porzucona przez hazardzistę

Moderator: kaśka

porzucona przez hazardzistę

Postprzez tojatoja » 23 Kwi 2018, 20:25

Chodziło mi o konkretne cechy.
Rozumiem, ze jakbyś dalej była w związku byłabyś fajna.
Powodzenia w pracy nad "niefajnością".
tojatoja
 
Posty: 821
Rejestracja: 02 Maj 2015, 13:21

Re: porzucona przez hazardzistę

Postprzez BlackAmber » 23 Kwi 2018, 21:52

Nie mysl o sobie w ten sposob. Ja tez tak mialam, ze stracilam poczucie wlasnej wartosci i sie zastanawialam dlaczego mnie to spotkalo, za co? Ja, ktora nawet kawy nie pije. Nie wspominajac juz o innych rzeczach. Myslalam w czym jestem gorsza od kolezanek, od innych kobiet, ze trafilam na takiego faceta a kazdy wkolo wydawalo mi sie, ze ma super zwiazki. Na szczescie takie myslenie mi przeszlo. Moj maz nadal mnie oszukuje, do tego nie chce sie leczyc. Najbardziej mnie boli to, ze zamiast odkladac pieniadze dla dziecka zeby mu ulatwic start, zeby mial latwiej kiedys w zyciu to on woli przegrac te pieniadze. A przeciez to nie tak, ze dziecko jest niefajne czy cos w tym stylu. Wiem, ze bardzo go kochan a jednak nawet dla niego nie potrafi przestac. Wiec nie obwiniaj sie. A moze faktycznie on po prostu juz nie chcial tego zwiazku z innych powodow. Trzymaj sie, powodzenia.
BlackAmber
 
Posty: 41
Rejestracja: 31 Mar 2018, 22:54

Re: porzucona przez hazardzistę

Postprzez smutna_zagubiona » 28 Kwi 2018, 13:04

Jestem na etapie próby pogodzenia się i zaakceptowania że jest jak jest i raczej nie będzie inaczej. Czuje smutek, pustkę, czasem lęk.
Bardzo to trudne dla mnie :(
smutna_zagubiona
 
Posty: 130
Rejestracja: 15 Lut 2018, 20:38

porzucona przez hazardzistę

Postprzez smutna_zagubiona » 16 Sty 2019, 21:24

Witajcie ponownie po długiej przerwie.
Mineło trpochę czasu, dużo się wydarzyło. Ogólnie rzecz biorąc -drugi raz zostałam porzucona przez hazardzistę. Tym razem odbyło się to w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach.
Może za jakiś czas napisze coś więcej.
Smutno mi :(
smutna_zagubiona
 
Posty: 130
Rejestracja: 15 Lut 2018, 20:38

Re: porzucona przez hazardzistę

Postprzez S32 » 28 Lis 2019, 15:15

smutna_zagubiona napisał(a):Witajcie ponownie po długiej przerwie.
Mineło trpochę czasu, dużo się wydarzyło. Ogólnie rzecz biorąc -drugi raz zostałam porzucona przez hazardzistę. Tym razem odbyło się to w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach.
Może za jakiś czas napisze coś więcej.
Smutno mi :(

Witaj,
ja mam właśnie podobną sytuację, 2 raz zostałam porzucona przez hazardzistę. Doskonale wiem co czujesz, bo ja również nie mogę sobie z tym poradzić. Chodzę na terapię ale nie widzę zbytnio efektów. Jak potoczyła się Twoja sytuacja? Czy on ponownie wrócił do Ciebie?
Pozdrawiam
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

porzucona przez hazardzistę

Postprzez zbysob » 30 Lis 2019, 08:29

S32 napisał(a):Czy on ponownie wrócił do Ciebie?

chyba tylko ta część odpowiedzi jest dla Ciebie istotna
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12328
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Re: porzucona przez hazardzistę

Postprzez S32 » 04 Gru 2019, 15:08

zbysob napisał(a):
S32 napisał(a):Czy on ponownie wrócił do Ciebie?

chyba tylko ta część odpowiedzi jest dla Ciebie istotna

Dokładnie w punkt
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

porzucona przez hazardzistę

Postprzez smutna_zagubiona » 09 Gru 2019, 15:25

Wrócił. Ale co z tego jak związek po raz 3 jest w stanie rozkładu i kolejne rozstanie czyha za rogiem?
Nie mam już pojęcia co jest w aktualnej sytuacji czyja odpowiedzialnością, widzę ponownie zachowania które widziałam w czynnym uzaleznieniu. Trudno mi się odnaleźć w tej sytuacji. Nie wiem czy faktycznie ze mną jest tak trudno, czy jeszcze próbować odbudowywać ta relacjet...
smutna_zagubiona
 
Posty: 130
Rejestracja: 15 Lut 2018, 20:38

porzucona przez hazardzistę

Postprzez zbysob » 10 Gru 2019, 06:07

Widzę że bardzo lubisz budować zamki na piasku. Ile razy trzeba walnąć o glebę żeby sobie usiąść ?
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12328
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

porzucona przez hazardzistę

Postprzez marcin_opolskie » 10 Gru 2019, 08:28

też się zacząłem zastanawiać: co musi się wydarzyć żeby nie było:
smutna_zagubiona napisał(a):Nie wiem czy faktycznie ze mną jest tak trudno, czy jeszcze próbować odbudowywać ta relacjet...

smutna ciekawość... czy ktoś po prostu lubi być "kopanym" całe życie?
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4115
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Poprzednia

Wróć do Mój partner jest Hazardzistą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości