Syn hazardzista

Moderator: kaśka

Syn hazardzista

Postprzez bo161 » 23 Sie 2011, 07:54

jestem po rozmowie z synem.hardosc w jego głosie mnie przeraża.ten list ,macie rację to następna manipulacja.wydrukowalam różne artykuły na temat hazardu i mu je dałam.powiedziałam że jest chory i musi się leczyć,a on na to że terapia z alkocholikami nic mu nie da ,że idzie do psychiatry .zapowiedziałam że jeżeli do końca tygodnia nie podejmie leczenia,to go spakuję,odpowiedział że sam się wyprowadzi.Boże pomóż żebym nie zmiękła.
bo161
 
Posty: 11
Rejestracja: 22 Sie 2011, 06:24

Syn hazardzista

Postprzez marta79 » 23 Sie 2011, 08:03

Bądź konsekwentna - jeśli coś powiedziałaś to tak zrób. To, że terapia z alkoholikami nic mu nie da to jest tylko jego wymówka a jeżeli on uważa że powinien pójść do psychiatry to niech idzie - najważniejsze żeby wogóle gdzieś poszedł i szukał dla siebie pomocy, być moze psychiatra też zasugeruje mu leczenie uzaleznienia.

Pozdrawiam.
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1041
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

Syn hazardzista

Postprzez Marek z 3miasta » 23 Sie 2011, 08:59

Bo161 wydrukuj "List hazardzisty" i czytaj go jak będziesz słabnąć w swym postanowieniu.
Pozdrawiam serdecznie!

Może pokażesz synowi to forum?
Prawo Katza
Ludzie i narody będą działać ra­cjonalnie, kiedy wyczerpią wszystkie inne możliwości.
Awatar użytkownika
Marek z 3miasta
 
Posty: 4779
Rejestracja: 01 Lis 2006, 13:41
Miejscowość: Gdańsk

Syn hazardzista

Postprzez bo161 » 23 Sie 2011, 10:43

list już wydrukowałam wczoraj,nie wiem czy pokazanie forum synowi to dobry pomysł .dziękuję za wsparcie
bo161
 
Posty: 11
Rejestracja: 22 Sie 2011, 06:24

Syn hazardzista

Postprzez Agnieszka1234 » 23 Sie 2011, 10:47

bo161 napisał(a):nie wiem czy pokazanie forum synowi to dobry pomysł

To bardzo dobry pomysł. Pokazać, a co zrobi z tą wiedzą to już od niego zależy.
Agnieszka1234
 
Posty: 3285
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Syn hazardzista

Postprzez bo161 » 23 Sie 2011, 18:29

chciałam mu pokazać to mnie wyśmiał
bo161
 
Posty: 11
Rejestracja: 22 Sie 2011, 06:24

Syn hazardzista

Postprzez anagram » 23 Sie 2011, 18:44

Koniec tygodnia to zbyt daleki termin . Daj mu 48 godzin i spraw , by POCZUŁ każdą godzinę tego ultimatum . Żarty się skończyły ; zaczęły się schody : determinacji i konsekwencji w " zawieszeniu " matczynej miłości na czas nieokrep
NOLI ME TANGERE...Z JEDNYM , JEDYNYM WYJĄTKIEM ...
anagram
 
Posty: 3019
Rejestracja: 21 Lis 2008, 13:04

Syn hazardzista

Postprzez anagram » 23 Sie 2011, 18:47

dokończenie : ...nieokreślony . Jest ślepa , bezwarunkowa i jest " trucizną " dla uzależnionych dzieci .
NOLI ME TANGERE...Z JEDNYM , JEDYNYM WYJĄTKIEM ...
anagram
 
Posty: 3019
Rejestracja: 21 Lis 2008, 13:04

Syn hazardzista

Postprzez asia » 23 Sie 2011, 19:41

bo161 napisał(a):powiedziałam że jest chory i musi się leczyć

Też bym nie poszła... Serio. Miałam i mam alergię na słowo " musisz".
Powiedzenie twardo: moje warunki są takie, możesz je przyjąć lub nie i będzie twoja decyzja synu. Czas na ustępstwa i negocjacje minął.
Pozwól mu dokonać wyboru, nie naciskaj, nie przymuszaj. Ale powiedz mu też, że go kochasz..
Dałaś koniec tygodnia i ok, nie zmieniaj tego. Konsekwencja i dotrzymywanie słowa to baza. Jeśli ulegniesz- będziesz robić dokładnie to co on; dawać obietnice za którymi nic nie idzie. Czyli słowa bez wartości.
Powodzenia!
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7405
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Syn hazardzista

Postprzez bo161 » 25 Sie 2011, 11:47

jak ja się boję tego końca tygodnia.czytam forum i coraz bardziej zdaję sobie sprawę ile popełniłam błędów w swoim postępowaniu(popełniliśmy).czytam różne tematy i łzy mi same lecą.mamy córcię 9letnią chciałam ją chronić nic jej nie mówiąc co dzieje się z jej bratem.ale mam też mądrą najstarszą córkę która mi powiedziała że powinnam jej to wyjaśnić.i wiecie co to moje dziecko na to powiedziało .że możemy mu pomóc nie pomagając(jakieś zdanie z bajki,jednak nie wszyskie bajki oglupiają).nie wiem jak postąpić jak mi powie że zaczął leczenie bo to tylko będą słowa,że umówił się na wizytę w przyszłym tygodniu bo teraz nie ma terminów,czy w dalszym ciągu trzymać się swojego postanowienia,czy dać mu czas do wizyty wprzyszłym tygodniu.po prostu nie wiem .pomóżcie,
bo161
 
Posty: 11
Rejestracja: 22 Sie 2011, 06:24

Syn hazardzista

Postprzez NATALIA45 » 25 Sie 2011, 13:09

Witaj bo161
Mowilas, ze syn idzie do psychiatry? jak dla mnie to nie leczenie, sami zaczelismy od tego i jedyne co nam doradzil to leki. Niestety na ta chorobe leki nie pomoga. No ale jest nadzieja, ze wysla go do terapeuty, jesli tak sie nie stanie to nie wierzylabym synowi, ze sie leczy.Ja jako matka dalabym mu ten czas, bo w koncu zrobil ten pierwszy krok i gdzies sie zapisal. lecz nie mialabym litosci nad synem, zadnego litowania sie nad nim czy nadskakiwania. On ma widziec, ze nie jest juz syneczkiem mamusi tylko doroslym czlowiekiem ktory ma odpowiedziec za swoje czyny. Bez terapii i mitingow wiem, ze nie da rady wyjsc z tego.
Ludzie nie zawsze potrzebują rady.Czasami wszystkiego czego im trzeba to dłoń do trzymania, ucho do słuchania i serce, które ich zrozumie.
Awatar użytkownika
NATALIA45
 
Posty: 2227
Rejestracja: 20 Kwi 2010, 18:26
Miejscowość: dolnyśląsk

Syn hazardzista

Postprzez milo » 25 Sie 2011, 13:32

Z moich informacji wynika, że do psychiatry można dostac sie z dnia na dzień.... bo bez skierownia, a w poradni odwykowej, to w ten sam dzień, chyba, ze u Was są inne kontrakty lekarzy z NFZ... Zapytaj wprost, na kiedy jest zarejestrowany do psychiatry, a jak powie, że za tydzień, czy dwa, możesz chcieć skonkretyzować datę.
Wydaje mi sie, że nie ma długich kolejek do psychiatry, można poszukac w innych poradniach, czy gdzieś jest szybciej...
Ale wydaje mi się też , że nie ma sensu "przedlużać" mu terminu wyprowadzenia się z domu, bo psychiatra i tak tylko przepisze leki i moze skierować - wysłac spowrotem do terapeuty lub psychologa. A to bez psychiatry może załatwić. Chyba, że on chce skierowanie do szpitala na leczenie zamknięte, ale i tak w miedzyczasie moze chodzic na mitingi i na spotkania indywidualne - do czasu załatwienia miejsca w szpitalu.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4727
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Syn hazardzista

Postprzez Sowa » 25 Sie 2011, 13:46

Dałaś mu czas na PODJĘCIE LECZENIA do końca tygodnia. Twój syn doskonale wie, że leczenie to terapia dla uzależnionych i mitingi, a nie zapisanie do psychiatry na "nie wiadomo kiedy". Masz rację, Twój syn jak dotąd tylko mówi, nic ze sobą nie robi. Jeśli słowa o zapisaniu na leczenie "w grudniu po południu" Cię przekonują i to dla Ciebie jest podjęcie leczenia, to syn warunek spełnił. Mam jednak nadzieję, że jest inaczej.
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4674
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Syn hazardzista

Postprzez Sowa » 25 Sie 2011, 13:49

I jeszcze dodam od siebie: ja też kiedyś zapisałam się na spotkanie z terapeutką, nawet poszłam na dwa spotkania... Upłynęły jednak jeszcze 2 lata zanim NAPRAWDĘ zaczęłam się leczyć. I szczerze żałuję tych zmarnowanych 2 lat. Szkoda, że nie dostałam już wtedy porządnego kopa do zmiany.
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4674
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Syn hazardzista

Postprzez jaro » 25 Sie 2011, 16:58

Omijajcie psychiatre szerokim łukiem. W tej chorobie może wręcz zaszkodzić.
Zastrzegę tylko, że bywają sprawy równoległe do uzaleznienia od hazardu i wtedy psychiatra może być niezbędny. Ale wtedy najlepiej taki przy ośrodku leczenia uzależnień, który zna temat (bo pozostali w większości nie mają o tym zielonego pojęcia) i dobierze leki, które nie zaszkodzą
jaro
 
Posty: 4634
Rejestracja: 21 Kwi 2008, 19:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Mój bliski jest hazardzistą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość