pytala mnie czy czegos nie narozrabialem, czy znowu nie przegralem wtedy ja odpowiadam że nic nie przegralem i wszystko jest ok, do okola wszyscy chcą dla mnie jak najlepiej a ja nie wiem jak tą pomoc przyjąć. Tak jakbym stracił wiare ze cos mi jeszcze może pomóc. Zawiodlem rodzicow którzy mi pomogli a ja dalej robię to samo. Przerasta mnie juz to wszytko mam straszna pustkę w głowie ze nawet nie wiem co napisac... Dzisiaj mówię sobie, że już nie będę więcej grał( grałem 2 dni temu) ale wiem że nie dam sobie z tym rady i znowu zagram, nie dzisiaj to za tydzień lub miesiąc. Mój problem różni się od większości z was tym, że gram tylko po fecie, nigdy nie zdarzyło mi sie zagrać będąc trzeźwy. Zwątpilem juz calkowicie w to ze moje życie bedzie jeszcze normalnie wyglądać. Mam dobrą pracę, co z tego jak za kazdym razem po wypłacie część wynagrodzenia przegram, zdarzało się że nawet cała bo przecież nacpany to co ja nie wygram z kasynem?  druga część idzie na długi i zostają mi grosze na moje nędzne życie. Wystarczyło by nie brać amfy i wtedy bym nie grał bo tylko wtedy mam takie parcie i nie robie nic innego tylko gram bez opamiętania i racjonalnego myślenia. Co ja bym dal żeby nie podejmować już tak głupich decyzij pomimo ze wiem jakie niosą konsekwencje a mimo to je podejmuje tak bardzo chciałbym przestać oszukiwać samego siebie i wszystkich do około i wyjść z tej chorej iluzij w jakiej  żyje. Gdzie się udać po pomoc w  Czestochowie od czego zacząć, jak zmienic myślenie i naprawić zepsutą głowę.
Sunset coast
 
Posty: 14
Rejestracja: 11 Lis 2018, 09:24

Narkoman hazardzista

Postprzez Criss » 14 Lis 2018, 18:02

Hej witam jestem w tym samym wieku co ty mam 23 lata ja walczylem i walcze do konca zycia z 1 nalogiem bo hazardzista bede zawsze ale mam nadzieje niegrajacym , 2 nalogi to naprawde ogromny problem. Moim zdaniem z jednej strony cpasz ale z drugiej strony grajac czujesz ta adrenaline ktora towarzyszy Ci jak cpasz .Moim zdaniem narkoman hazardzista mA te same dzialania ktore wiadomo moga cZlowieka znisZczyc wiadomo nie wydasz tyle kasy na dragi co ile mozesz przegrac . Najlepszym pomyslem bylby DLa Ciebie osrodek zamkniety ja w takim bylem w sierpniu podjalem najlepsza decyzje w swoim zyciu nie zaluje tego bo teraz jestem calkiem inny . Terapia zamknieta najlepsze wyjscie spokoj uswiadomienie sobie swoich nalogow i chec wyjscia z tego wylacznie DLa siebie zeby dalej zycia sobie nie marnowac bo przeciez mamy dopiero 23 lata i marnujemy swoj czas ktory moglibysmy wykorzystac w inny sposob. Fajnie ze obudziles sie teraz a nie Majac 35 lat bo zycie przed Toba . CiesZe sie ze tutaj jestes zycze Ci jak najlepiej . A dlaczego osrodek zamkniety bo kazdy przyjezdza tam z wlasnej woli ja bylem w prywatnym . Powodzenia
Criss
 
Posty: 7
Rejestracja: 11 Sie 2018, 19:21

Narkoman hazardzista

Postprzez milo » 15 Lis 2018, 13:58

Sunset coast napisał(a):chcę sobie pomóc tylko nie wiem jak.

Sunset coast napisał(a):Bylem nawet w poradni dla uzależnionych, lecz bylem tam tylko raz bo uznałem, że sam sobie z tym poradzę.

CHCESZ ???
Drogę znasz - Poradnia Leczenia Uzależnień ewentualnie , jak podpowiada Criss , Ośrodek Terapii Uzależnień stacjonarny. Ja sugeruję na NFZ - podstawowa terapia 6-8 tygodni , a potem dalsze leczenie w Poradni . Do tego proponuje wybrać się na mityngi - dla Anonimowych Hazardzistów oraz dla Anonimowych Narkomanów.


Czytaj forum. Czytaj jak najwięcej , zwłaszcza dział UZALEŻNIENIE.

Linki do spisu mityngów :

http://anonimowihazardzisci.org/mitingi.html

https://www.anonimowinarkomani.org/

Pisz na bieżąco, co udało Ci się zrobić i z czym sobie nie radzisz.

Pracujesz po to, by ćpać i grać czy po to by ŻYĆ ?
Pozdrawiam
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4488
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Narkoman hazardzista

Postprzez Sunset coast » 17 Lis 2018, 00:09

Wiecie co jest najgorsze? Ja już całkiem straciłem wiarę w to że się ogarne, nawet nie potrafię sobie wyobrazić tego normalnego życia.

Pracujesz po to, by ćpać i grać czy po to by ŻYĆ ? - dobre pytanie, pustka w portfelu i minus na koncie przytłacza, co mi z tego, że pracuje jak nie mam z tego kompletnie nic bo część na długi a drugą część zazwyczaj przegram. Jak nie gram i nie cpam to poza pracą nie robię nic totalna wegetacja żadnej przyjemności z życia. Z rodzicami i najbliższą rodziną praktycznie nie rozmawiam, bo poprostu nie mam o czym ze znajomymi tez praktycznie nigdzie nie wychodzę bo jaki to sens jak się jest fałszywym cpunem bez wartości i tak na własne życzenie zje**łem sobie życie. Tak jak piszesz, od roku pracuje zeby się od czasu do czasu nacpac w samotności i przegrać pieniądze których de facto nie posiadam. Różnica między mną obecnie a jakis rok-dwa lata temu jest ogromna moje wyobrażenie świata przycmil biały proch i automaty do gry do których nie trzeba nawet wychodzić z domu bo wszystko jest w Internecie. Brak pieniędzy stawia mnie w takiej sytuacji iz potrafię tak perfidnie kłamać zeby tylko pozyczyc jakies pieniadze, nawet nie mam żadnych wyrzutów sumienia czy coś w tym stylu stalem się takim cholerny egoista mam wrażenie. Najczęściej oszukuje własnych rodzicow, oni zawsze robili wszystko zebym miał jak najlepiej nigdy mi niczego nie brakowalo. Aż sam się sobą brzydze momentami. Nie wiem co by zrobili jakbym powiedział że dalej gram itp zapewne najgorze byly dla nich przegrane pieniądze, a swoje życie to już chyba przegrałem...

Miło, pytasz z czym sobie nie radzę, nie radzę sobie z przytłaczająca codziennością, brak mi choćby trochę samozaparcia, wiary w lepsze jutro, motywacji do działania. Nie wspominając już o tym, że pieniądze nie mają dla mnie zadnej wartości i nie potrafię ich szanować. Zostałem sam ze sobą i swoimi problemami, a to baardzo niebezpieczne połączenie kiedy nie jesteś w stanie, albo nawet nie chcesz (sam juz nie wiem) trzymać się wyznaczonych zasad i celów. Za to samodestrukcja dziala u mnie na wysokim poziomie... sam za sobą nie nadąża
Sunset coast
 
Posty: 14
Rejestracja: 11 Lis 2018, 09:24

Narkoman hazardzista

Postprzez Radek_wlkp » 17 Lis 2018, 06:50

Dwa lata temu też byłem w podobnym stanie psychicznym jak Ty. 18 listopada 2016 pojechałem na sześciotygodniową terapię zamknięta (na NFZ, więc nic nie płacisz). Zmieniło to moje życie, a właściwie sam je zmieniłem :) Teraz uczęszczam na mitingi, jutro miną mi dwa lata w trzeźwości (jeśli się nic nie zmieni :)) i wiem, że ciężko Ci być może w to uwierzyć, ale życie jest piękne nawet jeśli ma się długi. Różne rzeczy się zdarzają w życiu, nie każdy dzień jest fenomenalny, ale bycie trzeźwym to cudowna sprawa.
Radek_wlkp
 
Posty: 55
Rejestracja: 05 Sty 2017, 11:28

Narkoman hazardzista

Postprzez Sunset coast » 17 Lis 2018, 09:05

Ośrodek zamknięty to juz ostatecznośc, nie jest chyba tak źle ze mną, pewnie się mylę. W moim przypadku jedno wynika z drugiego czyli jakbym nie cpal to automatycznie nie było by gry na automatach. W poniedziałek umowie się na wizytę do terapeuty i zobaczymy co mi powie. Nie wiem nawet co ja mam mu powiedzieć i w sumie sam nie wiem jak on by mi mógł pomóc
Sunset coast
 
Posty: 14
Rejestracja: 11 Lis 2018, 09:24

Narkoman hazardzista

Postprzez milo » 17 Lis 2018, 09:28

Sunset coast napisał(a):Ośrodek zamknięty to juz ostatecznośc, nie jest chyba tak źle ze mną, pewnie się mylę.


na pewno ???
Sunset coast napisał(a):nie radzę sobie z przytłaczająca codziennością, brak mi choćby trochę samozaparcia, wiary w lepsze jutro, motywacji do działania.

Sunset coast napisał(a):Zostałem sam ze sobą i swoimi problemami,

Sunset coast napisał(a):Brak pieniędzy stawia mnie w takiej sytuacji iz potrafię tak perfidnie kłamać zeby tylko pozyczyc jakies pieniadze, nawet nie mam żadnych wyrzutów sumienia czy coś w tym stylu stalem się takim cholerny egoista mam wrażenie. Najczęściej oszukuje własnych rodzicow


chyba nawet to wystarczy , żeby znaleźć powód do stacjonarnego leczenia

a z tym się także nie zgadzam :
Sunset coast napisał(a):Nie wiem co by zrobili jakbym powiedział że dalej gram itp zapewne najgorze byly dla nich przegrane pieniądze,

Przegrane pieniądze nie są najgorszą sprawą. Ale tego dowiesz siię właśnie w Ośrodku Terapii Uzależnień .

Poza tym dałam spisy mityngów ...
Byleś ????
Bo piszesz :
Sunset coast napisał(a):Zostałem sam ze sobą i swoimi problemami,


a to już na własne życzenie masz, bo przecież spisy mityngów już w temacie masz podane "na tacy" i nie musisz szukać po necie.
Więc, skoro "na tacy" nie pomaga, to radź sobie dalej sam - ja osobiście - mam dość podkładania podusi .

Pozdrawiam i mam nadzieję, do zobaczenia w realnym życiu na "trasie zdrowienia" :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4488
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Narkoman hazardzista

Postprzez milo » 17 Lis 2018, 09:30

Sunset coast napisał(a):w sumie sam nie wiem jak on by mi mógł pomóc

jak to ?
przecież właśnie jest Terapeutą Uzależnień - czyli specjalistą od leczenia osób uzależnionych
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4488
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Narkoman hazardzista

Postprzez Sunset coast » 17 Lis 2018, 09:44

Najblizszy miting mam w Katowicach, nie mam na życie, nie mam nawet na paliwo żeby tam dojechać :cry: Ośrodek zamknięty wiąże się z rzuceniem pracy, musze pracować zeby mieć chociaż na spłatę miesięcznych rat, wiem najpierw muszę zająć się chorą głową dopiero długami ale może uda mi się pogodzić pracę z leczeniem. Spróbuję zobaczymy co powie mi terapeuta
Sunset coast
 
Posty: 14
Rejestracja: 11 Lis 2018, 09:24

Narkoman hazardzista

Postprzez Criss » 17 Lis 2018, 10:40

Każdy kto jest tutaj z nas musiał zdecydować praca ważniejsza czy nasze zdrowienie ja pracując za granica zarabiając naprawdę dobre pieniądze wybrałem leczenie w ośrodku zamkniętym 4tyg miałem sam już dosyć siebie patrzenie na siebie w lustrze jak oszukuje siebie znajomych własna kobietę i rodzine brzydziłem sie sam siebie pewnego dnia popatrzyłem się w lustrze i zdecydowałem ze pojadę na leczenie bo innego ratunku dla siebie nie widziałem , praca nie jest najważniejsza od twojego zdrowienia , będziesz szczery to zobaczysz ze będzie lepiej ja powiedziałem szefowi ze jestem hazardzista i ze muszę jechać na terapie . Zaskoczyłem się bo zrozumiałam zauważył ze naprawdę chce się zmienić. Jeżeli będziesz się chciał zmienić sam dla siebie dla swojego życia każdy Cj pomoże czy komuś krzywdę wyrządziłeś czy nie . Jestem tego zdania a to naprawdę Ci pomoże twoja szczerość i prawda . Powodzenia
Criss
 
Posty: 7
Rejestracja: 11 Sie 2018, 19:21

Narkoman hazardzista

Postprzez Michal121 » 17 Lis 2018, 10:48

Cześć. Mam 23 lata mieszkam teraz w Anglii co jest chyba gorszym pomysłem bo tu hazard jest na każdym kroku w tv w radiu nawet na głupim fb są te reklamy...
Nie chodzę do kasyn przeprowadziłem się do innego miasta. Ale teraz a dokladnie wczoraj coś wem je pękła i zagrałem na internecie... Nie wiem mam takie wrażenie że wpadam w taki a ok i nie jestem sobą byłem na mitingach gdzie przychodzą ludzie którzy grali w każdym wieku ale to a mnie nie działało. Za niedługo będę wracał do Polski jak coś odloze. Teraz w mieście w którym mieszkałem w polsce pozamykali te budy z maszynami a było ich naprawdę dużo tak żeby nie sklamac na miasteczko ok 3o tys mieszkańców było aż ok 20 w tym jeden pod moim domem wystarczyło przejść na drugą stronę. Teraz już są pozamykane więc nie przegrywam pieniędzy już jak przyjeżdżam. Ale dalej co jakiś czas mnie kusi na szczęście nie narobilem sobie. Dużych długów. Bo w porę się zacząłem kontrolować ale nie do koń a . Chcial bym się dowiedzieć co by mogło pomuc żeby całkiem przestać!!?? A co do kolegi wyżej miałem identycznie tylko nie cpalem pieniądze nie miały dla mnie żadnej wartości. To było najgorsze . Bo nawet jak wygrałem to nie sprawiało mi to przyjemności. Miałem czasem bardzo dużo pie iedzy których mogłem wydać na ubrania samochód czy hobby i tego nie zrobiłem. Mi pomogło to że zajolem swój czas czymś ciekawym na początku było ciężko ale zaczynało dawać coraz więcej radości w ten sposób zapomniałem o graniu ale nie dokonca. Chciał bym z tym skończyć do końca odciąć pepowine. Tym bardziej że niedługo planuje ślub z kobietą mojego życia która naprawdę stara się mi pomuc w moim problemie. Ja aż tak tego chyba nie doświadczyłem ale musisz dotknąć dna zostać sam na lodzie żeby z tego wyjść rozmawiałem z wieloma osobami które dosłownie przegrały życie i dopiero po dotknięcie dna tak totalnie się od niego odbiło. I najważniejsza rzecz powiedz to osoba najbliższym potraktuje to jako chorobę niech cię wysuchaja i dowiedzą się jak radzić sobie z takim problemem. I ważne jest też żeby w. Żadnym wypadku nie splacali za ciebie długów bo to tylko pogorszy. Zobaczysz że raz za ciebie to zrobili to znaczy że jak powinien ci się noga zrobią to jeszcze raz. To ogromny błąd. Mi to uświadomiła dziewczyna kiedyś przegrałem wszystkie pieniądze a miałem zapłacić za mieszkanie i wiedziałem że moja kobieta będzie miała... Bo już raz tak się stało. Ale tym razem mi nie pomogła. Musiałem sprzedać auto za grosze żeby mieć na jedzenie i mieszkanie.
Michal121
 
Posty: 1
Rejestracja: 17 Lis 2018, 03:38

Narkoman hazardzista

Postprzez milo » 17 Lis 2018, 11:37

Sunset coast napisał(a): musze pracować zeby mieć chociaż na spłatę miesięcznych rat,

Jak na razie nie ma mowy (nic o tym nie piszesz) o spłacie miesięcznych rat . Przeciez przegrywasz wszystko.

Jak masz "za daleko" na AH czy NA to zasuwaj na jakikolwiek mityng , moze być AA (jakikolwiek inny też się nada).
No i Poradnie leczenia uzależnień są w każdym wiekszym mieście. A tu nie musisz się "zamykać" a możesz chodzić popołudniami i też nie codziennie.

Czytaj Forum. Tu juz jest napisane setki razy, co działa a co nie działa. Napisano juz także, co to jest uzależnienie - na pewno to nie kwestia ilości zer w długu. W ogóle "dług" to tylko SKUTEK. Leczenie polega na ... leczeniu "chorej głowy ", którą wszędzie ze sobą nosisz.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4488
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Narkoman hazardzista

Postprzez Sunset coast » 17 Lis 2018, 12:10

Nie wiem czy nie lepiej wybrać się na miting dla narkomanów bo to one są zapalnikiem i to one powodują że gram, to po niej mam taki zryty łeb i podejmuje takie chore decyzję o grze i to takiej patologicznej w kamyczek, zdaję sobie za każdym razem sprawę z tego że kiedy wezmę narkotyk (a jak juz biore to zazwyczaj żeby na noc starczylo) to skończy się to tak ze będę grał i każdą decyzję tego żeby sie nacpac podejmuje świadom tego bo już bardzo dobrze się znam. Jakie to jest chore popatrzeć na takiego człowieka jak ja z perspektywy zdrowego człowieka. Jak można coś takiego odp***ac ze cheć sięgnięcia po amfe moze być tak silna, wiedząc że napewno przegram jakies pieniądze. I czemu ja to sobie robię?


Pierwsze 2 posty jakie tutaj napisalem po tym jak grałem i po całej przegranej nocy na automatach jestem padnięty i poirytowany tym że znów przegrałem wtedy najbardziej zdaję sobie sprawę z tego że mam problem.
2 uzależnienia w jednym no to jak najbardziej kwalifikuje sie na ośrodek zamknięty. Diagnoza przerażająca a ja stoję w miejscu jedynie to forum znalazlem i wszystko mam podane na tacy, tylko brać innej drogi nie ma
Ostatnio edytowany przez Agnieszka1234, 18 Lis 2018, 12:12, edytowano w sumie 1 raz
Powód: wulgaryzm
Sunset coast
 
Posty: 14
Rejestracja: 11 Lis 2018, 09:24

Re: Narkoman hazardzista

Postprzez Sunset coast » 17 Lis 2018, 12:40

milo napisał(a):
Sunset coast napisał(a): musze pracować zeby mieć chociaż na spłatę miesięcznych rat,

Jak na razie nie ma mowy (nic o tym nie piszesz) o spłacie miesięcznych rat . Przeciez przegrywasz wszystko.

Jak masz "za daleko" na AH czy NA to zasuwaj na jakikolwiek mityng , moze być AA (jakikolwiek inny też się nada).
No i Poradnie leczenia uzależnień są w każdym wiekszym mieście. A tu nie musisz się "zamykać" a możesz chodzić popołudniami i też nie codziennie.

Czytaj Forum. Tu juz jest napisane setki razy, co działa a co nie działa. Napisano juz także, co to jest uzależnienie - na pewno to nie kwestia ilości zer w długu. W ogóle "dług" to tylko SKUTEK. Leczenie polega na ... leczeniu "chorej głowy ", którą wszędzie ze sobą nosisz



Płacę miesiecznie okolo 1800zl na wszystkie zadluznia jakie powstaly, reszte wyplaty przegram i nigdy nie starcza mi na zycie. obecnie mam wpisy w rejestrach wiec o kredycie i chwilowkach nie ma mowy, dobrze że więcej nie dostanę, łącznie mam jakieś 25k na 2 lata w najlepszym wypadku ale jak nic nie zrobię to bedzie tylko gorzej. To tylko liczby ale życie z tym faktem że wczoraj miałem a dzisiaj nie mam, bo przegrałem i tak sie krece w kolo z miesiąca na miesiąc. Trzeba wkoncu spiąć dupe i wziąść się za siebie. Najlepszym rozwiązaniem byl by dla mnie ośrodek zamknięty, odcięty od wszystkiego bylbym bezpieczny
Sunset coast
 
Posty: 14
Rejestracja: 11 Lis 2018, 09:24

Re: Narkoman hazardzista

Postprzez chłop ze wsi » 17 Lis 2018, 14:21

Sunset coast napisał(a):Ośrodek zamknięty to juz ostatecznośc, nie jest chyba tak źle ze mną

To pograj jeszcze trochę, zrobisz 250k długu, wtedy będzie ok ???

Wszystkich was ,jak widzę, uzależnionych przeraża słowo "zamknięty" w nazwie ośrodka. Może powinno sie zmienić nazwe na szpital dla uzależnionych. Miałem okazje być w takim ośrodku, to raczej jak sanatorium- pokoje, jedzenie, prywatne ciuchy. I w każdej chwili tak jak ze szpitala mozna się wypisać.
Odwagi chłopie- szkoda życia na granie.
chłop ze wsi
 
Posty: 566
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 12 gości