Mój nawrót

Moderatorzy: anwaz, admin

Mój nawrót

Postprzez mnich » 02 Lut 2019, 17:38

Kiedyś zadawałem sobie pytanie:,,Jak uwolnić się od tego bagna?'',
Trzeźwiałem półtora roku.Robiłem dużo to okazało się zbyt mało.Mój nawrót trwał 4 miesiące.Kolejne zaciągnietę pożyczki na grę.Ułuda i trwanie w byle czym.Chora głowa.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój nawrót

Postprzez mnich » 03 Lut 2019, 08:32

Takie sobie coś sobie wyszukałem wczoraj.Może nie moje i z dystansem podchodzę do takich sztuk motywacji,bo to działa nas paru a nie ogół.I nie jest to moje,ale Asia wybacz nowicjuszowi :wink:

Już po raz piąty stoję na kubańskim brzegu,spoglądając na szeroki horyzont,znów wierząc,że uda mi się przepłynąć przez ogromną,niebezpieczną otchłań oceanu.Sama próbowałam już cztery razy,a najlepsi pływacy świata starali się już od 1950 roku i nikomu się jeszcze się nie udało.Ekipa jest dumna z tych czterech prób.Ekspedycja składa się z 30 osób.Bonnie moja najlepsza przyjaciółka i kierowniczka wyprawy,budzi we mnie determinację,gdy już tracę nadzieję po wielu godzinach i dniach w wodzie,Mamy najlepszych na świecie specjalistów od rekinów,ogromne drapieżniki pode mną.W tych wodach pływają kubomeduzy,najbardziej jadowite zwierzęta oceanu,przez które o mało nie umarłam podczas wcześniejszej próby.Warunki tego przedsięwzięcia...Poza 160-kilometrowym dystansem na otwartym oceanie...Prądy morskie,wiry wodne,w tym Golfsztrom najbardziej nie przewidywalny prąd morski na świecie.Bawi mnie gdy przed kolejnym podejściem dziennikarze i zwykli ludzie pytają mnie:,,Płyną za tobą jakieś łodzie,jacyś ludzie czy coś?''.Zastanawiam się co oni sobie wyobrażają?Że będą kierować gwiazdami,płynąc z nożem myśliwskim w ustach,polować na ryby i patroszyć je przed jedzeniem,albo ciągnąć za sobą maszynę do odsalania,żeby mieć słodką wodę?Tak mam ekipę.To doświadczona,odważna ekipa,pełna pomysłów i odkryć naukowych,jak w przypadku każdej większej wyprawy.Byliśmy w podróży.Od czasów starożytnej Grecji trwają dyskusje, po co to wszystko?Czy ważniejsza jest sama podróż,czy osiągnięcie celu?Wyruszyliśmy na wędrówkę,prawdę mówiąc była ona fascynująca.Nie dopłynęliśmy do drugiego brzegu,ale czuliśmy dumę i oddanie,niezachwiane zaangażowanie.Kiedy skończyłam 60 lat marzenie wciąż żyło od poprzedniej próby w wieku 20 lat,marzyłam i wyobrażałem je sobie.Najsławniejsza masa wody na Ziemi.Obszar między Kubą a Florydą.To siedziało bardzo głęboko w mojej duszy.Kiedy skończyłam 60 lat,nie chodziło tylko o sportowy sukces nie o ego:,,Chcę być pierwsza''. Te uczucia,bezsprzecznie zawsze są.Ale motywacja była głębsza.Ile mi jeszcze życia zostało?Spójrzmy prawdzie w oczy życie to droga jednokierunkowa i co możemy zrobić?Żeby idąc do przodu,nie mieć żalu patrząc wstecz?Cały czas podczas treningu w zeszłym roku powtarzałam słowa Teddy'ego Roosevelta,które brzmią mniej więcej tak:,,Usiądź wygodnie w fotelu,krytykuj i obserwuj jak śmiałek wchodzi na arenę i walczy,pokryty krwią i brudem,upada raz za razem,ale się nie boi i nie jest onieśmielony,ale odważnie żyje''.Oczywiście,że chcę dotrzeć na drugą stronę.Taki jest cel i muszę się przyznać,że w tym roku miejsce przeznaczenia było o wiele słodsze niż sama podróż.Warto było wyruszyć w tę podróż.Równo rok temu,wszyscy naukowcy,specjaliści od spraw sportu,specjaliści od wytrzymałości,neurolodzy,moja ekipa,Bonnie powiedzieli,że to niemożliwe.Po prostu się nie da.Bonnie dodała:,,Jeśli się tego podejmiesz,to będę tam z tobą do końca''.I oto tam jesteśmy.Patrzymy w dal na surrealistyczny obraz przed pierwszą próbą,stoję na skałach przystani Hemingwaya,kubańska flaga powiewa nade mną,moja ekipa gotowa w łodziach,las rąk:,,jesteśmy z Tobą,jesteśmy tu dla Ciebie''Bonnie i ja patrzymy na siebie i mówimy,że w tym roku podczas treningów,używaliśmy mantry:,,Znajdź drogę''. Masz marzenie i,tak jak każdy,napotykasz przeszkody,Nikt z nas nie przeszedł przez życie bez złamanego serca,bez niepokoju,jeżeli jednak ufasz i masz wiarę,możesz upaść i podnieść się,jeśli wierzysz w wytrwałość,wspaniałą cechę ludzkości,znajdziesz drogę.Bonnie objęła mnie i powiedziała:,,Znajdźmy naszą drogę na Florydę''.Kolejne 53 godziny po starcie były intensywnym i niezapomnianym doświadczeniem.Euforia i trwoga,nie jestem religijna,ale mówię wam gdy płyniesz w lazurowym błękicie wód Prądu Zatokowego,oddychasz i spoglądasz na te niezliczone kilometry pod sobą,czujesz majestat błękitnej planety na której żyjemy,to porywające.Mam listę około 85 piosenek,zwłaszcza w środku nocy.Nie używamy świateł,światło przyciąga meduzy i rekiny wabi małe rybki będące przynętą dla rekinów,płyniemy więc w całkowitej ciemności nocy.W egipskich ciemnościach.Nie widzisz własnej dłoni,ludzi na łodziach.Bonnie i moja ekipa,słyszą tylko plusk moich rąk w wodzie dzięki temu wiedzą gdzie jestem.Skoncentrowałam się na liście piosenek.Mam ciasny gumowy czepek,więc nic nie słyszę.Mam okularki pływackie,obracam głowę 50 razy na minutę i śpiewam.Wyobraź sobie,że nie ma nieba du-du-du-du-du to łatwe jeśli spróbujesz du-du-du-du-du i mogę to śpiewać tysiąc razy z rzędu.To się nazywa talent.Za każdym razem po:-Mówisz,że jestem marzycielem,ale nie jestem jedyny-222,-Wyobraź sobie,że nie ma nieba-A kiedy zaśpiewałam tysięczny raz''Imagine''Johna Lennona,okazało się,że minęło 9 godzin 45 minut dokładnie.Oczywiście są też kryzysy.Zaczyna się wymiotowanie,przez wode morską czujesz się źle,na twarzy masz przyklejoną specjalną maskę do ochrony.Trudno się w niej płynie,ociera wnętrze ust,ale chroni przed parzydełkami meduz.Pojawia się hipotermia.Woda ma 29stopni C,tracisz wagę i spalasz kalorie,podpływasz do łodzi,ale nie wolno ci jej dotknąć,nie możesz na nią wejść.Bonnie i jej ekipa podają mi jedzenie,upewniają się ,czy wszystko w porządku.Ja w tym czasie w oddali widzę Tadż Mahal jestem w innym świecie,myślę sobie,kto by pomyślał,że zobaczę tutaj Tadż Mahal.Jest wspaniały.Ile czasu zajęła im budowa?Mamy podstawową zasadę,ż e nie mówią mi,ile jeszcze zostało,bo tego nie wiadomo.Co może się stać między jednym punktem a drugim?Jaka będzie pogoda i prądy i Boże broń,możesz zostać poparzony,choć uważałeś,że dzięki pancerzowi nic ci nie grozi.Bonnie podjęła decyzję trzeciego dnia rano.Widziała,że cierpię,że wisze na włosku,powiedziała:''Podpłyń tutaj'',zbliżyłam się do łodzi i powiedziała:''Spójrz tam'',i zobaczyłam światło,dniem łatwiej się płynie niż nocą,pomyślałam,że zacynamy nowy dzień,zobaczyłam strumień białego światła wzdłuż horyzontu,powiedziałam:''zbliża się ranek''.A ona:''Nie to światła Key West''.Zostało mi jeszcze 15 godzin,dla większości pływaków byłoby to dużo.Nie macie pojęcia jak wiele 15-godzinnych treningów przeszłam.Więc płynę i mimowolnie,przestałam liczyć ilość wymachów rękami,przestałam śpiewac i cytować Stephena Hawkinga oraz parametry wszechświata,zaczęłam myśleć o tym marzeniu,o tym dlaczego i jak.Jak już mówiłam,gdy skończyłam 60 lat,nie chodziło o to czy''Dam radę?''.To są codzienne machinacje.To dyscyplina i przygotowanie,z których można być dumnym.Myślałam o czymś innym,o frazie''sięgnąć gwiazd'',w moim przypadku chodziło o ''sięganie horyzontu''.Pokazałam,że kiedy już sięgasz horyzontu,nie zawsze uda ci się go osiągnąć,jednak znacząco się podbudujesz swój charakter i umysł.Jaki bezcenny fundament zbudujesz,próbując sięgnąć tego horyzontu.W końcu zbliża się ląd i mała część mnie się smuci.Epicka wyprawa wkrótce się skończy.Tak wiele osób podchodzi i pyta:''Co dalej?Jesteśmy zachwyceni!''.Ten mały punk na ekranie?Kiedy będzie kolejna wyprawa?Nie możemy się doczekać''.Oni byli tam tylko 53 godziny,a ja przez wiele lat.Nie będzie żadnej kolejnej epickiej wyprawy przez ocean.Najważniejsze było i jest to,że każdy dzień naszego epickiego życia jest epicki,i powiem wam,że gdy wychodziłam na plażę,chwiejnym krokiem po piasku,wcześniej tyle razy z nadęciem i wybujałym ego ćwiczyłam przemówienie na plaży.Kiedy Bonnie myślała,że mam obrzmiałe gardło i zawołała ekipę medyczną do łodzi,mówiąc,że zaczynam mieć problemy z oddychaniem.Jeszcze 12,24 godziny w słonej wodzie,aż w końcu wydało mi się,że mam halucynacje i słyszę słowo tracheotomia.Bonnie powiedziała lekarzowi,''nie martwi mnie,że nie może oddychać,Ale jeśli nie będzie mogła mówić na brzegu,będzie wściekła''.Ale to przemówienie,które ćwiczyłam,żeby motywować się podczas treningów okazało się zupełnie inne.To było coś prawdziwego,pośród tłumu z moją ekipą.Zrobiliśmy to.Nie tylko ja.My wszyscy.Nigdy tego nie zapomnimy,to zawsze będzie częścią nas samych.Wypaliłam trzy rzeczy:''Nigdy się nie poddawaj''.Żyję tym.Jak brzmi sentencja Sokratesa?Istnieję,więc działam.To nie są puste słowa.Ja się nie poddałam i jest na to dowód.Po drugie:''Podążaj za marzeniami,niezależnie od wieku,nie jesteś za stary''.Mam 64lata a nikt,niezależnie od wieku i płci,nie zrobił tego co ja,bez wątpienia to właśnie teraz jestem w kwiecie wieku,Tak.Dziękuje.Trzecie co powiedziałam to:''To wygląda na samotną wyprawę,i oczywiście taką jest,ale w najważniejszych aspektach,to sukces ekipy,jeśli myślicie,że jestem twarda,to musicie poznać Bonnie''.Bonnie,gdzie jesteś?Gdzie jesteś?Oto Bonnie Stoll.Moja kumpela.Cytat z Henry'ego Davida Thoreau:''Gdy spełnisz marzenia,nie chodzi o osiągnięcie,lecz oto kim stałeś się po drodze.Stoję przed wami.Trzy miesiące po dopłynięciu.Miałam wywiad z Oprah i byłam w gabinecie owalnym prezydenta Obamy.Zapraszają mnie na wykłady dla szacownych grup,jak wasza.Podpisałam wspaniały kontrakt na wydanie książki.To wspaniałe i tego nie neguję.Jestem z tego dumna,ale prawdę mówiąc,trzymam wysoko głowę,bo jestem tym nieustraszonym śmiałkiem i będę nim każdego dnia,aż do śmierci.Bardzo wam dziekuję.Bawcie się dobrze.Dziękuje.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój nawrót

Postprzez milo » 04 Lut 2019, 17:49

mnich napisał(a):Mój nawrót trwał 4 miesiące.Kolejne zaciągnietę pożyczki na grę.Ułuda i trwanie w byle czym.Chora głowa.

Skoro 4 miesiące i nowe pożyczki - to nazwij, proszę rzecz po imieniu . Nie masz nawrotu, tylko zagrałeś i byłeś w ciągu grania 4 miesiące.
Fakty.
Rzeczywistość.
Chyba, że piszesz o kimś innym ???? :shock:
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4253
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Mój nawrót

Postprzez asia » 05 Lut 2019, 16:47

A to nawrót choroby nie może trwać 4 miesiące i być ciągiem grania ?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 6976
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Mój nawrót

Postprzez mnich » 06 Lut 2019, 04:02

Nazywając rzecz po imieniu to na pierwszy ogień idą lęki i oczekiwania.Wspólnota odpowiada:sugestie.Wiele jest dróg do jednego celu.Jak łatwo przychodzi nam być adwokatem nie w swojej sprawie.Nie napisałem tego licząc na wsparcie tylko podzieliłem się swoim doświadczeniem.Mam problem to idę do lekarza tak mnie nauczyli.Mam opisać terapeucie wszystko co pamiętam przez ten okres.Ja się Bożenko nie piętnuję i nie wpadam z tego powodu w poczucie winy,bo nauczyłem się dawać sobie coś takiego jak prawo do błędu.Jak to działa przerabialiśmy wiele razy na forum:grasz jesteś be,trzeźwiejesz jesteś z nami jest-ok.Tylko to tak nie działa.Deklaracja mówi:Ktokolwiek,gdziekolwiek...Bill pisze odpowiedzi jaką jest:akceptacja.Tego mi brakowało i pokory.Nie staram się też szukać na siłę co się zadziało.Pragnę jednak zastanowić się i przepracować te rzeczy,które odłożyłem idąc w program.
Awatar użytkownika
mnich
 
Posty: 509
Rejestracja: 24 Lut 2016, 10:03

Mój nawrót

Postprzez milo » 06 Lut 2019, 22:07

nie pietnuję, jedynie zwracam uwagę, by wlaściwymi slowami określać co jest co.

Latwiej wtedy stanąć przed sobą w prawdzie i od razu ruszyć w dobrym kierunku.

Ty wiesz, co Tobie pomaga. Stosujesz.
Jednak młody, niedoświadczony abstynujący hazardzista moze odebrać slowa inaczej, niz rzeczywistość pokazuje.

Cieszę się, ze dzialasz :)
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4253
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Mój nawrót

Postprzez milo » 06 Lut 2019, 22:09

Asiu ... nawrot może trwać bardzo dlugo i może PROWADZIĆ do zagrania.
Nie wszystkie nawroty kończą sie zagraniem.
Jednak to ja tak uważam, ktoś moze mieć inne zdanie.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4253
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Mój nawrót

Postprzez ula.h » 25 Lut 2019, 13:28

Nawrót może skończyć się graniem, ale nie musi. Może oznaczać cztery miesiące grania. Tak mnie uczą na terapii.

Uczą też, że aby była mowa o nawrocie muszą być dwa czynniki:
- długotrwała abstynencja (rok)
- zmiana (czyli podczas abstynencji wprowadzono trwałe zmiany).

Urszula prosto z zajęć grupy zapobiegania nawrotom :D
słowa nigdy nie będą większe niż czyny
Awatar użytkownika
ula.h
 
Posty: 612
Rejestracja: 04 Lis 2017, 00:23
Miejscowość: Warszawa


Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron