Im dalej w las tym ciemnej....

Moderator: kaśka

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez zbysob » 13 Cze 2012, 21:48

markkaro napisał(a):którego sam sobie nie moge wybaczyć...

spokojnie , powoli, dojdziesz pewnie i do takiego etapu ze sobie wybaczysz bo i tak nie masz wyboru :D
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12764
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez kokosek35 » 14 Cze 2012, 07:06

sandy3000 napisał(a):z powodu braku laptopa poki co mnie nie bedzie, ale chce powiedziec , że tata od soboty przebywa w gnieznie .



Na leczeniu? Jesli tak to trzymam za niego kciuki :lol:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 739
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez sandy3000 » 14 Cze 2012, 22:48

tak na leczeniu chociaż jestem zdania, że ten szpital nie jest odpowiedni...tam jest misz -masz... bandyci z chorymi psychoczeni plus ludzie z depresja ..a jeszcze jakis uzalezniony sie znajdzie... no ale coż, dzięki za trzymanie kciuków , oby pomogło;p
" Boże daj mi pogodę ducha..."
sandy3000
 
Posty: 26
Rejestracja: 16 Maj 2012, 01:13
Miejscowość: Poznań

Re: Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez kokosek35 » 15 Cze 2012, 06:06

Sandy a Ty myslałaś kiedyś o terapii dla siebie? :wink:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6:25-34)
Awatar użytkownika
kokosek35
 
Posty: 739
Rejestracja: 26 Sty 2010, 09:18
Miejscowość: Tomaszów Maz.

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez gochka » 15 Cze 2012, 08:41

Wlasnie Sandy, myslalas o terapii dla siebie? Bo o Twoim ojcu to ja juz wiem duzo, o Tobie znacznie mniej.. W kazdym poscie piszesz o ojcu, matce, a gdzie jestes w tym wszystkim Ty?
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Awatar użytkownika
gochka
 
Posty: 1022
Rejestracja: 21 Sty 2012, 12:06
Miejscowość: Legnica

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez zbysob » 15 Cze 2012, 22:56

sandy - bylem w gnieznie w tym szpitalu i dzieki temu dzisiaj zyje. Moze Twoj Tata bedzie mial rowniez tyle samo szczescia co ja. Kiedy tam trafilem tez myslalem sobie slowami Elektrycznych Gitar "i co ja robie tu, co ja tutaj robie.." Okazalo sei ze bylo to dla mnie baaaaardzo odpowiednie miejsce :) - pozdrow Tate i zajmij sie soba :)
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12764
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez sandy3000 » 20 Cze 2012, 17:00

więc tak...chodziłam na yerapię grupową oraz indywidualną.. na osiedle Piastowskie do p.Agaty P. której zawdzięczam to, że sama nie wylądowałam w gnieżnie... pd ok roku nie chodzę, ale myślę o powrocie .
" Boże daj mi pogodę ducha..."
sandy3000
 
Posty: 26
Rejestracja: 16 Maj 2012, 01:13
Miejscowość: Poznań

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez zbysob » 21 Cze 2012, 18:33

sandy3000 napisał(a):zawdzięczam to, że sama nie wylądowałam w gnieżnie

a ja do dzis dziekuje mojemu terapeucie Jurkowi dzieki ktoremu WYLADOWALEM w Gnieznie. On i Gosia Sieczkowska (wowczas szefowa w Gnieznie) no i zespol terapeutow ktorzy tam w tym czasie byli, darowali mi drugie zycie. Korzystam do dzis i bardzo mnie to cieszy.
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12764
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez sandy3000 » 22 Cze 2012, 01:19

pisząc , że dzięki niej nie wylądowałam w gnieżnie, mialam na mysle ze nie zwariowalam . ;p
tata już drug raz jest w tym miejscu ... dwa razy odzialy zamkniete- dla mnie i mojej siostry to miejsce jest przygnebiajace , zal mi tych wszytskich ludzi tam , ale oby im to na dobre wyszlo.
" Boże daj mi pogodę ducha..."
sandy3000
 
Posty: 26
Rejestracja: 16 Maj 2012, 01:13
Miejscowość: Poznań

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez marcin.k » 22 Cze 2012, 02:07

JA BYŁEM NA ODDZIALE U PANI SIECZKOWSKIEJ I NIE NARZEKAM. CHOĆ JESZCZE "PARĘ" LAT SIĘ ZE SOBĄ MĘCZYŁEM......... NA WŁASNE ŻYCZENIE.
Pozdrawiam
Marcin.K
Pamiętaj Kim jesteś,ale nie lękaj się niczego...
marcin.k
 
Posty: 491
Rejestracja: 20 Sty 2007, 19:35
Miejscowość: warszawa

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez zbysob » 22 Cze 2012, 16:20

sandy3000 napisał(a): zal mi tych wszytskich ludzi tam

kiedy pierwszy raz tam pojechalem tez bylo mi ich zal. Teraz zal mi tych ktorzy tam NIE TRAFILI :D
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12764
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez Smutne oczy » 24 Maj 2018, 16:28

Witajcie jestem tu nowa i dokładnie wiem o czym piszę Bożena. Życie z hazardzista to jedna wielka niewiadoma. Moj partner od 1.5 roku nie gra, uczęszcza nadal na terapię indywidualną, ale ja codziennie walczę sama że sobą ze strachem przed tym czy ten cały stres ,który nam towarzyszy nie zaprowadzi go znów w nałóg. Bylismy fajna para, a dzis więcej milczymy niz rozmawiamy........nie umiem tak żyć i nawet nie wiem czy chcem tak żyć. Czasami mam wrazenie jak bym była przez niego obwiniana mówi ze ja nic nie rozumiem, a ja rozumiem i to za dobrze.
Smutne oczy
 
Posty: 1
Rejestracja: 22 Maj 2018, 16:24

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez asia » 24 Maj 2018, 17:47

A robisz/robiłaś coś ze swoim współuzależnieniem, które aż bije po oczach ? Smutnych zresztą.
I witaj na forum :)
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7405
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez Agnieszka1234 » 25 Maj 2018, 07:44

Smutne oczy napisał(a):Czasami mam wrazenie jak bym była przez niego obwiniana mówi ze ja nic nie rozumiem, a ja rozumiem i to za dobrze.

co rozumiesz ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3285
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Re: Im dalej w las tym ciemnej....

Postprzez chłop ze wsi » 25 Maj 2018, 16:24

Smutne oczy napisał(a): Czasami mam wrazenie jak bym była przez niego obwiniana mówi ze ja nic nie rozumiem, a ja rozumiem i to za dobrze.

Wiedzieć a rozumieć to dwie bardzo różne rzeczy
chłop ze wsi
 
Posty: 732
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Mój bliski jest hazardzistą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość