JA - hazardzista

Moderatorzy: anwaz, admin

JA - hazardzista

Postprzez kub1 » 13 Sie 2019, 18:54

Witam,
Mam na imię Kuba i mam 27 lat. W temacie hazardu, gier liczbowych a przede wszystkim zakładów bukmacherskich siedzę od 13 roku życia gdy pierwszy raz puszczało się "po znajomości" kupony za dwójaka w stacjonarnych punktach bukmacherskich.
Moim głównym problem są własnie zakłady bukmacherskie, to one stanowią 99 % mojego uzależnienie.
Nigdy nie miałem z tym problemu jeżeli chodzi o przegrywanie środków do życia. Granie za drobne, korzystanie z licznych darmowych promocji w internecie, czasami większy depozyt, jednak nigdy w stopniu, który by kolidował z moimi potrzebami czy wydatkami życiowymi. Od ponad roku to wszystko wymknęło się spod kontroli. Zacząłem miesięcznie przegrywać 3/4 swojej wypłaty, wolałem puścić kilka kuponów niż kupić coś lepszego do jedzenia czy ubrania.
Prawdziwy problem dostrzegłem jakieś pół roku temu. Wziąłem pierwszą małą pożyczkę, której potrzebowałem m.in. do kupienia prezentu dla chrześniaka, jednak prezent pokrył 1/4 sumy a reszta poszła w zakłady i oczywiście przepadła bezpowrotnie. Uczucie irytacji, złości czy bezradności potęgowało chęć odegrania się. Przyszła więc kolejna wypłata, kolejna przegrana, kolejna szybka pożyczka i tak z 1.5 tys zł zrobiło się już prawie 8 tys zadłużenia w moim koncie bankowym w ciągu 6 miesięcy. Wiem, wiem, że to w porównaniu z niektórymi śmieszne pieniądze, jednak w moim rodzinnym domu nigdy się nie przelewało i zostałem nauczony, że takie pieniądze to bardzo duża suma. Wracając jednak do problemu i uczucia bezradności, chęci odegrania się czy złości - NIE CHCE JUŻ W TO BRNĄĆ.
Mówiłem to już sobie kilka razy, blokowałem konta w internetowych bukach, usuwałem aplikacje czy strony związane z tematyką sportową czy bukmacherska, jednak to zawsze wracało. Teraz chce powiedzieć DOŚĆ.
Niedawno poznałem dziewczynę, powiedziałem jej o moim problemie z hazardem, jednak nie wie o moim zadłużeniu czy o tym, że jeszcze do wczoraj puszczałem kupony.
Piszę tu w sumie po to aby znaleźć jakieś małe wsparcie, że się DA i że nie trzeba się odgrywać aby wyjść z tego zadłużenia i problemu.
Aktualnie mieszkam w małym miasteczku, gdzie mityngi to jakaś czarna magia i zabobon, więc póki co chciałbym po prostu się dowiedzieć czy SAMEMU da się z tym wygrać.

Z góry przepraszam za chaotyczny opis, ale piszę to w emocjach istarałem się skupić na najważniejszych elementach swojego uzależnienia.

Pozdrawiam wszystkich AH
kub1
 
Posty: 2
Rejestracja: 13 Sie 2019, 09:13

Re: JA - hazardzista

Postprzez chłop ze wsi » 13 Sie 2019, 19:35

Witaj na forum.
Po kolei więc.
Uzależnienie od hazardu to choroba. Choroby sie leczy.W najbliższym mieście powiatowym na pewno jest OTU.Znajdziesz.
Co do SAMEMU to piszesz:
kub1 napisał(a):NIE CHCE JUŻ W TO BRNĄĆ.
Mówiłem to już sobie kilka razy, blokowałem konta w internetowych bukach, usuwałem aplikacje czy strony związane z tematyką sportową czy bukmacherska, jednak to zawsze wracało
I właściwie już wszystko jasne.
kub1 napisał(a):Piszę tu w sumie po to aby znaleźć jakieś małe wsparcie, że się DA i że nie trzeba się odgrywać aby wyjść z tego zadłużenia i problemu.
Znajdziesz tu na forum przykłady że DA się. Jak również że nie dało się. Porównaj i będziesz wiedział co można zrobić żeby się DAło. Ty wybierasz.
Powodzenia.
Ojciec hazardzisty
chłop ze wsi
 
Posty: 351
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

JA - hazardzista

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 13 Sie 2019, 20:32

kub1 napisał(a):więc póki co chciałbym po prostu się dowiedzieć czy SAMEMU da się z tym wygrać.

A nie widzisz, że w tym zdaniu już zawarte jest granie? Problem w tym, że myślisz hazardowo, nawet jak nie grasz. Samemu tego nigdy nie zobaczysz. Nie szukaj powodu czemu nie możesz się leczyć, poszukaj sposobu jak to zrobić. Ryzykujesz swoim życiem, jak nie wierzysz, poczytaj forum (zwłaszcza wątki o dawaniu sobie rade samemu).
Przy okazji, powód dla czego chcesz samemu, jest prosty - wstyd.
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 213
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

JA - hazardzista

Postprzez Sowa » 14 Sie 2019, 09:26

Kub1, witaj na forum :-)
Na początek napiszę, żebyś się nie zrażał, jeśli dostaniesz odpowiedzi nie po swojej myśli, albo złośliwe, czy prześmiewcze (chłopaki, to nie do Was, poczytałam ostatnio różne wątki i trochę głupio, jak czasem na nowych się wyżywamy).
Na forum są hazardziści - ludzie, którzy mają problem z emocjami, więc odbija się to we wpisach. Jednak generalnie NAPRAWDĘ chcemy pomóc. Tak, jak nam kiedyś ktoś pomógł.

kub1 napisał(a): więc póki co chciałbym po prostu się dowiedzieć czy SAMEMU da się z tym wygrać.

Mam taką propozycję: chcesz sam przestać grać. Ok, to chyba pierwsza myśl, którą ja miałam, gdy uświadomiłam sobie, że coś z moją grą jest nie halo. Może napisz JAK chcesz to zrobić, a my napiszemy Ci z własnych doświadczeń, który z Twoich pomysłów ma szansę coś zmienić, a który zupełnie nie działa. Na forum jest sporo hazardzistów i podczas wymiany doświadczeń wyszło nam, że nasze postępowanie jest podobne, więc będziesz miał od razu odpowiedź, czy Twój pomysł jest ok, czy do bani :-)
Na razie wymieniłeś:
1. mówiłem to już sobie kilka razy,
2. blokowałem konta w internetowych bukach,
3. usuwałem aplikacje czy strony związane z tematyką sportową czy bukmacherska, jednak to zawsze wracało.
Odnośnie mówienia, obiecywania sobie - jak sam już się przekonałeś, my podobnie - NIE DZIAŁA
Odnośnie blokowania kont czy usuwania stron - też już wiesz, że samodzielnie NIE DZIAŁA. Zawsze możesz założyć nowe konto, albo odblokować stare.To taki półśrodek, niby coś próbuję robić z hazardem, ale furtka zawsze się znajdzie. Natomiast może pomóc jeśli będzie elementem większej całości działań.

Jeśli masz inne pomysły, dawaj śmiało. Aż jestem naprawdę ciekawa, czy uda Ci się wymyślić coś, czego nie przerabialiśmy.
za zgodność z oryginałem
Awatar użytkownika
Sowa
 
Posty: 4266
Rejestracja: 07 Lut 2007, 20:10
Miejscowość: polska

Re: JA - hazardzista

Postprzez kub1 » 14 Sie 2019, 11:45

Z góry dziękuję za odpowiedzi bo to dla mnie bardzo ważne.

Było wspomniane o niewygodnych odpowiedziach, złośliwych komentarzach, niemiłych prawd - ja to wszystko biorę na klatę, takie odpowiedzi bardziej stawiają człowieka na nogi i uświadamiają bardziej problem w którym się siedzi, nie zraża mnie to a bardziej motywuje do zmiany, dziękuję moi drodzy.

To taki drugi PRAWDZIWY dzień abstynencji od grania. Pisząc ten post już dwa razy przeszło mi przez głowę aby jednak puścić ostatni raz kupon, ostatnie 10 czy 100 zł, nie udzielać się więcej i zostawić to jak jest, ale NIE, NIE TYM RAZEM.

@chłop ze wsi - Dzięki za dobre słowo i jasną odpowiedź, zgadzam się z tym co napisałeś.

@Krzysztof Jarzyna - dzięki, masz racje, wstyd blokuje mnie strasznie, to jest prawda z którą się zgadzam i którą ciężko mi przetrawić i wyjawić, to niszczy od środku, ale na ten moment jeszcze chyba nie potrafię do końca tego z siebie wyrzucić.

@Sowa - Dziękuję za odpowiedź. Na ten moment nie mam żadnych ciekawych pomysłów, ale jeżeli jakiś się znajdzie na pewno o tym poinformuje. Zdarzały się przerwy tygodniowe czy miesięczną ale ich nie uznaję bo jednak wracałem więc nie mogę nazwać ich czystymi i abstynenckimi, jednak w tym czasie zajmowałem się czymś innym, miałem inne zajęcie i dlatego staram się od trzech dni pomagać po swojej pracy mojej dziewczynie przy jej pracy, żeby zająć czymś głowę, może i banał ale w jakimś małym stopniu pomaga.

Bardzo dziękuję za każdą chęć odpowiedzi i pomocy.
kub1
 
Posty: 2
Rejestracja: 13 Sie 2019, 09:13

Re: JA - hazardzista

Postprzez chłop ze wsi » 14 Sie 2019, 16:14

Jak pomagac to pomagać.
kub1 napisał(a): staram się od trzech dni pomagać po swojej pracy mojej dziewczynie przy jej pracy, żeby zająć czymś głowę, może i banał ale w jakimś małym stopniu pomaga.
NIE. To nie pomaga. To tak troche oszukujesz sam siebie że jak się czymś zajmiesz to nie będziesz grał. Jest czas pracy i czas odpczynku. Pomaganie komuś samo w sobie jest ok ale zamiast grania ? nowy nałóg chcesz sobie wyhodować ? A kiedy będziesz spał ? A jak obudzisz się w nocy ? To co - nie ma komu pomagać to zagram ? Nie tędy droga . Lekarz zanim zacznie leczyć kilka lat się uczy , a zanim będzie leczył przyzwoicie mija jeszcze kilka lat praktyki. Na sobie samym chcesz praktykować ? Odpuśc. I idź na terapię.
powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 351
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

JA - hazardzista

Postprzez asia » 14 Sie 2019, 18:52

A ja myślę, że to bardzo dobry pomysł z tym pomaganiem. Sama miałam ogromny problem ze znalezieniem sobie czegokolwiek co by mi zajęło czas.
Pomagaj, planuj sobie dzień, godzina po godzinie abyś nie miał czasu na myślenie, abyś nie był sam.
Pewnie , że byłoby najlepiej na świecie gdybyś w przyszłości mógł skorzystać z terapii i mitingów.
Spróbuj na początek utrzymać abstynencję i skorzystać z tego co masz już pod ręką czyli odciąć się CAŁKOWICIE od pieniędzy, oddać karty, dokumenty, piny, hasła komuś zaufanemu. Czytać, pisać na forum. Poprosić o telefon kogoś, kogo dobrze Ci się czyta i dzwonić, rozmawiać. Uczestnicz w mitingu telefonicznym.
Ściągnij sobie stąd : http://anonimowihazardzisci.org/pobierz-pliki.html dwie broszury ( combo book i w kierunku 90 dni ) , poczytaj.
I to poczytaj : http://anonimowihazardzisci.org/pytania ... iedzi.html
Poczytaj o HALT i programie 24 godziny.
To na początek przyda Ci się. I witaj na forum :)
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7025
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

JA - hazardzista

Postprzez Adam__1986 » 15 Sie 2019, 18:11

Hej kub1! Jestem hazardzistą od 14 lat. Grałem epizodami z coraz mocniejsza utratą kontroli aż do poważnych przegranych i duuuzych długów. Próbowałem chyba wszystkich sposobów na zaprzestanie gry samemu. Posłuchalem wreszcie innych doświadczonych forumowiczów i jestem na terapii w ośrodku zamkniętym ( dzisiaj mamy telefony na 2 godz. ze względu na święto) mogę Ci powiedzieć że na chwilę obecną to najlepsza decyzja jaką mogłem podjąć, żałuję tylko że tak późno :? Moja rada dzwoń czym prędzej do ośrodka załatwiaj skierowanie od lekarza rodzinnego i zacznij zdrowienie a nie życie na "dupościsku"
Życzę pogody ducha i 24h :)
Adam__1986
 
Posty: 17
Rejestracja: 22 Cze 2019, 13:50

JA - hazardzista

Postprzez chudym » 15 Sie 2019, 19:29

Cześć kub1,
Jasne że możesz żyć z hazardem SAM, oczywiście tak jak to robisz teraz, czyli nadal grając, wielu próbowało, ja też, próbowanie samemu się leczyć z sobą... No wiesz jak to brzmi, odradzam.
Cieszy mnie to że tak szybko dostrzegłeś problem, u mnie już wejście totalnie w hazard zaczęło się od pierwszej pracy i od razu pierwszej chwilówki, to był początek tego piekła przez które przechodziłem kilka lat, Ty nie musisz iść taką ścieżką, nie wybieraj jej, pójdź na terapię grupową do Ośrodka bądź na wizytę u psychoterapeuty.
Piszesz że w Twojej rodzinie się nigdy nie przelewało, u mnie w domu też, jako mały dzieciak moja mama powiedziała mi że prawdopodobnie będziemy musieli sprzedać dom bo mają komornika, to też jest moje z dzieciaka, pogoń za pieniędzmi, żeby pomóc, żeby mieć, więc hazard to jest wiele składnych w moim życiu, w Twoim pewnie też, warto zajrzeć głębiej w siebie, odnaleźć źródło tego wszystkiego.
Nie patrz na to ile kto tutaj przegrał, nie o to w tym chodzi, nikt nie jest lepszy bądź gorszy bo przegrał mniej albo więcej, to zgubne jest, ja się cieszę że tak szybko dostrzegłeś problem, fajnie by było gdybyś sobie pomógł.
Możesz blokować konta u bukmacherów, zamykać rachunki bankowe, dziewczyna płacić za Ciebie w sklepie i otrzymywać Twoją wypłatę, możesz nie mieć komputera, telefonu z dostępem do internetu - to pomoże, ale na chwilę, coś się stanie, dostaniesz pieniądze, znajdziesz na ulicy 5 zł, pójdziesz grać, bo to tylko Cię wstrzymuje, nic więcej, to nie jest leczenie, to pomaga, ale nie jest leczeniem, a takiego potrzebujesz.
Sam to możesz obiad zgotować, pójść na siłownię, pojechać do pracy. Samemu jest ciężko żyć z nałogiem bez pomocy specjalisty, wystarczy poczytać różne posty na forum, hazard nie bierze jeńców, nie zastanawia się, tylko hazard Cię niszczy, każdego dnia, aż Cię zniszczy totalnie - ale tak się stać nie musi.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 44
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25


Wróć do Tu się witamy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości