Powrót do gry

Moderatorzy: anwaz, admin

Powrót do gry

Postprzez hajdi8 » 07 Lis 2020, 18:25

Witam parę dni temu przyznałem się dziewczynie że znowu zacząłem grać od razu powiadomiła swoją rodzinę rodziców i wybiegła później już kazała wyprowadzić się z mieszkania wezwała moich rodziców zostało wszystko ustalone co do pieniędzy za mieszkanie sprzęt w mieszkaniu i powiedziała że mnie nie chce znać. Opowiem od początku 6 lat temu przyznałem się do tego że jestem hazardzista rodzinie dziewczynie jej rodzice też wiedzieli zacząłem jeździć na spotkania z psychologiem na mitingi i spłacać długi na początku całą wypłatę przeznaczałem na długi a w drugiej pracy zarabiałem na życie. Dziewczyna zdecydowała ze zostanie że mną pomoże mi z tym bo mnie kocha. Problem był tu że z czasem zaczęły wychodzić długi o których już sam nie miałem pojęcia i nie mówiłem jej o nich bo bałem się że ja stracę mówiąc wprost oszukiwałem ja. Dwa lata temu zaczęło się wszystko układać ją wyjeżdżałem w czasie urlopu za granicę jeździliśmy razem na winobranie do Francji, zarobiliśmy na wkład własny, dziewczyna wzięła kredyt i z pomocą jej wujka kupiliśmy mieszkanie. Wszystko układało się bardzo dobrze ja nie grałem cieszyłem się tym wszystkim. Problem zaczął się w tym roku w maju bo znajomy który pożyczył mi pieniądze 5 lat temu upomniał się o nie kwota 6000 zł, bo wiedział że byłem na urlopie za granicą i że zarobiłem. Dziewczyna planowała wesele znalazła sale cieszyła się tym a ja zamiast powiedzieć o tym długu chciałem uporać się z tym sam i zaczęło się. Dodam jeszcze że w lipcu zacząłem całą wypłatę oddawać na wspólne konto które kontrolowała dziewczyna. Zaczął się okres wakacyjny na przeciwko naszego mieszkania postawiono altany i młodzież i patologia zaczęła tam przesiadywać do nocy. Dziewczynie zaczęło to strasznie przeszkadzać zaczęły się kłótnie o zmianę mieszkania o to że to przeze mnie nie możemy normalnie żyć, wyzywanie od hazardzistów nieudaczników i średnio co dwa trzy dni to samo a ja zamiast się postawić brałem sobie to do serca i uciekałem w hazard. Na początku 100-200 zł miesięcznie llecz od września już zaczęło się robić źle zacząłem grać prawie codziennie i przegrywać duże pieniądze. Co chwilę kłótnie coraz większe nerwy. Dzięki tej drugiej pracy nie było to tak widoczne ale z październiku po jednej z większych kłótni wziąłem od dziewczyny kartę i z naszego konta wybrałem 4000 zł w ten sam dzień pojechałem i spłaciłem cześć długu u tego znajomego za resztę grałem żeby wybrać obiecałem też że zabiorę dziewczynę na krótkie wczasy a wszystkie pieniądze przegrywałem zacząłem szukać pożyczki w banku jeszcze wziąć nie mogłem i znajomy dał mi numer do osoby która pożycza na procent wszystko załatwione na telefon w dniu wyjazdu spotkanie i wypłata pieniędzy umowa kupna sprzedaży samochodu i samochód wart 20000 tys na umowie z datą o miesiąc do przodu zastawiony za 5000 zł a do oddania 7000 zł
Okazało się że osoba która pożycza mi pieniądze to brat mojej dziewczyny siostry męża i dziewczyny rodzina go nie trawi. 4 dni wstecz dziewczyna kazała mi oddać te 4000 zł które wybrałem z konta bo cały czas upierałem się że je mam ale w końcu przyznałem się ze nie mam i że gram znowu wtedy zawiadomiła rodziców moich i swoich kazała się wyprowadzić i nie chce mnie znać po 8latach mówi mi wprost że mnie nie kocha że zniszczyłem jej życie. Zdaje sobie sprawę co zrobiłem ale kocham ją nad życie w środę jadę już na terapię do naleczowa i nie mogę przeżyć ze ja straciłem rodzina mi mówi że jakby mnie kochała to by się w takim momencie nie odwróciła ja wiem ze się boi że to ja dałem strasznie dupy ale wiem też że jak role by się odwróciły to nigdy nie postąpiłbym tak jak ona a co Wy myślicie warto walczyć o ten związek
Czy to nie smutne że większość ludzi musi zachorować, żeby zdać sobie sprawę z cudowności życia.
Jostein Gaarder
hajdi8
 
Posty: 4
Rejestracja: 20 Lut 2016, 21:57

Powrót do gry

Postprzez milo » 08 Lis 2020, 10:23

nie gdybaj.
"cobybylogdyby ona" itd. Nie wiesz, co by bylo, gdyby ona coś...

Działaj

Terapia ? Jak najbardziej.

Mityngi ? Od dzisiaj codziennie . Tak długo, dopóki świat się nie skończy.

Trudne ?
A co jesteś w stanie zrobić, by dać sobie szansę na normalne, szczęśliwe życie ? Masz gwarancję, że jeśli zrobisz coś innego, to zadziała? To akurat działa dla wielu uzaleznionych. Sprawdzili na wlasnej skórze.

Dziś jest NIEDZIELA.
Mityngi są w necie.
Spytasz, poprosisz, dostaniesz namiary.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4545
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Re: Powrót do gry

Postprzez chłop ze wsi » 08 Lis 2020, 18:56

hajdi8 napisał(a):to ja dałem strasznie dupy ale wiem też że jak role by się odwróciły to nigdy nie postąpiłbym tak jak ona a co Wy myślicie warto walczyć o ten związek

Nie wymyślaj.
Nie dałeś dupy tylko normalnie jesteś chory.Uzależnienie się nazywa Twoja choroba.
możesz się leczyć.
powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 626
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Re: Powrót do gry

Postprzez Mocca » 10 Lis 2020, 19:04

Przykre. Nie wiem czy ta dziewczyna stanowiła dla ciebie wsparcie. Wyzwanie od nieudaczników... Potem ty nie mając pieniędzy próbujesz nadrobić zabierając ją na urlop... Czyli nie możesz być przy niej szczery i udajesz kogoś lepszego i wchodzisz w udawanie. Znam to. Nie podoba mi się. Za bardzo się nią przejmujesz gdy twoje życie się wali. Zatroszcz się o siebie i leczenie a nie o kobietę.
Mocca
 
Posty: 69
Rejestracja: 04 Lut 2017, 09:05

Powrót do gry

Postprzez zbysob » 11 Lis 2020, 07:58

hajdi8 napisał(a):ale wiem też że jak role by się odwróciły to nigdy nie postąpiłbym tak jak ona a co Wy myślicie warto walczyć o ten związek

a gdyby dziś było Powstanie Warszawskie to pierwszy byś poszedł na tygrysa z granatem :P
Zarejestrowałeś się w 2016 (pewnie paliło się pod tyłkiem) i teraz po 4 latach piszesz czwartego posta. Nie wysnuwam pomysłu że gdybyś był na forum bardziej aktywny byłoby inaczej. Ale gdybyś robił to co trzeba to nie byłoby problemu. Na dodatek swoje oszustwa i strach przed konfrontacją z niewygodną sytuacją nazywasz miłością do dziewczyny, nie chcesz ranić i takie tam pierdoły. Po owocach ich poznacie . Wracaj na terapię , lecz się i naprawiaj swoje życie. W ten sposób pokażesz że ją kochasz i chcesz być lepszym człowiekiem. A czy to zobaczy i czy to coś zmieni? Cholera wie, kobitki są jakieś dziwne ....
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12656
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin


Wróć do Nasze doświadczenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości