Krótka historia, bez zakończenia

Moderator: kaśka

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez Agnieszka1234 » 26 Mar 2017, 17:52

A na spotkanie z nami się wybierasz ?
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez tojatoja » 26 Mar 2017, 18:13

Są jeszcze telefony :) nie straszne im odleglosci :lol:
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez Agnieszka1234 » 26 Mar 2017, 20:43

Shirinka napisał(a):Mam kryzysy, że czuję się bezwartościowa i w ogóle do dupy, ale tak sobie teraz myślę, że to jest taki znak, że powinnam bardziej się sobie przypatrzeć. W sumie to takie kryzysy w pewien sposób ułatwiają pracę.

Shirinko to co napisałaś, to jakby o mnie. Też chciałam szybko, ładnie bezboleśnie. Pokażą, ja zapamiętam i już... będzie ładnie pięknie. A jak coś nie wchodziło...ooo to miotałam się z wściekłości. I drapałam okrutnie.
Odkrywanie siebie prawdziwej to dla mnie była trudna droga i nie zawsze wesoła. Bardzo często myślałam, żeby pergolnąć wszystko i wyjechać (w Bieszczady). Cala moja terapia to takie odkrywanie siebie, odkłamywanie siebie, odkrywanie uczuć na które nie dawałam sobie przyzwolenia, Przyczyna leżała we wręcz zerowym (żeby nie napisać ujemnym)poczuciu własnej wartości. W takim "dopasowywaniu się", żeby się przypodobać wszystkim wkoło i każdemu z osobna :roll: . Broń Boże pokazać jakąkolwiek słabość. Dzisiaj też mam kryzysy, jednak już pozwalam sobie na ich przeżywanie. Wszystko jest po coś (za Asią).
I wierzę, że z każdego wyniosę coś cennego.
U mnie terapia poszła w zupełnie nieoczekiwaną stronę (coś na zasadzie: stworzyłam potwora ;) ). Bo choćby nie wiem co NIC nie jest w stanie sprawić, że poczuję się bezwartościowa.

Fajnie, że jesteś z nami. Pisz o swoich odkryciach
Pozdrawiam
Aga
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez owca » 26 Mar 2017, 20:58

Agnieszka1234 napisał(a):Bo choćby nie wiem co NIC nie jest w stanie sprawić, że poczuję się bezwartościowa.



rety... też bym tak kiedyś chciała mieć... ehh :( ja sie czuje nic nie warta, na razie terapia mojego zdania na ten temat nie zmieniła... :( chodzę od października.
Awatar użytkownika
owca
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 Sty 2017, 21:57

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez tojatoja » 26 Mar 2017, 21:29

Agnieszka1234 napisał(a):Bo choćby nie wiem co NIC nie jest w stanie sprawić, że poczuję się bezwartościowa.

Ładna definicja Potwora :D podoba mi sie :roll:
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Re: Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez Shirinka » 30 Mar 2017, 11:19

Agnieszka1234 napisał(a): Bardzo często myślałam, żeby pergolnąć wszystko i wyjechać (w Bieszczady).


Ooo, tam najlepiej ;) Też mam tak czasami, ale teraz szybciej przychodzi refleksja, że to nie o Bieszczady tu chodzi, chociaż piękno i spokój tamtych terenów robi swoje, tylko rzecz w tym, żeby takie piękno i spokój mieć na codzień, a nie tylko tam. To znacznie trudniejsze niż wycieczka w Bieszczady.

owca napisał(a):rety... też bym tak kiedyś chciała mieć... ehh :( ja sie czuje nic nie warta, na razie terapia mojego zdania na ten temat nie zmieniła... :( chodzę od października.


Owce są wartościowe ze względu na sam fakt bycia Owcami, więc już jesteś o krok dalej niż inni :D tak poważniej to mam niesamowity sentyment do tych zwierzaków także jak zobaczyłam Twój nick i avatar na forum to pierwsze co pomyślałam - swój człowiek :D

Macie jakieś swoje sposoby na rozwijanie tego "Potwora? Tak sobie myślę, że chyba dużo zależy żeby tak zwyczajnie robić to co się lubi. Niekoniecznie chodzi mi o pracę, bo to trochę trudniejsza kwestia, ale tak zwyczajnie na codzień. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że tak bardzo poświęciłam się sprawie (Mój, hazard, kontrola itd.) że zapomniałam co mi sprawia frajdę, aż mi się smutno zrobiło jak sobie przypomniałam tego radosnego, ciekawskiego dzieciaka jakim byłam i jakim w sumie dalej jestem. Także teraz go "odkurzam" i powiem Wam, że jest mi z tym naprawdę dobrze ;)
Mam brudne buty, moje buty noszą ślady życia.
Omijam skróty, idę dopóty mi starczy życia.
Są nie do zdarcia, chociaż plamy są już nie do zmycia.
Shirinka
 
Posty: 12
Rejestracja: 20 Kwi 2016, 20:15

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez marcin_opolskie » 30 Mar 2017, 13:37

Shirinka, to już Ci mówię że będzie z Ciebie pierwszorzędny "Potwór" :D powodzenia. Spokoju i Pogody Ducha.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4093
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez Aga43 » 30 Mar 2017, 16:26

Shirinka ja musiałam odkurzyć półki w głowie żeby sobie przypomnieć co lubię robić i co mi sprawia frajdę. :D
Aga43
 
Posty: 835
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez Agnieszka1234 » 30 Mar 2017, 19:07

Tom se nagrabiła. Wiedźma, potwór, strach zaglądać na to forum bo co będzie następne.
Tak naprawdę przepis jest prosty ;) zaakceptować, polubić (jak się uda to pokochać), często chwalić, nie dowalać, nie umartwiać się, dawać prawo do błędu, jak są gorsze dni to przytulać, jak nie potrafić to zwracać się do kogoś kto umie. Jednym słowem zaopiekować i voila potwór jak malowanie ;) Mój jest niewielkich rozmiarów i w miarę świeży, ale wierzę, że będzie rósł zdrowo ;)
Shirinka napisał(a): Ostatnio zdałam sobie sprawę, że tak bardzo poświęciłam się sprawie (Mój, hazard, kontrola itd.) że zapomniałam co mi sprawia frajdę, aż mi się smutno zrobiło jak sobie przypomniałam tego radosnego, ciekawskiego dzieciaka jakim byłam i jakim w sumie dalej jestem. Także teraz go "odkurzam" i powiem Wam, że jest mi z tym naprawdę dobrze

doskonale Cię rozumiem. Nawiasem mówiąc ja uwielbiam zachowywać się jak dzieciak :)
Pozdrawiam
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez tojatoja » 30 Mar 2017, 20:41

Agnieszka1234 napisał(a):strach zaglądać na to forum bo co będzie następne.
otwieram lodowkę a tu..Potwór :D
Shirinka napisał(a):Ostatnio zdałam sobie sprawę, że tak bardzo poświęciłam się sprawie (Mój, hazard, kontrola itd.) że zapomniałam co mi sprawia frajdę,

Pięknie/wzorcowo przekierowałas uwagę z niego na Ty i to jest milowy krok w stronę Potwora :)
Moj Potworek skleił się (tu zakleił, tam dokleił) i skleja (bo wersja ewoluuje) przde wszystkim z przyzwolenia na pewne zachowania, badz ich brak (dalam sobie prawa jakich nigdy sobie nie dawałam) Z nie spinania i nie zaciskania się jak cos nie wychodzi wg mojej myśli (było wciąz dzialanie). Stopniowo zaczęłam traktowac siebie łagodniej, troszczyć się o siebie jak tylko potrafię.
Efekt:od ratlerka do Potworka :D
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez Agnieszka1234 » 31 Mar 2017, 07:04

tojatoja napisał(a):otwieram lodowkę a tu..Potwór

No ej ! Tam lustra nie mam. Ale wiesz co? To jest myśl ! I dodatkowo napis : "czy aby na pewno jesteś głodna ?" ;)
Agnieszka1234
 
Posty: 3144
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez tojatoja » 31 Mar 2017, 07:38

Ja myślę ze sposoby korzystania z Potwora są nieograniczone :P
tojatoja
 
Posty: 817
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Krótka historia, bez zakończenia

Postprzez milo » 31 Mar 2017, 16:15

Podoba mi się taki pomysł :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4317
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Poprzednia

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] oraz 0 gości