Poker jako część życia mojej rodziny

Moderatorzy: anwaz, admin

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Mleko » 14 Maj 2020, 16:23

Chłopie ze wsi, moja żona powiedziała mi że jest takie forum i żebym sobie poczytał to się uspokoję:).
Kobiety wiedzą wszystko co o gdzie jest.
Andrzeju aha , oczywiście że na czarno to robię.
Rozliczenia klientów ktorych nie znam wrzucam do żony. Ona ma działalność.
Co się tylko da to robię na czarno.
Mleko
 
Posty: 25
Rejestracja: 26 Lut 2020, 17:45

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez przymierze » 14 Maj 2020, 17:27

I uspokoileś się ? Czy zdenerwowales że się czepiamy :D
przymierze
 
Posty: 154
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Sowa » 15 Maj 2020, 00:13

Mleko napisał(a):moja żona powiedziała mi że jest takie forum i żebym sobie poczytał to się uspokoję:)

a to też można różnie widzieć :-) osobiście jakby mi facet grał po nocach, też bym go wysłała na takie forum, żeby poczytał ku przestrodze i się uspokoił z tym graniem :P

Ale zupełnie serio, Twoja żona nie miała żadnych "ale" gdy grałeś całymi nocami, odsypiałeś w dzień i zostałeś bez pracy? skąd wiedziała o forum?
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Mleko » 15 Maj 2020, 00:50

Haha ,tak Przymierze, już jestem spokojny i nic mnie nie denerwuje:)
Pełen luz.
Sowa, ja i moja żona nie mamy żadnych tajemnic przed sobą i jesteśmy ze sobą szczerzy. Taką mam nadzieję zresztą :) Moja żona całkowicie mi ufa i wspiera w tym co robię nawet jeśli to do końca nie jest to czym można byłoby się chwalić. Ale w życiu trzeba czasem zaryzykować i spróbować czegoś " niecodziennego".
Wiedziała, że nie pozwolę sobie na przegranie całego majątku w karty i widziała ile wygrywam.
Dopóki się wygrywa to nikt nie będzie widział w tym problemu.
Proszę sobie nie myśleć, że ja każdej nocy wychodziłem grać. To były raptem 4-5 nocy w ciągu miesiąca. Tak średnio i nie liczę ostatnich trzech miesięcy .
Wynagrodzenie z pracy jakie dostawałem (,z pracy która straciłem) w porównaniu z wygranymi w karty to były grosze. Żona wiedziała, że ta praca to nie jest akurat miejsce w którym bym chciał pracować dłużej i wiedziała że mi na utrzymaniu posady nie zależy. Dopóki potrafiłem zagwarantować rodzinie byt, nie było problemu z tym że nie mam pracy.Zresztą jej nie potrzebuje, mam co robić.
Żona, jak to kobieta ma swoje koleżanki z którymi jakby mogła to by przeglądała resztę życia. Gadają o wszystkim i wszystko wiedzą, co mnie czasem dziwi " skąd ona to wie " . Jakiś syn siostry koleżanki jej przyjaciółki przegrał motor czy samochód wziął kredyt ,rodzice jego odkryli że gra ,pomagali mu ,szukali pomocy itd itd i ,że jest forum ,żeby poczytał chociaż to może nabierze oleju do głowy, bo nie chciał iść do psychologa czy na miting. Już nie pamiętam. Zresztą nie problem wpisać w google hazard i zaraz gdzieś link do forum się znajdzie
Mleko
 
Posty: 25
Rejestracja: 26 Lut 2020, 17:45

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez przymierze » 15 Maj 2020, 10:02

Skoro jest tak dobrze to nasuwa się pytanie po co tu jesteś ? Nie wiem czy się chwalisz czy żalisz ?
Praca to finansowe ochlapy a za wygrane kupiłeś samochód i to jest twój główny solidny dochód.
Do kasyna rzadko chodzisz a więc mogę przypuszczać że ogrywasz ludzi na prywatnych spotkaniach.
Jest to dosyć niebezpiecznie i ryzykowne bo nikt nie lubi być ogrywany na dużą kasę a hazardzista może
być nieobliczalny w swoich poczynaniach .
Ja w każdym razie nie umiałbym kogoś bezpośrednio ograć nawet tych ,,bogatych gnojkow" zła karma
zawsze wraca tak to już jest . Jesteś hazardzista który jest na plus ale emocje , nerwy ,adrenalina, zarwane
noce to już na minus .
A z tym synem siostry koleżanki to o co chodzi ? Teraz będziemy pisać o nim ?
Mleko to jest ostatni mój post w twoim wątku bo tak naprawdę nie wiem czego oczekujesz...
Wiem jedno gra na pieniądze nie jest niczym dobrym..
Powodzenia
przymierze
 
Posty: 154
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Sowa » 15 Maj 2020, 15:43

Mleko, coś Ci się rozjeżdża ta historia. W pierwszym poście jest mowa o grze co wieczór, teraz 4-5 razy w miesiącu. Ciągle piszesz o dużych wygranych, i jak to żona Cię wspiera i ufa bezgranicznie. I te wygrane doprowadziły do Twojej rozsypki emocjonalnej? A żona w tej ufności opowiedziała koleżankom o Twojej grze, a te ni przypiął, ni wypiął, doradziły jej forum dla uzależnionych?
Zastanawiające jest też, że piszesz w czasie przeszłym:
Mleko napisał(a):Dopóki potrafiłem zagwarantować rodzinie byt, nie było problemu z tym że nie mam pracy.

No właśnie sądzę, że teraz już jest problem. Popłynąłeś z grą, zaczęły się przegrane, utrata pracy, odstawka od życia rodzinnego i żona to widzi, więc poradziła się koleżanek. Bardzo jestem ciekawa, jakby to wszystko wyglądało z relacji żony, daj no ją tu na forum :P A może ona tu jest? czyta co piszesz, więc ślicznie wszystko pokolorowane, żeby uspokoić i siebie i żonę? Dziś mi jedna ze współuzależnionych napisała: szkoda, że forum nie ma działu Fantasy, posty Mleka idealnie by pasowały. Zaczynam przyznawać jej rację.
Ostatnio edytowany przez Sowa, 15 Maj 2020, 20:02, edytowano w sumie 1 raz
Powód: mod.S
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Mleko » 18 Maj 2020, 12:48

Hej,witajcie po weekendzie. Przymierze,wiesz może i trwa budowa domu? Załóżmy że kilka miesięcy. A wiesz może ile trwa zburzenie domu? Powiedzmy, że kilka godzin wystarczy.Teraz spójrz na mnie i pomysl ile miesięcy zajęło mi gromadzenie pieniędzy wygranych w karty. A teraz pomyśl ile godzin mogłoby mi zająć przegranie wszystkiego. Bardzo łatwo jest coś zniszczyć a o wiele trudniej odbudować. Tak samo jest w grze. Ciężko jest wygrać ale łatwiej jest przegrać.
Nie jest sztuką kupić samochód, ale sztuka jest zdobyć pieniądze na jego zakup. Ja te pieniądze wygrałem w uczciwej grze. Sam dostaje propozycję wspólnej gry, rzadziej zdarza mi się szukać graczy. Co do kasyna nie mam zaufania do gry z krupierem. Automaty? Trzeba być naiwniakiem ,żeby w nie grać. Tak na logikę, czy postawiłbys maszynę gdzie ludzie wrzucają kasę i wygrywają ? Będąc właścicielem maszyny będziesz chciał mieć zysk z niej i będzie ona ustawiona tak żeby generowała zysk.
Dlatego się dziwię tym co grają w automaty. Z reguły obserwuje tych najubostrzych bywalców kasyna.
Już bardziej bym zainwestował w ruletkę ale tą gdzie jest krupier. Tam dużo zależy od szczęścia ale to Ty decydujesz o numerach jakie chcesz zagrać.
To tak moim okiem.Co do tego " syna siostry koleżanki " to nie znam go. Padło pytanie skąd moja żona wie o forum.Wiec odpowiedziałem ,że kiedyś rozmawiały o jakimś przypadku znajomej której syn miał problem z grą.
W każdym bądź razie nie znam osoby.
Ty nadal nie wiesz czego oczekuje. Oczekiwałem jakiejś rady, wskazówki. Widzisz, jestem osobą która musi mieć zawsze jakiś plan działania na każdą okoliczność i staram się działać zawczasu, zanim nadejdzie najgorsze.
Czułem, że cos się dzieje nie tak,miałem obawy i złe przeczucie. Liczyłem, że znajdę podobne przypadki tutaj, które podzielą się swoimi doświadczeniami.
A Ty piszesz, że to ostatni post Twój. Ty grozisz ,czy straszysz?
Mleko
 
Posty: 25
Rejestracja: 26 Lut 2020, 17:45

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Mleko » 18 Maj 2020, 13:12

Sowo, nad interpretujesz to co pisze. Pisząc " co wieczór" nie miałem na myśli, że każdego wieczora ,dzień po dniu gram. Pisząc " co wieczór " odnosiłem się do wieczoru gdzie była gra w karty. W jednym z postów wspomniałem , że gra była w dniach czwartek- niedziela i ,że nie zawsze grałem przez wszystkie te dni. Zresztą gra codziennie jest niewykonalna. Nie wyobrażam sobie grać każdego dnia. Musi być ten odstęp, odpoczynek umysłu.
Tak, moja żona czasem czyta co pisze i co odpisujecie.
Wczoraj czytaliśmy odpowiedzi Twoje i Przymierza gdy szliśmy już spać ale z racji godziny już nie pisałem.
Sama mówi, że chyba słabo pamiętacie co pisałem w poprzednich postach skoro tyle uwag pod moim adresem pojawia sie w poście Sowy.Na to ja mówię, że doskonale pamiętam, co pisałem w pierwszym poście i nie ma tam , " że co wieczór grałem" w siebie dzień w dzień.
I w tedy mówię do żony, ja nawet pamiętam jakie były moje pierwsze slowa, które powiedziałem do Ciebie gdy Cię poznałem 12 lat temu. I mówię ,że podszedłem i mówię do niej :" chciałbym z Tobą pójść do łóżka" a Ty spojrzałeś na mnie i powiedziałaś :" ale ja chrapie" .
A żona na to ,:" ja tak powiedziałem ??? Przecież ja nie chrapie !....może chciałam cię splawic i tak odpowiedziałam. " Co się uśmialiśmy wczoraj plus wspominki z pierwszych spotkań naszych.
Ale wracając do tematu, kolejne zdanie " dopóki potrafiłem zapewnić byt".
Widzisz Sowa,chodzi o to, że jak grałem i potrafiłem mimo grania zapewnić byt to było dobrze. I jest to słusznie w czasie przeszłym bo obecnie nie gram plus pracuje i zarabiam.
Co do żony mojej to ja nie napisałem, że pochwaliła się swoim koleżanką moją grą. Tylko,że pamięta jak któraś z jej koleżanek opowiadała o przypadku kogoś z rodziny.
To nawet nie było w tym roku.
One sobie mówią wszystko ,tak pisałem ale są też granice. Żona wie, że ja sobie nie życzę żeby pewne tematy były poruszane przez nią w towarzystwie. A tym bardziej, że małżonek gra w karty " co wieczór " :)
Mleko
 
Posty: 25
Rejestracja: 26 Lut 2020, 17:45

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez andrzej.aha » 18 Maj 2020, 14:08

aleś się rozpisał... :lol:
trochę dziwne, że "jakbyś się tłumaczył" :P
z moich doświadczęn wynika, że tłumaczy sie ktoś, kto ma coś na sumieniu.. :P
Wierzę,...., Wątpię,.... Szukam...
andrzej.aha
 
Posty: 3910
Rejestracja: 09 Paź 2005, 23:09
Miejscowość: Warszawa

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Andy » 18 Maj 2020, 18:49

Pozdrowienia dla Żony Mleka
Na ogół przecież ludzie, nawet najbardziej niegodziwi, są naiwniejsi i lepsi, niżbyśmy w ogóle mogli przypuszczać. Zresztą i my również.
F. Dostojewski, Bracia Karamazow
Andy
 
Posty: 646
Rejestracja: 09 Mar 2007, 20:12

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Sowa » 18 Maj 2020, 20:20

Mleko, może tak być, że nadinterpretuję, wcale nie przeczę. Właśnie spojrzałam na mój avatar i pierwszy raz - a ten avatar mam już chyba kilka lat - zobaczyłam gołą babę na krześle (pozdrawiam Marcin_opolskie :D), do tej pory widziałam tylko wakacje :lol: :lol: Więc być może po pierwszym Twoim wpisie, dla mnie dość jednoznacznym w wymowie, przecież piszesz wyraźnie o uzależnieniu od pokera, włozyłam Cię do szufladki uzależnionych jeszcze nie dostrzegających powagi problemu. Dalej już szło wg schamatu: minimalizowanie, unikanie trudniejszych pytań i każdy kolejny wpis przedstawiający coraz to łagodniejszą wersję.

To wszystko jest bardzo typowe dla uzależnionych, ale przecież może być tak, że akurat Ty grasz tylko dla rozrywki bo lubisz rozbicie emocjonalne, wygrane powodują u Ciebie utratę zaufania do siebie, a żona podsunęła forum dla uzależnionych tylko dlatego, że koleżanka wspomniała o synu wujka szwagra. Dobrze, juz się nie czepiam :)

Żonę pozdrawiam także i gorąco zapraszam na forum współuzależnionych, znajdzie wiedzę jak się zabezpieczyć gdyby jednak ta ufność nie była taka 100%. A jeśli jest, to tym bardziej zapraszam :P
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4662
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez marcin_opolskie » 19 Maj 2020, 05:55

Sowa, a więc jednak :P
również pozdrawiam :mrgreen:
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4277
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Mleko » 19 Maj 2020, 21:21

Andy ,żona pozdrawia Cię i przesyła całusa ( co nie do końca mi się podoba )
Mleko
 
Posty: 25
Rejestracja: 26 Lut 2020, 17:45

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez Mleko » 19 Maj 2020, 21:27

Sowa,nie kwestionuje Twojej wiedzy z zakresu uzależnień od hazardu, ale tylko z jednym się nie zgodzę z Tobą ( biorąc pod lupę Twój powyższy wpis), że unikam trudnych pytań.Na każde pytanie, każdy " zarzut" starałem się odpowiedzieć najlepiej jak potrafilem.
Nawet Andrzej aha stwierdził, że ja się tłumacze bo muszę mieć coś na sumieniu. Ja raczej starałem się (wy)tłumaczyć to o co pytacie bądź nad czym dumacie:)
Mleko
 
Posty: 25
Rejestracja: 26 Lut 2020, 17:45

Poker jako część życia mojej rodziny

Postprzez asia » 20 Maj 2020, 06:02

Ja to chyba mam rozdwojenie jaźni czytając ten wątek. Na początku maja czytam post Mleka który ma zrujnowane życie przez uzależnienie do hazardu a dwa tygodnie później jest to jakiś miły pan, który wygrywał uczciwie kasę, ma sielankę domowo-zawodową i w zasadzie to czasem sobie pogrywał.
Polecałabym uczciwą diagnozę u specjalisty.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7398
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze doświadczenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości