Długi, a wynajem i życie

Dyskusja o zagrożeniach prawnych

Moderatorzy: anwaz, admin, krzysiek36

Długi, a wynajem i życie

Postprzez fanrmt » 02 Paź 2021, 10:19

Witam wszystkich po dłuższym czasie. To mój czwarty rok walki z uzależnieniem i przede wszystkim jego skutkami(wcześniej walki nie było). Wcześniej już opisywałem swoją sytuację na forum, więc może tylko po krótce powiem co u mnie i przejdę do konkretów. Zacząłem walkę z blisko stu tysięcznym długiem, walka ciężka, z wieloma potknięciami po drodze. Jestem po terapii w ośrodku leczenia uzależnień, leczenia depresji z nawrotami, dodatkowo po operacji kolana po której nie mogę wrócić do pełni sprawności, problemach z sercem(zdiagnozowana tachykardia). Trochę tego jest jak na 26 lat życia. Na dzisiaj powoli bo powoli, ale myślę że wychodzę na prostą, korzystam z psychoterapii indywidualnej, mam wspaniałą dziewczynę, z którą tworzę związek pełen wsparcia i akceptacji. Dług na dziś wynosi między 33, a 40 tysięcy złotych. Piszę między gdyż praktycznie większość to albo ugody które spłacam, albo sprawy sądowe, więc po prostu ciężko oszacować wynik i koszta sądowe, czekam. A teraz do rzeczy. Niestety moje relacje z rodzicami nigdy nie były dobre, nikogo nie winie za mój obecny stan, ale jednak dom rodzinny wywarł mocny wpływ na moją psychikę. Chciałbym się wynieść i spróbować coś wynająć. I teraz moje pytania, podejrzewam że są osoby na forum które powiedzą mi na swoim przykładzie jak to wygląda, bądź posiadają odpowiednią wiedzę by móc udzielić odpowiedzi. Zatem czy jako dłużnik mogę wynająć mieszkanie? Dziewczyna wie o wszystkim, ale wolałbym uniknąć sytuacji gdy komornik będzie nas niepokoił osobiście, gdy na przykład nie będzie mnie stać na spłatę zadłużenia w całości, a może tak być gdy przegram te "większe sprawy" na 6, 7 tysięcy. Jak wygląda wynajem mieszkania przez dłużnika w praktyce? Chciałbym też kupić jakiś skromny samochód, który mnie przewiezie z punktu A do punktu B. Czy mógłbym go zarejestrować na siebie i też nie martwić się że komornik mi go zajmie? Z góry dziękuję za porady.
fanrmt
 
Posty: 27
Rejestracja: 28 Lip 2018, 11:03

Długi, a wynajem i życie

Postprzez kiedyskiedys » 02 Paź 2021, 12:50

Wynając możesz, jaki to problem? Bardziej problemem może być obciążenie budżetu, który bedziesz musiał poświęcić na wynajem. Komornik może przyjsc do wynajetego mieszkania i jezeli wierzyciel złożyl egzekucje z ruchomosci, to zabierze rzeczy w Twoim władaniu. (liste czego nie zabierze masz w internecie)

Z samochodem jest różnie, co komornik to inne działanie. Jeżeli wierzyciel zlozy wniosek o egzekucje z ruchomości to pewnie komornik się pojawi i znajdzie w CEPiKu czy masz auto, pytanie jakie to będzie auto, ile warte itp. Osobiście miałem komornika i nigdy nie zajął mi auta, nie wiem moze to tez z powodu, ze jakas czesc wynagrodzenia byla potracana i wierzyciel zawsze cos tam dostawal.

Jeżeli się leczysz i masz "unormowane" juz życie prócz długów, spróbuj upadlosci konsumenckiej. Jest to forma wyjscia z długow dla ludzi, którzy utracili płynność i nie są w stanie spłacać swoich zobowiązań lub wpadli w pętle zadłużenia.

Poczytaj, jak coś to pytaj.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2565
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Długi, a wynajem i życie

Postprzez Gabrysia » 06 Wrz 2022, 11:26

Jeżeli jesteś nadal w zadłużeniu to może mogę pomóc.
Gabrysia
 
Posty: 1
Rejestracja: 02 Wrz 2022, 12:09

Długi, a wynajem i życie

Postprzez milo » 09 Wrz 2022, 11:08

Dług jest po to by się ciągnął... im dłużej, tym lepiej dla uzależnionego, byle cały czas by w procesie zdrowienia i spłacał systematycznie, regularnie. Bo zdrowienie jest na 1 miejscu. Terapie, mitingi, sponsor, Program.

Długi pomalutku spłacasz , nie unikasz, nie ukrywasz, nie uciekasz - uczciwie i z szacunkiem oraz godnością osobistą.
Ja nie wynajmuję (no, jeśli mieszkanie komunalne nie można nazwać wynajęciem od miasta), nie mam samochodu.
Moje długi pomału spłacałam latami. Obecnie jestem na bieżąco.

Natomiast córka wynajmuje sublokatorki od wielu, wielu lat. Obciążenie kosztami wynajmu jest okropnie wysokie. Prościej by jej było wziąć kredyt, kupić własne i tę samą kwotę spłacać bank - chociaż teraz to już chyba też nierealne....

Obecnie nic już nie opłaca się i nie warto. Obecnie trzeba po prostu nauczyć się gospodarować tym, co jest tu i teraz i nie podnosić poprzeczki wyżej, niż jestem w stanie, bo przyszłość jest zbyt niepewna (ryzyko jak w hazardzie - a tego unikam, jak ognia).

Może przelicz, co masz, czym dysponujesz i określ, na jakiej stopie życiowej jesteś w stanie funkcjonować dziś z tym, co masz teraz. Potem może się okazać, że to też jest iluzja i ... przelicz od nowa.
To Twoje życie.
To TY decydujesz, jak będziesz funkcjonować : bezpiecznie, spokojnie czy .... na krawędzi.

Spokoju i obiektywizmu życzę.

Bożena hazardzistka, w ciągłym procesie zdrowienia od hazardu od ...kilkunastu lat, a od innych spraw dłużej.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4724
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg


Wróć do Kącik prawny

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron