Sama z dwójką dzieci

Moderator: kaśka

Sama z dwójką dzieci

Postprzez goska1205 » 29 Maj 2019, 09:11

Witajcie.Podzielcie się że mną doświadczeniami ,dziewczyny które odeszlyscie od mężów.Potrzebuje jakiejś nadziei. Mąż jest hazardzista,nie obce są mu też narkotyki. Nie chce być z uzaleznionym człowiekiem, jestem pewna.Mamy dwójką małych dzieci 5 m-cy i 3 lata ,mieszkanie na kredyt hipoteczny,poza tym mam na siebie jeszcze dwa kredyty ponieważ ja miałam zawsze zdolnosc redytow większą niż maz..A że żadne z nas nie może liczyć na rodziców, tak sami sobie radzlismy(choć z perspektywy czasu to chyba ja sobie radzilam).Jeden z tych kredytow jest na splate dlugow meza.Boze ...Czy możliwe jest poradzić sobie z dwójką maluchów samej?Aktualnie jestem na urlopie macierzyńskim.Mam dobrze płatna pracę,ale zmianowa. Po powrocie oplaty(z opiekunką)pochłonął całą pensję.Sytuacja narazie wygląda na taka bez wyjścia,tkwić przy czynnym hazardziscie błąd odejsc i za co się utrzymać.Nie wiem czego oczekuje od Was, może jakichś rad jak dorobić a może słów że wszystko jest możliwe.Na uzdrowienie meza nie liczę ,zapisał się na terapie raz w tygodniu ale nie widzę w nim chęci rzucenia gry.Moim zdaniem to tylko kolejna manipulacja .On zdaje sobie sprawę z sytuacji,mówi że będzie pracował i nie zakłada naszej przyszłości bez niego ale... to hazard a maz jest tak jakby jałowy od uczuć i gada aby gadać, a nawet śmiem twierdzić że sytuacje wykorzysta.Jestesmy umówieni że po otrzymaniu rozdzielnosci sądowej maz przepisze na mnie mieszkanie i jeżeli nie przekona mnie do tego że chce wyzdrowieć to odejdzie. A,ja nawet w to nie do końca mu wierzę. To jest straszna choroba.
goska1205
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2019, 12:00

Sama z dwójką dzieci

Postprzez kaśka123 » 29 Maj 2019, 10:15

Mnie się nasuwa póki co taka myśl, że z grającym hazardzistą zadłużenie rośnie. Więc istnieje opcja ze jeśli się nie odetniesz to wcale sytuacja się nie poprawi., A finansowo udziela się w życie rodziny?nie plac już za niego długów, to odbieranie mu odpowiedzialności. Mnie generalnie terapia otworzyła oczy na wiele rzeczy. Chodzisz?
kaśka123
 
Posty: 299
Rejestracja: 27 Lip 2017, 05:48

Sama z dwójką dzieci

Postprzez kaśka123 » 29 Maj 2019, 10:30

A dążenie do rozdzielnosci i przepisania mieszkania na Ciebie to jak najbardziej. Myślę że to najlepszy krok na ten moment.
kaśka123
 
Posty: 299
Rejestracja: 27 Lip 2017, 05:48

Sama z dwójką dzieci

Postprzez Aga43 » 29 Maj 2019, 14:09

goska1205 napisał(a):Czy możliwe jest poradzić sobie z dwójką maluchów samej?

Jest możliwe.Ja na własnej skórze tego nie doświadczyłam.Mam znajomą, radzi sobie całkiem nieźle.Ma pomocna sąsiadkę,dzieci do przedszkola chodzą.Właściwie to jest bardziej zorganizowana niż ja.
Dzieci mają też ojca,też powinien pomagać w wychowaniu(z tym różnie bywa niestety)
goska1205 napisał(a):,dziewczyny które odeszlyscie od mężów

Jestem po rozwodzie.Żyję,chociaż myślałam że bez męża umrę,jestem szczęśliwa.
Trzymam kciuki za Ciebie i pozdrawiam.
Aga43
 
Posty: 819
Rejestracja: 15 Paź 2016, 09:03
Miejscowość: Toruń

Sama z dwójką dzieci

Postprzez goska1205 » 30 Maj 2019, 06:41

tak na terapie chodzę. Mąż też jest zapisany,był na dwóch wizytach a na trzecia jeszcze się nie zapisał, powody jak dla mnie warte komentarza.dlatego wątpię w jego zdrowienie.Chodzi mi po głowie plan żeby sprzedac mieszkanie ,może udałoby się coś zyskać (splacamy dopiero 3 lata)i zmniejszyć dlug a przynajmniej hipoteki by nie było.Z drugiej strony będę musiała coś wynajmować.Bardzo się boję że maz zadluzy to mieszkanie i zostane bez dachu nad glowa i z dlugami .To nie sprawiedliwe,a moja bezsilność mnie niszczy,boję się że nie uchronie moich dzieci przed skutkami choroby meza.
goska1205
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2019, 12:00

Sama z dwójką dzieci

Postprzez goska1205 » 30 Maj 2019, 07:34

Wiem że nie ma tu wyjścia dobrego, mozna wybrać mniejsze zło. Tłumacze mężowi konsekwencje jego czynów,mówi że rozumie i że będzie się starał,że nie będzie brak pożyczek.Miał też walczyć z gra.a wczoraj znalazłam totolotka.Dzis w nocy prawie nie spał,dużo przesiedzial z telefonem ...co robił? Twierdzi że ogląda filmiki żeby nie myslec.Maz bardzo dużo czasu spędza z telefonem,on w ogóle jest jak dziecko.Jak patrzę na niego,gdy rozmawiamy jestem przerażona, widzę jak bardzo jest chory.Ma inną twarz ,oczy ,zachowuje się inaczej.Zniszczyl nam życie, mam tak wielki żal w sobie ,chciałabym uciec od niego jak najdalej ,żeby to się wreszcie skończyło,ale nie mogę.Obawiam się że maz może kłamać w kwestii mieszkania,ale to się okaże dopiero po rozdzielnosci ,nie wiem jak przetrwać ten czas.Umowilismy się że dostanie czas do rozdzielnosci na to aby mnie przekonać że chce walczyć z choroba.Na dzień dzisiejszy nie widzę z nim przyszłości,ponieważ to nie jest mój mąż. On twierdzi że chce wrócić jako tamten człowiek.Ja też jestem chora,wiem że jest czynnym hazardzista a jednak jakaś część mnie ma trochę nadziei że będzie dla nas walczył.
goska1205
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2019, 12:00

Sama z dwójką dzieci

Postprzez kaśka123 » 30 Maj 2019, 11:10

Pewnie z czasem zobaczysz sama co jest dla Ciebie lepsze. To dobrze, że jesteś w terapii. Żebyś tylko nie spędziła całego życia czekając aż on się zmieni. A co do wyboru, to już chyba sama musisz do niego dojrzeć. Myślę że lepiej płacić ratę nóż wynajem, zważywszy na ceny ale my tutaj chyba nie o tym. Mój jeszcze mąż też miał zawsze wymowke że coś ogląda, że nie może spać itd.. Czyny nie słowa. Powie wszystko co zechcesz usłyszeć.
kaśka123
 
Posty: 299
Rejestracja: 27 Lip 2017, 05:48

Sama z dwójką dzieci

Postprzez goska1205 » 30 Maj 2019, 13:07

No i dziś czyny pokazały jak zdegradowany jest mój mąż.Poszedl rano do pracy ale w niej nie był,wiem od jego kolegi że już wczoraj wziął urlop.Jaka ja byłem głupia że zaczęłam mieć nadzieję. On nie jest juz zdolny ani mowic prawdy ani kochac .Chyba za długo to już trwa ,nie mogę już znieść jego widoku .Jak to wytrzymać,nie mogę się spakować i pójść on też nie chce się wynieść.Obawiam się że przepisanie mieszkania po rozdzielnosci to też manipulacja dowiem się dopiero za jakieś 4 m-ce.Jak wytrzymać te niepewność, uśmiechać się do dzieci,to jest nie do zniesienia. Co zrobię jeśli się nie dogadamy w sprawie mieszkania, przecież nie mogę żyć z takim człowiekiem. Z dziećmi też się nie wyprowadze bo jeszcze będę musiała płacić za dwa mieszkania.On traci kontakt z rzeczywistością, dzieci ani ja już go nie obchodzimy.Coraz bliższy jest scenariusz że będę musiała odejsc ,przestać płacić a wtedy co licytacja i dlugi.Jak wyrwać się z tej pulapki,może rozwod i może sad przyzna mi mieszkanie .Nie wiem co robić, nie wytrzymam tej sytuacji, jak pozbyć się bezwzględnego hazardzisty narkomana który myśli tylko o sobie .
goska1205
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2019, 12:00

Sama z dwójką dzieci

Postprzez kaśka123 » 30 Maj 2019, 13:54

A dlaczego aż 4 miesiące? Są porady prawne, nawet darmowe, może zapytać fachowca w tej dziedzinie? Prawo jest dosyć zawiłe więc trudno coś doradzić. Póki co, możesz starać się żyć jak najbardziej niezależnie obok niego i obok jego choroby.
kaśka123
 
Posty: 299
Rejestracja: 27 Lip 2017, 05:48

Sama z dwójką dzieci

Postprzez marcin_opolskie » 30 Maj 2019, 15:13

goska1205, mam dwa pytania:
1). czemu czekać z przepisaniem jego udziału (jak mniemam "połowy") na "po rozdzielności" (brsk rozdzielnosci to żadna przeszkoda przed przepisem - wiem sprawdziłem osobiście)? skąd ten pomysł??
i odnośnie powyższego:
2). czy orientowałaś się w banku czy w Twoim przypadku jeśli na mieszkaniu jest hipoteka jest w ogóle możliwe przepisanie jego udziałów? zakładam że kredyt jest "razem" - skąd pytanie - jeśli tak jest to chyba bank przeliczy zdolność kredytową na 1 osobę; znam przypadek że właśnie tak zrobił i nie wyraził zgody, trzeba było spłacić kredyt i dopiero możliwy był przepis.
Nie mam zamiaru Cię straszyć, tylko ostrzec żebyś posprawdzała wszystko i wiedziała jakie masz możliwości bo wygląda to na niestety ale "grę na zwłokę". Temat czytam i trzymam kciuki, dużo siły i powidzenia
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4031
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Re: Sama z dwójką dzieci

Postprzez chłop ze wsi » 30 Maj 2019, 19:51

goska1205 napisał(a):Co zrobię jeśli się nie dogadamy w sprawie mieszkania
Z czynnym hazardzistą się nie dogadasz
goska1205 napisał(a): będę musiała odejsc ,przestać płacić a wtedy co licytacja i dlugi
Trochę na wyrost kraczesz. Do kredytu mieliście jakiś wkład własny , więc sprzedaż mieszaknia powinna uwolnić jakies środki , ewentualnie zamiana na mniejsze albo w tańszym miejscu . To raz. A dwa - alimenty, powszechne 500+, Twoje dochody nie pozwolą Tobie i dzieciom przetrwać ? Tyle pytań materialnych.
goska1205 napisał(a):Jestesmy umówieni że po otrzymaniu rozdzielnosci sądowej maz przepisze na mnie mieszkanie i jeżeli nie przekona mnie do tego że chce wyzdrowieć to odejdzie
Umawianie się z hazardzistą nie leczącym się wyglada trochę jak dawanie kroku w przód nad przepaścią. I jak sobie wyobrażasz to odejście? Spakuje walizki, trzaśnie drzwiami i pójdzie w sina dal bez mieszkania i z długami ? Naprawdę tak myślisz ? Jesli już to tu Ty powinnaś zadziałać- złożyć wniosek np o alimenty, o rozwód. Niechże hazardzista zauważy że nie przelewki, poczuje usuwający się grunt spod nóg. Tu trzeba postawić jasne , czytelne warunki nawet mężowi i niech decyduje. Może zauważy że źle się dzieje i coś w nim drgnie i uda się na leczenie serio. I np pojedzie na terapię stacjonarną na 6 tygodni. A nuż zadziała.
A jesli nie no to Twoja kolej na decyzję trwać czy odejść. Bywa i tak i tak. Jeśli nie zadziałasz to będziecie tak trwać w hazardowym małżeństwie aż któregoś dnia i tak całe (jeszcze większe ) długi spadną na Ciebie.
Odwagi, dziewczyno. I powodzenia. Trzeba działać.
chłop ze wsi
 
Posty: 323
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Sama z dwójką dzieci

Postprzez goska1205 » 30 Maj 2019, 20:53

Wiem że nie mogę mu ufać,dlatego tak się boję przyszłości. Przepisanie w formie podziału majątku to tylko przy rozdzielnosci,(może być notarialna ale wtedy musiałabym wycofać z sądu.)W formie darowizny może być bez rozdzielnosci ale prawnik odradzila.
Dlaczego jego dlugi miałyby spaść na mnie ,o to akurat się nie martwię będzie rozdzielnosc ale obawiam się że mogą obciążyć mieszkanie,a wtedy faktycznie i mnie.
Wydaje mi się, że jeżeli nie prośba to może groźba zmusze hazardzista do przepisanie,ale o tym przekonam się po wyroku sądu ,tylko czy do tej pory przeżyje w tym strachu.Ta sytuacja jest naprawdę beznadziejna, nie widzę z niej dobrego dla dzieci i siebie wyjscia.Do tego to takie trudne żyć obok człowieka z którym podejmowałam życiowe decyzje a który teraz zdominowany przez uzależnienie wykorzystuje to że nie mogę się wyrwać z tego bagna.Mam wrażenie, że on czerpie satysfakcję z tego jak męczy mnie ta sytuacja,ze sprawia mu radosc krzywdzenie mnie.Najprawdopodobniej złożę pozew o rozwód choć prawnik stwierdziła że rozwodu możemy nie dostać że względu na małe dzieci. Tylko jak ten czas przeżyć, gdy żyć się nie chce .Wiem że nie wiele mogę zrobić zanim otrzymam ten wyrok sądu, miałam nadzieję że ktoś był w podobnej sytuacji .Przecież to nie możliwe, nie sprawiedliwe abyśmy musiały uciekać z dziećmi z mieszkania ,a on tu zostanie a jeżeli nie będzie płacił ( a pewnie nie będzie) to będą mi z pensji ściągać.A tak naprawdę przecież nikt za mnie tej umowy kredytowej nie podpisywał, ja sama się w to wpakowalam.
goska1205
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2019, 12:00

Sama z dwójką dzieci

Postprzez marcin_opolskie » 30 Maj 2019, 21:04

goska1205, do przepisania mieszkania z hipoteką potrzebna będzie zgoda banku... sprawdziłaś?
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4031
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Sama z dwójką dzieci

Postprzez goska1205 » 30 Maj 2019, 21:20

marcin _opolskie.W banku nie pytałam ale prawnik potwierdziła że mogę przenieść własność nieruchomosci ale nie będzie to miało wpływu na kredyt.Nadal oboje będziemy za splate odpowiedzialni.
goska1205
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 Mar 2019, 12:00

Sama z dwójką dzieci

Postprzez marcin_opolskie » 30 Maj 2019, 21:24

zajrzałbym do umowy kredytowej (bank mógł umieścić jakiś zapis na ową okoliczność) i zapytał "u źródła" (czyt. w banku)
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4031
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Następna

Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości