Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Moderatorzy: anwaz, admin

Re: Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez prema » 14 Kwi 2020, 22:08

Lo matko.Chlop zostal mamuska

["milo"]
gratuluje :) zostałes mamuśką :)

I tutaj zgodze sie z Asia. Milo, uwielbiam Twoje posty
prema
 
Posty: 269
Rejestracja: 29 Lip 2007, 23:52
Miejscowość: Londyn

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez milo » 15 Kwi 2020, 06:58

Chyba w czasie trudności w wykorzystywaniu moich "wad" w realnym życiu, wyostrzyłam moją wadę "uszczypliwości z radochą bez złośliwości" i zaczynam przygotowywać się do pracy w kabarecie :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez Sowa » 15 Kwi 2020, 08:33

Andrzeju, ja nie pomogę, bo i psy i koty mnie wybitnie nie lubią, więc ja ich też :-P
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Re: Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez Marcin198 » 16 Kwi 2020, 05:51

Sowa napisał(a):Andrzeju, ja nie pomogę, bo i psy i koty mnie wybitnie nie lubią, więc ja ich też :-P

Zwierzęta to mądre stworzenia .Od razu wyczuwają złe charaktery .:)
Marcin198
 
Posty: 264
Rejestracja: 22 Sty 2020, 14:14

Re: Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez andrzej.aha » 16 Kwi 2020, 11:29

Marcinie - to nie kwestia "charakteru" -nie ma czegoś takiego jak "dobry" czy "zły" :lol:
każdy człowiek jest jeden "jedyny" i niepowtarzalny , a co człowiek to "charakter" :P
zwierzęta najbardziej reagują na "emocje" i je odbierają... i przejmują
myślę, że np. Sową mogą "targać" emocje w kontakcie ze zwierzętami (jeżeli by potraktować serio , "że Jej nie lubią :wink: ), a jak są różne i różnorodne w tym samym czasie , np zachwyt, tkliwość, bliskość, odczuwanie piękna i miłości-a równocześnie niepokój, obawa, respekt - to zwierzyna się gubi i sama raczej się "niepokoi" bo tego wszystkiego co człowiek czuje - nie jest w stanie odebrać.

a u mnie pewne postępy, szczególnie dzisiaj - od ponad godziny pies nie szczeka na kota, a kot sie nie chowa na "piętra". przez 40 min oba zwierzaki spały na tym samym poziomie tj na PODŁODZE (dotychczasowe królestwo kota)
spały (jeszcze nie razem nos w nos-co chyba nie będzie możliwe) ale w odległości ok 1 m od siebie i w zasięgu swojego wzroku, aż bałem się "oddychać" żeby nie zepsuć :wink:
tak więc robię za "mamuśkę", modlę się o pogodę ducha i spokój - może te "jednoznaczne" moje emocje udzielą sie zwierzakom :D
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez Marcin198 » 17 Kwi 2020, 11:49

Skoro Sowa twierdzi ,że koty i psy ją nie lubią ,to może spróbowała by sprawdzić jak jej idzie z innymi gatunkami .
Proponuję na początek gady .Na przykład taki krokodyl czy da się pogłaskać Sowie .:) Fajnie byłoby gdy sprawdziła ....będę wdzięczny :)
Marcin198
 
Posty: 264
Rejestracja: 22 Sty 2020, 14:14

Re: Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez andrzej.aha » 17 Kwi 2020, 13:29

:twisted: szkoda słów :!:
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez Sowa » 17 Kwi 2020, 14:11

Andrzeju, luz :-) on ma coś mocno do kobiet i władzy (mnie postrzega, jako tą która rządzi forum :D) Psychologiem nie jestem, na ślepo strzelam w matkę - przemocowca, ale to jego problem, nie mój, ani mnie ziębi, ani grzeje, trochę śmieszy jak ujadanie jakiegoś mini kundelka, i tyle, nie będę tego rozkminiać.

Ciekawe jest natomiast to, co napisałeś o zwierzętach i emocjach, faktycznie może coś w tym być.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Re: Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez andrzej.aha » 17 Kwi 2020, 14:56

Sowa to była taka "improwizacja" - im więcej obserwuję te moje - to dochodzę do wniosku, że coś w tym może być.
ps. wczoraj już spały prawie obok siebie przez dobre 40 min,
dzisiaj pies patrzył spokojnie jak kot się bawił NA PODŁODZE i to psią zabawką w odległości 1m od psa. :lol:
ale jeszcze "dłu...ga" droga.
aha i moje emocje... rozdrażnienie -też odbierają... niestety :P
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez Marcin198 » 17 Kwi 2020, 15:06

Zapomniałem Andrzeju dodać ,że biorę cała odpowiedzialność za życie Sowy gdy będzie głaskać krokodyla. :)
Sowa - nagrywaj to :)
Co do kobiet ,to ja je kocham ,uwielbiam z nimi być, ,rozmawiać i kochać
Marcin198
 
Posty: 264
Rejestracja: 22 Sty 2020, 14:14

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez asia » 18 Kwi 2020, 16:18

Marcin198 napisał(a):Co do kobiet ,to ja je kocham ,uwielbiam z nimi być, ,rozmawiać i kochać

No oczywiście ! Wszyscy głęboko wierzymy w to co piszesz :D :D :D
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7398
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez Marcin198 » 18 Kwi 2020, 18:46

asia napisał(a):No oczywiście ! Wszyscy głęboko wierzymy w to co piszesz

Ja mówię tu o kobietach a nie...... ( nie będę was obrażał i nie dokończę )
Marcin198
 
Posty: 264
Rejestracja: 22 Sty 2020, 14:14

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez asia » 18 Kwi 2020, 19:46

Ależ pisz ! Mnie obrazić może jedynie osoba którą szanuję, która jest dla mnie ważna, mądra.
Zatem Ty możesz pisać co chcesz :-)
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7398
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez andrzej.aha » 01 Maj 2020, 13:17

andrzej.aha napisał(a):dzisiaj pies patrzył spokojnie jak kot się bawił NA PODŁODZE i to psią zabawką w odległości 1m od psa. :lol:
ale jeszcze "dłu...ga" droga.


to było 2 tygodnie temu - jak ten czas leci
od tygodnia mamy Farta na "stałe" znaczy na 24 H, czyli mieszka z nami :D
i jak dotąd nie dość, że "krew się nie polała" , to z dnia na dzień ( w zasadzie z nocy na noc) mamy zdecydowane postępy.
pies si.ę nie ekscytuje kotem, kot coraz więcej i częściej wraca na podłogę..
kilka razy dziennie są spotkania "nos w nos"... z wąchaniem.
dwa dni temu jak pies przysnął - Luna (znaczy się nasza kotka) najpierw wąchała psu tylne łapy i ogon (tak, że go łaskotało0 a później po uszach.. a ten spał dalej.
dzisiaj rano też Fart spał... a ta podeszła... i dała mu kilka razy łapką po ogonie... chyba dla zachęty :lol:
kotka zakosztowała w psim pokarmie, a pies nie gardzi kocim...
Lunie woda z psiej miski smakuje bardziej niż z własnej.
Powoli jak widać po postępach jakoś woda z ogniem daje sie pogodzić.Ja mam radochę i zajęcie. najważniejsze, że spacery z Fartem zmuszają mnie do ruchu. :P
ps. Imię Fart nie ma skojarzeń "hazardowych" ma związek z autentycznym "szczęściem" tego psiaka. Trafił mu się szczęśliwy traf :
syn z narzeczoną w połowie marca jechali na działkę, ktoś kto jechał przed nimi zajechał na parking leśny - i po minucie wyjechał z piskiem opon, jakby uciekał. Gdy syn zaparkował na tym parkingu - zobaczyli trzęsącego się szczeniaka. ktoś chyba pod wpływem inf o koronawirusie go wywalił
I tak trafił do naszej rodziny... wiec został FARTEM :wink:
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Re: Izolacja - sprawdzian trzeźwego życia?

Postprzez andrzej.aha » 13 Maj 2020, 14:11

Dla mnie to już prawie 3 miesiąc siedzenia w domu, nawet nie "kwarantanny" - lecz to czas bez jakiegoś stałego zajęcia, bez pracy. 8 kg do "przodu", dzięki zwierzakom, zwłaszcza psiakowi - przyrost wagi zahamowałem - teraz myślę o jakiejś redukcji :P .Na dietę nie przechodzę, chyba, że taka mniej "żreć" :wink: :wink: ; stram się ograniczyć cukier (1/2 łyżeczki zamiast 1 z "czubem") i mniej słodyczy czyli "ciasta" - zobaczymy efekty.
Pies z kotem coraz lepiej w nocy już nawet ich "nie słychać"; w dzień mają fazy aktywności - trochę się ganiają, chyba traktują to jako zabawę. Agresji nie widzę, chociaż kotka zdecydowanie zaczyna dominować (ale to chyba taka "damska" przypadłość :lol:
Chyba zaczynam się przyzwyczajać do stanu "rencisty/emeryta" - tzn. życia bez pracy.
Jednak nie ukrywam, że trudno mi do końca zaakceptować "stan kasy" - w zasadzie brakuje mi jakichś dochodów, dodatkowych - przynajmniej od czasu do czasu. Może jakoś to uda mi się zmienić jak się trochę "odmrozi" z wirusem.
Bóg nadal czuwa i jest łaskawy, bank zwrócił mi prawie 700 zł; które zajął błędnie (przyznali się :shock: ) i przekazał komornikowi z "13 renty" ( ale nie zmieniłem poglądów i preferencji :wink: )
Dzięki temu sprawiłem sobie 2 x buty i koszulę - 15 mam ślub syna - miało być z "pompą" i ślub i wesele; będzie ślub prawie symboliczny, a z "przytupem" powtórka tj. odnowienie sakramentu już z "pełną widownią" i wesele
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze doświadczenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości