Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Moderator: kaśka

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 04 Paź 2019, 07:16

kiedyskiedys napisał(a):Splac za niego długi. Wróci i będziecie żyć długo i szczęśliwie.

Szczerze to też tak o tym myślałam :D . A tak serio to gdybym chciała to zrobić to nie traciła bym czasu na pisanie na tym forum.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 04 Paź 2019, 07:44

Marta 26 napisał(a):on nigdy mnie nie kochal tylko byłam mu potrzebna by spłacić długi i dac cieply kat, większość czynnych uzależnionych chyba nie jest zdolnych do szczerych uczuć, bo na pierwszym planie stoi zawsze potrzeba zaspokojenia glodu haxarrdowego

Ja niestety też dochodzę do takich wniosków.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez zbysob » 18 Paź 2019, 06:21

power of love :)
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12328
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 27 Lis 2019, 12:43

kaśka123 napisał(a):A jak Ty widzisz w tym siebie? Skoro on sobie poszedł to może warto zadbać o siebie? Przyjrzeć się sobie, swoim emocjom, potrzebom, uczuciom? Masz jakiegoś terapeutę w pobliżu?

No właśnie mimio tego że on odemnie odszedł, to w dalszym ciągu jest mi z tym wszystkim cholernie żle. Usiłuję zadbać o siebie tak jak mi tutaj wielokrotnie radziliście, ale mimo że zaczęłam chodzić do psychologa nie za bardzo widzę poprawę swojego samopoczucia. Czuję że jestem jakaś strasznie uwikłana w tą relację ale nie potrafię się z tego otrząsnąć mimo że obiektywnie rzecz biorąc chyba już po wszystkim.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 27 Lis 2019, 13:08

marcin_opolskie napisał(a):Liczenie czasu ile się nie odzywa, sprawdzanie czy gdzieś tam coś ogląda czy obserwuje... marnujesz czas i złudne nadzieje masz; dopóki trwa w czynnym uzależnieniu to może się jedynie odezwać z kolejnym pomysłem pożyczki. Wiem że jest to przykre ale niestety prawdziwe.

A to co wobec tego mogę zrobić żeby się w końcu otrząsnąć z tego wszystkiego? Chodzę do terapeuty, dbam o siebie, usiłuję zajmować się swoimi sprawami, ale nadchodzi taki moment że to wszystko do mnie wraca i wtedy czuję strasznie po prostu. Próbowałam się nawet z kimś spotykać ale czułam się jeszcze gorzej. Zrobiłam się strasznie płaczliwa, a do tego mimo że wiem że to wszystko co mnie spotkało jest okropne i nie powinnam się dać tak tak zmanipulować to jednak do końca to do mnie nie dochodzi.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 27 Lis 2019, 13:29

[quote="nocnywilku"]Nie probuj kolezanko zrozumieć czemu tak zrobił a czemu tak. A czemu mi nie powiedzial itd. Osoba stojąca z boku nie zrozumie co kieruje osobą zniewoloną bo sam uzależniony nie potrafi tego pojąć a zresztą ta wiedza do niczego nie potrzebna. Natomiast dla Ciebie nie zaszkodzi spotkać się ze specjalistą psychologiem czy terapeutą i wspólnie ocenić czy potrzebujesz terapii jako osoba współuzależnienia tak jak przedmówczyni moja napisała choćby dlatego aby poprawić jakość Twojego życia. Dobranoc[/
Chodzę na terapię ale za bardzo mi to nic nie daje. W dalszym ciągu nie czuję się za dobrze, a do tego mimo że wiem że ta znajomość nie była dla mnie dobra i że wszystko wskazuje na to że on był ze mną bo chciał mnie wykorzystać to mimo wszystkow w dalszym ciągu nie czuję złości kiedy o tym myślę. Nie wiem czemu tak jest.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 27 Lis 2019, 13:39

Marta 26 napisał(a):Przede wszystkim nie wiem czy można mówić o związku kiedy w grę wchodzi partner hazardzista, który mie wspiets, noe szanuje, nie poświęcona czasu, kłamie, manipuluje, udaje na potrzebę chwili, jak mowili to juz moi przedmowcy
Moze po prostu bylas jego parasolem bezpieczeństwa
I czas pogodzić się z tym

Co masz na myśli mówiąc o parasolu bezpieczeństwa?
Myślałam przez 2 lata że byłam w normalnym związku do głowy mi nie przyszło że może chodzić o hazard. To wyszło już po rozstaniu dlatego jest mi z tym teraz tak strasznie ciężko.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez miszokienka » 27 Lis 2019, 15:09

Cierpliwości, na wszystko trzeba czasu. Dbaj o siebie, a z czasem będzie bolało mniej, aż (może) całkiem przestanie boleć.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1305
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez chłop ze wsi » 27 Lis 2019, 18:21

trochę głębsze skaleczenie potrafi goić się miesiąc jak NIE rozdrapujesz rany. Rany na duszy goją się dłużej .
Daj sobie trochę czasu.
powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 405
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez Marta 26 » 29 Lis 2019, 23:15

Osoby uzależnione często wykorzystystuja otoczenie
Carpe diem!
Marta 26
 
Posty: 385
Rejestracja: 12 Lut 2013, 08:02
Miejscowość: Iława

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez Nerek » 30 Lis 2019, 13:21

S32 napisał(a):
chłop ze wsi napisał(a):
S32 napisał(a): ponieważ w naszym związku to ja byłam tą atrakcyjniejszą stroną tzn. lepiej sytuowaną i wykształconą.

i z tond .


Z tym wykształceniem to tak na poważnie??
Nerek
 
Posty: 23
Rejestracja: 16 Paź 2019, 16:28

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez milo » 04 Gru 2019, 02:49

Czy to terapia z psychologiem czy z terapeuta'? Czy indywidualna czy grupowa? Czy dotyczy wspoluzaleznienia, czy zaburzeń osobowości lub nerwic? Bo na takie "dolegliwości" to właściwym jest terapeuta uzależnień i wspoluzaleznienia.. Najlepiej terapia grupowa, bo daje "lustro". I do tego pomocne są mityngi dla wspoluzaleznionych. Dziewczyny zaraz pewnie podpowiedzą, gdzie i kiedy.
Poczuć siebie
Pokochać...
Awatar użytkownika
milo
 
Posty: 4336
Rejestracja: 18 Cze 2011, 00:06
Miejscowość: Elbląg

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 04 Gru 2019, 14:38

milo napisał(a):Czy to terapia z psychologiem czy z terapeuta'? Czy indywidualna czy grupowa? Czy dotyczy wspoluzaleznienia, czy zaburzeń osobowości lub nerwic? Bo na takie "dolegliwości" to właściwym jest terapeuta uzależnień i wspoluzaleznienia.. Najlepiej terapia grupowa, bo daje "lustro". I do tego pomocne są mityngi dla wspoluzaleznionych. Dziewczyny zaraz pewnie podpowiedzą, gdzie i kiedy.

Jest to terapia z psychologiem zajmującym się współzależeniem i uzależnionymi, Pani psycholog doświadczoną specjalistką w pracy właśnie z takimi osobami. Chodzę na spotkania indywidualne.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Re: Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez S32 » 04 Gru 2019, 15:06

Z tym wykształceniem to tak na poważnie??[/quote]
Tak na poważnie, może nie dokładnie ujęłam to w słowa co chciałam powiedzieć. Chodzi o to że moja samoocena która była dość wysoka przed zerwaniem, bardzo na tym ucierpiała. Czuję się się strasznie żle i nieatrakcyjnie w związku z tym że zostawił mnie człowiek uzależniony. Nasz związek od początku budził zastrzeżenia wśród mojej rodziny i po części wśród znajomych. I chociaż kochałam mojego chłopaka to wszyscy zastanawiali się dlaczego z nim jestem. Wg. mojego otoczenia w ogóle do siebie nie pasowaliśmy ani wizualnie, ani mentalnie, ani pod względem właśnie wykształcenia, czy środowiska z jakiego pochodzimy. Dla mnie to były błahe rzeczy i nie zwracałam na to w ogóle uwagi. Poświęciłam się całkowicie temu związkowi i uwikłałam w tą relację w ogóle nie zwracając uwagę na to jak zachowuje się mój partner. Miałam klapki na oczy i każde jego kłamstwo potrafiłam zawsze sobie wytłumaczyć ale w efekcie nic to nie dało bo cały mój wysiłek zakończył się rozstaniem. Jak mam się czuć skoro nie błam wystarczająco dobra dla zadłużonego hazardzisty, pracującego fizycznie bez perspektyw na lepsze jutro? W dzisiejszych czasach może nie ma to już takiego znaczenia jakie kto ma wykształcenie i co sobą reprezentuje. Ale w takich sytuacjach jest to tylko kolejny przysłowiowy " gwóźdź do trumny". I finalnie to on nie miał skrupułów żeby odejść , mimo iż parę dni wcześniej zapewniał że kocha a ja zostałam z niesamowitym cierpieniem przez które muszę się leczyć u psychologa. Dopiero teraz uświadamiam sobie co to wszystko dla niego było warte oraz w czym tkwiłam przez prawie 2 lata.
S32
 
Posty: 41
Rejestracja: 23 Wrz 2019, 14:38

Kocham hazardzistę który mnie porzucił.

Postprzez Agnieszka1234 » 05 Gru 2019, 08:51

S32 napisał(a):Czuję się się strasznie żle i nieatrakcyjnie w związku z tym że zostawił mnie człowiek uzależniony.

A jeśli by nie był uzależniony bolałoby mniej ?
S32 napisał(a):Jak mam się czuć skoro nie błam wystarczająco dobra dla zadłużonego hazardzisty, pracującego fizycznie bez perspektyw na lepsze jutro?

Jeśli Cię to pocieszy dla czynnego uzależnionego nie ma wystarczająco dobrej partnerki. Po prostu nie ma, liczy się nałóg. I tyle.

Tak czytam o tej samoocenie i zastanawiające dla mnie jest, że po tym wszystkim wciąż masz nadzieję i co gorsza chcesz jego powrotu. Temu bym się przyjrzała i nad tym popracowała z panią psycholog. A powiedziałaś jej w ogóle, że spotkania Ci nie pomagają ?

Chyba nikt nie chce przeżywać porzucenia/odrzucenia. W dodatku w tak perfidny sposób jaki Ciebie spotkał (ghosting). Odrzucenie to jedno z trudniejszych uczuć. Daj sobie czas na jego przeżycie. Naturalnie, że boli jak jasna d...pa, ale jak nie będziesz pielęgnować minie. Jak wszystko.
Agnieszka1234
 
Posty: 3153
Rejestracja: 19 Lut 2011, 12:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Mój partner jest Hazardzistą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość