pytanie do hazardzistów

Moderator: kaśka

pytanie do hazardzistów

Postprzez asia » 02 Mar 2015, 16:18

Pozytywna napisał(a): rozumieją zmiany mojego meza,naszej zmiany. tzn wysmiewaja go, szydza z jego chodzenia do kosciola, do ksiedza. Mowia na niego "wielebny" Uwazaja ze na jego zmiane ma wplyw fakt odciecia sie od kolegi z ktorym kiedys gral. A terapia i ksiadz cytując "ryje mu beret".

I to są przyjaciele ?? No proszę Cię Pozytywna.
Para nietolerancyjnych chamów i tyle.

Bardzo, ale to bardzo cenię sobie ludzi, którzy nie wstydzą się Boga i którzy jawnie mówią o tym , że Pan Bóg im pomaga. Ale czym innym jest powiedzenie o tym a czym innym emanowanie wiarą na każdym kroku całą dobę. Bo to rzeczywiście może być męczące i jak dla mnie to trąci irytującą dewocją.
Ja tam nie opowiadam wszystkim dookoła kiedy i o co i dlaczego się modlę. To sprawa między Panem Bogiem a mną.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 6958
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

pytanie do hazardzistów

Postprzez Pozytywna » 02 Mar 2015, 16:33

asia napisał(a):I to są przyjaciele ?? No proszę Cię Pozytywna.
Para nietolerancyjnych chamów i tyle.


Cały dzień o tym myślę...niby żarty ale jakoś tak bolały. Rzeczywiście może dla nich nieco za dużo...ale dziwne nie mówić jak pytają "jak na mszy? jak u ksiedza?itd". Jesteśmy ze sobą bardzo blisko więc automatycznie są na bieżąco tego co się u nas dzieje. Jednak po wczorajszym stwierdzilam ze nie bede odpowiadac na takie pytania nigdy wiecej.
Awatar użytkownika
Pozytywna
 
Posty: 33
Rejestracja: 20 Lis 2014, 10:18

pytanie do hazardzistów

Postprzez asia » 02 Mar 2015, 16:59

Pozytywna napisał(a):Jednak po wczorajszym stwierdzilam ze nie bede odpowiadac na takie pytania nigdy wiecej.


No i słusznie. Powiedz też jasno i dobitnie, że skoro dla nich jest do temat do żartów do nie życzysz sobie więcej pytań o mszę, Boga etc.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 6958
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

pytanie do hazardzistów

Postprzez mikolaj64 » 02 Mar 2015, 19:58

Pozytywna napisał(a):Rzeczywiście może dla nich nieco za dużo...ale dziwne nie mówić jak pytają "jak na mszy? jak u ksiedza?itd"

Bo zapewne nie korzystają z tych dóbr ,które są na wyciągnięcie ręki i nie mają zielonego pojęcia o życiu jakie zaczęliście prowadzić. Dla mnie odpowiedź była by prosta lepiej niż z wami.To wy macie poprawić sobie jakość życia a nie wsi znajomi .Chyba nie są nimi skoro zazdroszczą tego ,że zaczęliście żyć godnie.
Awatar użytkownika
mikolaj64
 
Posty: 1021
Rejestracja: 17 Sie 2006, 15:30
Miejscowość: zamość

pytanie do hazardzistów

Postprzez Sowa » 02 Mar 2015, 21:06

Mikołaj, gdzie tu znalazłeś zazdrość? Pozytywna pisze o wyśmiewaniu i szydzeniu.

Pozytywna, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby ludzie po 10 latach znajomości, nagle weszli w temat wiary i wyśmiali czyjąś obecność na mszy. Coś mocnego musiało się zadziać w temacie. I nos podpowiada mi, że to Wasza nadmierna epatacja wiarą sprowokowała takie reakcje, co absolutnie ich nie usprawiedliwia.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4219
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

pytanie do hazardzistów

Postprzez prema » 03 Mar 2015, 01:26

Pozytywna napisał(a):Jestem ciekawa jakie są wasze doswiadczenia z Bogiem? Czy ktos z was przeszedl taka zmianą?


Moje doswiadczenia z Sila Wyzsza sa moimi doswiadczeniami.
Nie chwale sie nimi i o nich nie opowiadam
Wiem,ze latwo wpasc w pulapke "nawiedzenia"
Nie mowie o tym w co/kogo wierze, zeby nie "odstraszyc" ludzi od siebie
Nie wypytuje innych w co wierza bo mnie to nie interesuje
Uwazam,ze to jest bardzo delikatna,intymna sfera kazdego czlowieka

Wspolzalozyciel wspolnoty aa Bill W przez blisko rok latal jak kot z poparzona pupa
i wszystkim naokolo opowiadal o swoim nawroceniu/przebudzeniu i o Bogu.
Zgadnij ile osob zainteresowalo sie jego Bogiem i jego opowiescia o jego nawroceniu?
Nikt
A przeciez on przestal pic i ta wiara mu pomogla
Jednak nikt nie byl zainteresowany jego opowiescia o Bogu
Otrzymal sugestie,zeby nie gadac o Bogu tylko o tym kim byl,co zrobil i co sie z nim stalo
Wowczas ludzie zaczeli go sluchac

Ostatnio mialem "rozmowe" z taka wlasnie osoba
Cokolwiek nie powiedzialem dostawalem w odpowiedzi cytat z biblii
Powiem Ci, ze trudno sie rozmawia z taka osoba jezeli to mozna nazwac rozmowa

Kiedys bylem takim "nawiedzonym" gosciem
Bogiem i wiara "wycieralem" sobie gebe
O Bogu moglem gadac godzinami
A z najblizszymi nie potrafilem rozmawiac
Stad uwazam, ze to tez moze oderwac od rzeczywistosci i latac gdzies w czelusci niebios

Sila Wyzsza i wiara w ta sile pozwala mi realizowac program 12 krokow i zyc

pozdrawiam
prema
 
Posty: 257
Rejestracja: 29 Lip 2007, 23:52
Miejscowość: Londyn

pytanie do hazardzistów

Postprzez asia » 03 Mar 2015, 07:08

prema napisał(a):Nie mowie o tym w co/kogo wierze, zeby nie "odstraszyc" ludzi od siebie

Powiem Ci , że dziwne to. Ja mówię i nigdy nie spotkałam się z żadną nieprzyjazną reakcją.
A jeśli mnie to spotka i moja wiara w Boga miałaby "odstraszyć" to olewam. Nastąpi co najwyżej naturalna selekcja znajomych.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 6958
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

pytanie do hazardzistów

Postprzez mikolaj64 » 03 Mar 2015, 08:02

Sowa napisał(a):Mikołaj, gdzie tu znalazłeś zazdrość? Pozytywna pisze o wyśmiewaniu i szydzeniu.

Wiem o czym piszę , bo byłem traktowany podobnie przez "przyjaciół " ,szydzenie i pogarda to efekt zazdrości , że na skutek zmian w moim życiu moje relacje żoną i rodziną zaczęły być normalne .To ,że katolik jeździ czy też pielgrzymuje do miejsc uznanych jako święte nie jest epatowaniem ,tylko nawet powinnością. Żyję podobnie ,od 9 lat razem z żoną np. jesteśmy w Licheniu razem chodzimy do spowiedzi , na msze św. ostatnio co dziennie i jest to bardzo fajne. Gratuluję pozytywnej i jej mężowi , a zgadzam się z Asią " olać tych "przyjaciół" , zrobić naturalną selekcję i wybrać które życie jest lepsze obecne czy poprzednie.
Awatar użytkownika
mikolaj64
 
Posty: 1021
Rejestracja: 17 Sie 2006, 15:30
Miejscowość: zamość

pytanie do hazardzistów

Postprzez milo » 03 Mar 2015, 08:05

Pozytywna napisał(a):nas przyjaciele. Znamy się z nimi od poczatku bycia razem, czyli jakies 10 lat. Zawsze moglismy na siebie liczyc...niestety oni nie rozumieją zmiany mojego meza,naszej zmiany. tzn wysmiewaja go, szydza z jego chodzenia do kosciola, do ksiedza. Mowia na niego "wielebny" Uwazaja ze na jego zmiane ma wplyw fakt odciecia sie od kolegi z ktorym kiedys gral. A terapia i ksiadz cytując "ryje mu beret". Starsznie mi przykro. Oni uwazaja ze zagorzały hazardzista ze slabą psychika stal sie teraz bogobojny bo dal sobie zryc beret. Jestem ciekawa jakie są wasze doswiadczenia z Bogiem? Czy ktos z was przeszedl taka zmianą?


To z mojego punktu widzenia - raczej powrot do NORMALOŚCI.

A co z mityngami dla Ciebie?

Jesli pojdziesz na mityng, zobaczysz wielu takich ludzi, którym , cytuję : zryto beret :lol: :mrgreen: :wink:
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4241
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

pytanie do hazardzistów

Postprzez Agnieszka1234 » 03 Mar 2015, 08:08

A ja takich osób które nadmiernie epatują swoją wiarą i dodatkowo próbujących mnie nakłaniać do swojego jedynego słusznego punktu widzenia trochę się boję. Jednak uważam, że jakakolwiek wiara czy religia nie powinna być tematem żartów.To indywidualna sprawa każdego z nas.
Pozytywna przypatrz się temu co napisała Sowa.
A może też warto się zastanowić czy to są prawdziwi przyjaciele ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3101
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

pytanie do hazardzistów

Postprzez milo » 03 Mar 2015, 08:20

Pozytywna napisał(a):ale dziwne nie mówić jak pytają "jak na mszy? jak u ksiedza?itd". Jesteśmy ze sobą bardzo blisko więc automatycznie są na bieżąco tego co się u nas dzieje.


mnie nikt nie pyta ani o księdza, ani o Boga

a skoro są "blisko" .... to przyjrzyj sie PO CO sa blisko

czy to z NIMI żyjesz , czy z mężem ?
a o inne sprawy "prywatne" też tak pytają?


Wydawało mi się, ze to ja mam duzy problem z "wyczuciem taktu" , ale to chyba jest za daleko.


Co do "zazdrosci" , to zgadzam sie z Mikolajem ..... czasem zazdrość może dotyczyć wlaśnie tego, ze ktoś jest szcześliwy ... "a czemu ja nie?"

Co do "epatowania" .... to warto przyjrzeć się, czy faktycznie nie za otwarcie, "naiwnie" lub "zbyt szczerze" .... tu pomaga zasada : "przyklad a nie wyklad" oraz "umiar". Ale mysle, że to z czasem się unormuje samo :)
Pozdrawiam cieplo i puchato :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4241
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

pytanie do hazardzistów

Postprzez Marek AH » 03 Mar 2015, 08:40

Mnie irytowała moja żona kiedy modliła się codziennie i latała do kościoła. Dziś kiedy sam zgiołem kolana i każdy dzień zaczynam modlitwą poczułem jak wielki wpływ ma to na moje życie. Błogosławie dzień i mam błogosławiony. W modlitwie nie zapominam o nas wszystkich uzależnionych i mam pewność że inni modlący pamiętają o mnie. Pogody Ducha.
''Ponieważ rzecz wydaje mi się być trudna dla ciebie, nie myśl,
że jest niemożliwa do spełnienia dla kogoś innego. A jeżeli
cokolwiek jest możliwe dla kogoś innego, wiedz, że ty również
jesteś do tego zdolny''.
(Marek Aureliusz)
Awatar użytkownika
Marek AH
 
Posty: 101
Rejestracja: 24 Paź 2013, 10:43

pytanie do hazardzistów

Postprzez marta79 » 03 Mar 2015, 09:25

Wiarę w Boga trzeba pielęgnować i pogłębiać w swojej duszy i żyć zgodnie z tym w co wierzymy...wtedy inny dostrzegą nasze zmiany i być może będą chcieli też zmienić swoje życie...jeśli zapytają co takiego nam pomaga wtedy można się podzielić swoją wiarą...ale wzorem i przykładem ma być nasze codzienne życie, jakie owoce to nasze życie ze sobą niesie?
"Ze wszystkich części ciała najbardziej trzeba czuwać nad palcem wskazującym..." Josif Brodski
Awatar użytkownika
marta79
 
Posty: 1040
Rejestracja: 26 Lis 2010, 12:12
Miejscowość: łódzkie

pytanie do hazardzistów

Postprzez Agnieszka1234 » 03 Mar 2015, 09:30

milo napisał(a):mnie nikt nie pyta ani o księdza, ani o Boga

a skoro są "blisko" .... to przyjrzyj sie PO CO sa blisko


A po co mogą być przyjaciele ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3101
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

pytanie do hazardzistów

Postprzez Pozytywna » 03 Mar 2015, 09:41

Sowa napisał(a):Pozytywna, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby ludzie po 10 latach znajomości, nagle weszli w temat wiary i wyśmiali czyjąś obecność na mszy. Coś mocnego musiało się zadziać w temacie.


Tak jak wspominałam są z nami bardzo blisko i na bieżąco byli z nami w ciągu całej drogi mojego męża i mojej. Temat wiary, spotkań z księdzem wyszedł naturalnie. Jeżeli spotykasz się z kimś prawie codziennie to nie pominiesz tak ważnych wydarzeń w swoim życiu. Jeżeli rozmawiasz o pracy, długach, codziennych rozterkach to dlaczego masz nie mówić o szczęściu jakie daje Ci obcowanie z Bogiem. Możliwe, że dla nich to za dużo, że nasza ekscytacja i to, że zamieniamy czas spędzany na oglądaniu filmów na mszę jest dla nich przesadą. Dlatego na pewno więcej nie będziemy o tym opowiadać.

milo napisał(a):przyklad a nie wyklad" oraz "umiar". Ale mysle, że to z czasem się unormuje samo


Wiem, że to wszytsko może wynikać z tego, że mój mąż ma swoje za uszami. Fakt, że teraz za dobrego kumpla ma Ojca Selezjanina jest dla nich komiczny...nie wiem. Wiem na pewno, że tak jak napisał milo mam nadzieje, że zostanie wszytsko udowodnione czynami.
Awatar użytkownika
Pozytywna
 
Posty: 33
Rejestracja: 20 Lis 2014, 10:18

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania dotyczące zdrowienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość