Rodzice

Moderator: anwaz

Rodzice

Postprzez Natt » 31 Sie 2019, 07:37

Jak powiedzieć rodzicom o uzależnieniu i długach? Jestem załamana. Nie wiem czy oni to przeżyją.
Natt
 
Posty: 1
Rejestracja: 12 Maj 2019, 22:57

Rodzice

Postprzez chudym » 31 Sie 2019, 09:25

Zostań może przy uzależnieniu tylko, bo po dokładać do tego pieniądze? Ja mam taką wizję że można powiedzieć o problemie, że czujesz że coś jest nie tak, i chcesz się leczyć, bo rozumiem że na terapię się wybierasz? Wywalenie całej kupy na rodziców nie będzie najlepszym pomysłem, tak mi się to widzi, nie są pewnie na to gotowi, ja jak wróciłem po terapii to dostałem pytanie "Jesteś już zdrowy i grać nie będziesz co nie?", więc ja gdybym miał powiedzieć rodzicom o uzależnieniu i długach to bym powiedział tylko o uzależnieniu, i to nie w formie takiej że się pogrążyłem, tylko takiej że chyba jest tego trochę za dużo, że chcę to zmienić bo mi nie pasuje, powiedzieć im a zarazem trochę uspokoić że się ogarnąć próbuję.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 55
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Rodzice

Postprzez przymierze » 31 Sie 2019, 13:25

Witaj Natt ..jak zareagują rodzice tego nie wiesz . Moim zdaniem powinnaś szukać poradni uzależnień i tam
terapeuta przygotował by Cię w profesjonalny sposób do takiej rozmowy . Zrób to jak najszybciej bo zadreczanie
siebie i tajemnica nie posuwa sprawy do zdrowienia ...powodzenia
przymierze
 
Posty: 48
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Rodzice

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 31 Sie 2019, 13:37

chudym napisał(a):więc ja gdybym miał powiedzieć rodzicom o uzależnieniu i długach to bym powiedział tylko o uzależnieniu, i to nie w formie takiej że się pogrążyłem, tylko takiej że chyba jest tego trochę za dużo, że chcę to zmienić bo mi nie pasuje, powiedzieć im a zarazem trochę uspokoić że się ogarnąć próbuję

Troche mi to śmierdzi kombinowaniem i manipulacją. Ukrywanie konsekwencji pod pozorem ochrony bliskich to nie jest zdrowe podejście...
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 230
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

Rodzice

Postprzez chudym » 31 Sie 2019, 16:48

Krzysztof Jarzyna napisał(a):Troche mi to śmierdzi kombinowaniem i manipulacją. Ukrywanie konsekwencji pod pozorem ochrony bliskich to nie jest zdrowe podejście...


"Cześć mamo i tato, jestem uzależniony od hazardu, przegrałem 200 tys. zł" - no to z pewnością najlepsze wyjście, wywalenie całej kupy i niech sobie radzą co nie? Co takie coś miałoby dać i mnie i im? Czy według Ciebie najlepsze jest wywalenie wszystkiego i niech się dzieje? Dla mnie tak nie jest, myśl sobie że to kombinowanie i manipulowanie, może być zawsze takie coś, o ile my tak chcemy postępować, jeżeli masz intencje słuszne i chęć do leczenia to nie ma w tym żadnego problemu, nie musisz zamartwiać najbliższych o swoje problemy, domniemam że w tym przypadku oni nic nie wiedzą, nie mają podejrzeń, to tym bardziej może to być dla nich szok?
Poza tym, z tym ukrywaniem konsekwencji, mówienie wszystkiego też nie jest zdrowe, ani dla mnie, ani dla moich rodziców.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 55
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Re: Rodzice

Postprzez chłop ze wsi » 01 Wrz 2019, 13:09

Natt napisał(a):Jak powiedzieć rodzicom o uzależnieniu i długach?
W trzech zdaniach .
Myslisz że rodzice nic nie widzą ? Widzą. Mogą nie wiedzieć co sie dzieje .Ale zapewniam cię że widzą.A dobrze jest mieć jasność.
A po drugie - prawda cię wyzwoli. Jesli ma to być poczatek innego życia Twojego to nie możesz zaczynać go od kłamstwa.
Chyba że chcesz aby trochę spłacili Twoich długów a z resztą sobie "poradzisz".
powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 362
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Re: Rodzice

Postprzez kiedyskiedys » 01 Wrz 2019, 13:35

chudym napisał(a):
Krzysztof Jarzyna napisał(a):Troche mi to śmierdzi kombinowaniem i manipulacją. Ukrywanie konsekwencji pod pozorem ochrony bliskich to nie jest zdrowe podejście...


"Cześć mamo i tato, jestem uzależniony od hazardu, przegrałem 200 tys. zł" - no to z pewnością najlepsze wyjście, wywalenie całej kupy i niech sobie radzą co nie? Co takie coś miałoby dać i mnie i im? Czy według Ciebie najlepsze jest wywalenie wszystkiego i niech się dzieje? Dla mnie tak nie jest, myśl sobie że to kombinowanie i manipulowanie, może być zawsze takie coś, o ile my tak chcemy postępować, jeżeli masz intencje słuszne i chęć do leczenia to nie ma w tym żadnego problemu, nie musisz zamartwiać najbliższych o swoje problemy, domniemam że w tym przypadku oni nic nie wiedzą, nie mają podejrzeń, to tym bardziej może to być dla nich szok?
Poza tym, z tym ukrywaniem konsekwencji, mówienie wszystkiego też nie jest zdrowe, ani dla mnie, ani dla moich rodziców.

Jaki heroiczny czyn. Nie zamartwiac innych. No no a to że lzesz w oczy?
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2242
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Rodzice

Postprzez chudym » 01 Wrz 2019, 14:08

kiedyskiedys napisał(a):Jaki heroiczny czyn. Nie zamartwiac innych. No no a to że lzesz w oczy?


Przedstaw więc swoją historię, chętnie wysłucham.
Abstynencja od hazardu zaczyna się z pierwszym dniem nie grania, trzeźwość zaczyna się wtedy gdy zerwiesz z nałogiem wewnątrz siebie. - chudym, 20.05.2019
chudym
 
Posty: 55
Rejestracja: 16 Maj 2019, 14:25

Rodzice

Postprzez kiedyskiedys » 01 Wrz 2019, 16:41

Hazardzista to kłamca. Wychodząc z nałogu chcesz dalej w tym tkwić? Nie rozumiem. Przecież w niegraniu o to chodzi by odrzucić swój fałszywy obraz. Ze mam kreche, że nie jestem tym kim chciałbym być lub tym kogo udawalem. Rodzice? Nie martw się przeżyli by i Twoja śmierć lub wypadek. Nie takie historie ludzie wytrzymywali i muszą się z tym mierzyć.
Fakt jest to trudne ale im szybciej tym lepiej, tym mniej będzie bolało. I mówić teraz póki się pali bo potem przyjdzie kolejny głupi pomysł " a może się uda tym razem".

Oczywiście zależy to też od tego czy mieszka się z rodzicami itp. ale skoro padł tu taki temat znaczy to mniej więcej że trapia ja wyrzuty sumienia. A to coś już znaczy.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2242
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Rodzice

Postprzez Krzysztof Jarzyna » 01 Wrz 2019, 21:30

chudym napisał(a):myśl sobie że to kombinowanie i manipulowanie, może być zawsze takie coś, o ile my tak chcemy postępować, jeżeli masz intencje słuszne i chęć do leczenia to nie ma w tym żadnego problemu, nie musisz zamartwiać najbliższych o swoje problemy

A niby jak osoba uzależniona ma ocenić, czy ma słuszne intencje czy manipuluje? W przypadku najbliższych powiedzenie o problemie jest podstawą, bo należy im się prawda. Wtedy mogą podejmować świadome decyzje (np. nie dawać kasy). Uzależniony dziś sie leczy, a jutro może grać i z dobrych intencji zostanie d*pa.
I już piękna furteczka do wyciągania kasy od rodziców jest, bo nie wiedzą o hazardzie i można im wcisnąć kolejny kit.
Masz kolego idealistyczną wizje zdrowiejącego hazardzisty, a prawda jest taka, że hazardzista kłamstwo, manipulację i kombinatorstwo ma "w genach" i trzeba wiele lat zdrowienia i pracy nad sobą, aby sie tego pozbyć.
Jak dla mnie, to troche mało wiarygodna motywacja "żeby nie zamartwiać najbliższych". Na 99% chodzi o unikanie konsekwencji i strach przed zawaleniem sie całej konstrukcji kłamstw i masek za którymi chowa sie uzależniony.
Jak można uczciwie zdrowieć, jak z góry zakłada się dalsze życie w kłamstwie?
My tu sobie tempus fugit, a czas ucieka...
Krzysztof Jarzyna
 
Posty: 230
Rejestracja: 08 Mar 2018, 20:07
Miejscowość: Szczecin

Rodzice

Postprzez asia » 02 Wrz 2019, 07:24

Nie jestem zwolenniczką mówienia wszystkim , każdemu i o wszystkim.
Znam historię kobiety, która powiedziała o graniu swojej pełnoletniej córce. Ta popełniła samobójstwo. Nie dźwignęła.
Uważam, że absolutnie konieczne jest powiedzenie partnerowi/partnerce.
To nie podlega dyskusji. Wiadomo co za tym idzie ; rozdzielność, alimenty, inne formy zabezpieczeń.
Rodzicom powiedziałabym gdyby wchodziły w rachubę sprawy majątkowe, jakieś sytuacje gdzie byłabym zagrożona np. dostępem do gotówki czy brania kredytów. Albo gdybym pożyczała od nich pieniądze na hazard.
Ja swoim nie powiedziałam. Nie mieszkałam z nimi, byłam samodzielna. Po latach powiedziałam matce.
Kiedy jechałam na terapię, to powiedziałam że jadę na 6 tygodni, że nie będzie ze mną kontaktu. Na pytanie a co to , gdzie to, po co - powiedziałam że jest mi to potrzebne.
Nie widziałam potrzeby dodatkowego tłumaczenia.

I jeszcze jedno. Często hazardzista mówi wszystkim, całej rodzinie. I wcale nie ze szlachetnych pobudek , bo taki uczciwy i że prawda go wyzwoli. Mówi, bo ma nadzieję że rodzina zrobi zrzutkę na długi. I tak się dzieje.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7031
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Rodzice

Postprzez KuHa » 03 Wrz 2019, 23:29

Mi powiedzenie rodzicom o uzależnieniu oraz wysokości moich długów, poskutkowało tym że od tej pory nie dostałem od nich ani złotówki, gdy chciałem pożyczyć oraz mnie wydziedziczyli. To dobrze wpłynęło na nasze relacje. Nie mam interesu w oklamywaniu ich i podczas nawrotów łatwiej mi było im się przyznac do grania bo wiedziałem że i tak manipulacje nic nie dadzą.
KuHa
 
Posty: 2
Rejestracja: 13 Mar 2018, 17:44
Miejscowość: Zachodniopomorskie


Wróć do Poszukuję pomocy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości