Witam wszystkich

Moderatorzy: anwaz, admin

Witam wszystkich

Postprzez Hazardzista93 » 14 Lip 2019, 14:22

Napisałem że jest lepiej a nie ze jestem szczęśliwy... Chudym tak z ciekawości po jakim okresie abstynencji poczułes że zaczęła się u Ciebie trzeźwość, co czules i co miało na to wpływ? Bo widzę że jesteś tutaj od 16 maja a wszystko wiesz lepiej
Hazardzista93
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 Lip 2019, 11:55

Witam wszystkich

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 14 Lip 2019, 14:27

Krzysztof Jarzyna napisał(a):Ziemia do chudym: JESTEŚ DOROSŁY!

Miało być do hazardzista93
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 217
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

Witam wszystkich

Postprzez chudym » 14 Lip 2019, 16:33

U mnie trzeźwości niestety nie ma, jeszcze, z hazardem, w sensie decyzję o porzuceniu go uzyskałem w okolicach nowego roku, końcówka grudnia/początek stycznia, po około dwóch tygodniach jak byłem trzeci raz na terapii, aczkolwiek poza hazardem mam dosyć mocne zachowania kompulsywne z którymi teraz próbuję sobie radzić(w terapii indywidualnej nie poruszam tematu hazardu, nie ma potrzeby), więc nie trzeźwieję, u mnie wszystko szło w parze hazard+zachowania, z hazardem się w końcu udało, zachowania kompulsywne to cięższy temat, wchodzi tam objadanie oraz masturbacja, od dwóch tygodni jestem bez tego, dopiero teraz gdzieś pojawiła się decyzja o tym żeby dać sobie zgodę aby to "zostawić".
To nie że wszystko wiem lepiej, ja w Tobie, poza wspólnym imieniem, widzę sporo podobieństw, ja też nie chciałem terapii, ja też nie chciałem się zmienić, nie chciałem podjąć decyzji, a po dwóch pierwszych terapiach uczyłem innych jak żyć, mówiłem jak to się zmieniłem, a mimo to grałem dalej, po prostu dalej oszukiwałem wszystkich. Teraz gdy mam decyzję to widzę siebie w niektórych zachowaniach u innych, i mnie to irytuje w pewnym stopniu, po prostu wydaje mi się że dorosłem aby brać życie na poważnie i w swoje ręce, w końcu opuściłem wygodny dom z toksyczną relacją, też byłem rozpieszczony, w takim sensie że miałem dom, miałem gdzie spać i miałem gdzie grać, teraz mimo długów wyjechałem z domu, do innej miejscowości, żyjąc za minimalną krajową, opłacając mieszkanie, terapię i zostaje coś na jedzenie, nie mam z tym problemu, to etap który muszę przetrwać po 10 latach gry, i nie jestem szczęśliwy, od dwóch tygodni jestem wręcz przygnębiony, od czasu gdy odstawiłem swoje zachowania kompulsywne, chce mi się płakać, jest mi ciężko, ale mimo wszystko widzę w tym cel, aby zacząć trzeźwieć i żyć, w końcu żyć, na zdrowo. Mogę wyglądać na takiego co atakuje w swoich wypowiedziach, zawsze taki byłem, nawet na terapii, zawsze do czegoś się przyczepiałem, bo uważam że powiedzenie/napisanie komuś "Będzie dobrze, wierzę w Ciebie", jest jedną z najgorszych możliwych wiadomości, więc staram się punktować różne rzeczy aby jeszcze bardziej komuś coś pokazać, nie każdemu się to podoba, nie musi. Dla mnie po prostu szukasz ucieczki, nie musi tak być, sam wiesz jak jest u Ciebie, ja piszę co widzę, totalny rozjazd i osobę która pisze że nie będzie szła na terapię bo już była, że da sobie radę sam, zależy mi na każdej osobie, więc przekazuję od siebie tyle ile mogę. Każda osoba która tutaj pisała coś to chyba wspominała o terapii, Ty chcesz wszystkich przekonać że nie trzeba, zastanów się nad tym, prosisz o pomoc to ją dostajesz, to normalne że nie taką jaką wyobrażamy sobie w głowie.


Krzysztof Jarzyna napisał(a):Miało być do hazardzista93

No ale poszło do mnie! Już miałem ripostę! :twisted:
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 44
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Witam wszystkich

Postprzez Kawa » 20 Lip 2019, 08:37

Hej, ja bym z ta roczna terapia to poczekaj. Moze najpierw 6 tygodni zamknietej, plus terapia dochodzona 2 lata zeby podtrzymac sie w strefie zdrowienia.
Abstynencja to nie trzeźwienie. Trzeźwienie to abstynencja + ...
Awatar użytkownika
Kawa
 
Posty: 912
Rejestracja: 17 Sie 2014, 13:37

Witam wszystkich

Postprzez Hazardzista93 » 20 Lip 2019, 16:46

Hej wam, jak na razie jest wszystko ok, choć pewności nie mam. Miałem już tyle wpadek, że po prostu nie ufam sam sobie. W poniedziałek jak poszedłem pierwszy raz na siłownie w nowym mieście w obcym kraju to było dla mnie bardzo ciężkie. Od zawsze miałem problem z nieśmiałością, wolałem się się izolować od społeczeństwa. Ale udało się przełamałem się i teraz już myślę tylko o następnym treningu, choć jeszcze jakiś malutki stres jest. Objawy głodu niestety są ale nie na tyle silne by sobie nie dać z tym rady. Wyeliminowałem wszystkie wyzwalacze, głupi do tej pory nie miałem poblokowanych maili od bukmacherow i dostawałem cały czas maile od nich z ofertami, więc nie wiem jak miałem o tym nie myśleć , sam sobie robiłem pod górkę ...
Hazardzista93
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 Lip 2019, 11:55

Witam wszystkich

Postprzez asia » 21 Lip 2019, 06:46

Hazardzista93 napisał(a):Wyeliminowałem wszystkie wyzwalacze,

Czyli nie masz dostępu do konta, gotówki, kart? Oddałeś komuś dokumenty ze zdjęciem ? Oddałeś wszystkie piny/hasła ? Nie masz kontaktu z innymi grającymi ?
Pracujesz z kimś ( terapeutą, sponsorem) nad emocjami ( bo to są właśnie mega wyzwalacze wewnętrzne) ?
Samotność to wielki wyzwalacz. Także wyeliminowana?
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7026
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Witam wszystkich

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 21 Lip 2019, 11:43

Hazardzista93 napisał(a):więc nie wiem jak miałem o tym nie myśleć

W moim odczuciu nie chodzi aby za wszelka cenę o graniu nie myśleć, ale żeby myśli te nie powodowały głodu, czyli chęci zagrania. Kiedyś, jak bylem po pierwszej terapii, to moja chora jeszcze głowa wpadła na pomysł, że chodzenie na mitingi wywołuje myśli o hazardzie, a ja przecież nie gram i jestem po terapii i wszystko już wiem. Efekt był ja można sie domyślić. Podobnie jak u Ciebie, co jakiś czas wpadka, z czasem coraz częściej, aż znowu obudziłem sie w czarnej d*pie. Powtórzyłem terapie od początku i dopiero uświadomiłem sobie, jak niewiele z tej pierwszej zrozumiałem, i jak ważne jest to co robisz z życiem po terapii. Nawroty nie biorą się z kosmosu, tylko z zaniedbania trzeźwienia.
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 217
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

Witam wszystkich

Postprzez Hazardzista93 » 01 Sie 2019, 12:41

I nadszedł dzień wypłaty, trzeba opłacić zaległości i nie starczy na bieżące wydatki i już pojawia się myśl żeby postawić wszystko na jedną kartę ale rozsądek mówi nie bo jak rodzina pomoże to w wrześniu wyjdę na prostą. Tak więc dalej mnie ciągnie do gry wystarczy że pojawił się problem finansowy. Ale nie zrobię tego, nie chce kusić losu bo poprostu się boję za dużo mam do stracenia czyli własne życie... Choć jakby nikt nie wiedział o nawrocie i nie miał kontroli nad moimi wydatkami to pewnie bym to zrobił. Dlatego cieszę się że przyznałem się do wszystkiego bez tego nie ma szans żeby przestać grać.
Hazardzista93
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 Lip 2019, 11:55

Witam wszystkich

Postprzez marcin_opolskie » 01 Sie 2019, 15:31

wyjście z kłamstwa i stanięcie "w prawdzie"; zarówno przed samym sobą jak i przed innymi; jest warunkiem niezbędnym (ale nie jedynym) do wkroczenia na drogę ku trzeźwości
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4061
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Re: Witam wszystkich

Postprzez kiedyskiedys » 16 Sie 2019, 14:02

Hazardzista93 napisał(a):I nadszedł dzień wypłaty, trzeba opłacić zaległości i nie starczy na bieżące wydatki i już pojawia się myśl żeby postawić wszystko na jedną kartę ale rozsądek mówi nie bo jak rodzina pomoże to w wrześniu wyjdę na prostą. Tak więc dalej mnie ciągnie do gry wystarczy że pojawił się problem finansowy. Ale nie zrobię tego, nie chce kusić losu bo poprostu się boję za dużo mam do stracenia czyli własne życie... Choć jakby nikt nie wiedział o nawrocie i nie miał kontroli nad moimi wydatkami to pewnie bym to zrobił. Dlatego cieszę się że przyznałem się do wszystkiego bez tego nie ma szans żeby przestać grać.


Probilem finansowy sie pojawil bo oddajesz pewnie za duza czesc wyplaty na dlugi. Nie dziwne, ze Cie nosi.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2228
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Poprzednia

Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość