Aż wstyd się przyznać :/

Moderatorzy: anwaz, admin

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 11 Gru 2019, 03:36

Upaść jest łatwo, ale podnieść się z tego już łatwo nie jest

Moje uzależnienie od hazardu nie trwa długo, bo zaledwie kilka miesięcy.
Zabrało mi jednak wystarczająco dużo i już nie chcę w tym gównie tkwić. Nie chodzi tylko o finanse, ale godność.
Siedzę teraz z farbą na włosach i maską na twarzy i zastanawiam się jak mogłam się tak stoczyć.
Wielkie odrosty, przesuszona cera, zaniedbane paznokcie, w domu bałagan, masa prania. Nie kupowałam kosmetyków , przestałam o siebie dbać i nawet prysznic był dla mnie problemem i musiałam się do niego zmuszać. Wsiadałam do auta, jechałam do pracy i nikt mnie nie widział. Podkrążone oczy, drżące ręce, mało snu, kiepskie odżywianie się.
Odsunęłam od siebie znajomych, od kilku miesięcy z nikim nie rozmawiam, unikam kontaktów. Czasami musiałam się spotkać z kimś to wtedy nakładałam makijaż, czysty ciuch i udawałam,że wszystko super.
W tym miesiącu kupiłam sobie perfumy, kosmetyki i zaczynam coś ze sobą robić, zaczęłam jeść i brać witaminy.
Chwilowo jestem odcięta od gotówki ( na własne życzenie )więc kupuję tyle ile mogę, żeby powoli doprowadzić się do życia.
W niedzielę maszeruję na miting i zaczynam zbierać życie.
Czytam to co napisałam i mi się w głowie nie mieści,że uzależnienie tak szybko może tak człowieka zniszczyć. Okropne to wszystko.
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 11 Gru 2019, 05:03

Mam jedno pytanie, jak wygląda miting?
Czy mogę wejść, usiąść i nic nie mówić ? Okropnie się tym stresuję, bo tu napisać jest mi łatwo, ale mówić to ja raczej nie potrafię jeszcze. :|
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez zbysob » 11 Gru 2019, 07:49

idziesz i jesteś - możesz gadać, możesz powiedzieć że nie chcesz gadać , możesz w każdej chwili wyjść. Ten miting jest dla Ciebie a nie odwrotnie
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12516
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez marcin_opolskie » 11 Gru 2019, 11:49

zbysob napisał(a):Ten miting jest dla Ciebie a nie odwrotnie

Charlotte81, to przeczytaj dwa razy. Pogody Ducha i powodzenia.
Awatar użytkownika
marcin_opolskie
 
Posty: 4232
Rejestracja: 17 Sie 2015, 15:34
Miejscowość: opolskie

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 28 Gru 2019, 07:14

Od stycznia biorę się bardziej za siebie.
Najpierw muszę ogarnąć samochód, tz jakiś na dniach kupić, bo stary umarł. Plan jest taki, że jak będzie autko to i będę mogła w dni wolne zawsze wyskoczyć na miting do innego miasta, wyrwać się do znajomych na szybką kawę. . Poza tym będę od lutego zbierać pieniążki na kupno jakiejś malutkiej dzialeczki z domkiem letniskowym a być może i całorocznym. Tak żeby mieć gdzie odpocząć od codzienności. Pewnie trochę mi to zajmie czasu, ale to moje takie małe marzenie.
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 23 Cze 2020, 22:52

Witam po przerwie :)

Moje życie się wyprostowało. Widzę kolory, chce mi się żyć i mimo, że jestem w kraju gdzie 7777 są legalne nie gram. Nawet o tym nie myślę. Skonczylam prywatną terapię, kupilam auto, zalałam paliwo do pełna i wyjechalam. Nowe życie, nowa praca, nowe mieszkanie i znajomi. Nie liczę dni bez grania, bo nie mam czasu, ochoty. Pamietam tamten okres jak za mgłą.. Pozdrawiam wszystkich gorąco i trzymam kciuki. Wystarczy chcieć, mozna wtedy dokonać cudów.
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez zbysob » 29 Cze 2020, 06:42

Ale jedno pozostało niezmienne .....
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12516
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 01 Lip 2020, 11:41

Taa, ciekawe co? To , że będę zawsze hazardzistka tak jak alkoholik jest zawsze alkoholikiem to wiem.

Nie gram i grać nie będę, za dużo mnie to wszystko kosztowało wysiłku, żeby się ogarnąć i zacząć żyć.

Poza tym mam teraz to czego kiedyś nie miałam, prawdziwych przyjaciół :)
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez kiedyskiedys » 03 Lip 2020, 10:41

Zawsze jestem pelen podziwu jak niektorym udaje sie szybko przestac grac i wrocic do normalnego zycia. Nie mnie oceniac na jak dlugo ale zdaje sie ze niektorzy po prostu tak maja. Cos im sie w glowie przestawi i jakby temat nawrotow czy powrotu do grania nie dotyczy.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2390
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 05 Lip 2020, 21:24

Dużo przeszłam i mi wystarczy. Mieszkalam w hotelu w Niemczech, gdzie na dole było Casyno. Nawet nie pomyslalam , zeby wejść, zero myśli, nic. Idąc do Lidla mijalam 3 salony.. Niektórzy wstają i rzucają alkohol inni hazard. Chcę żyć jak kiedyś i nie gram juz spory czas. Wchodząc na to forum przypominam sobie swoje dno. Terapia była pomocna, bolesna, nie chcę drugi raz dotknąć dna.
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez zbysob » 08 Lip 2020, 05:57

Charlotte81 - na każdej terapii mówią o unikaniu miejsc gdzie uprawia się hazard (na 100% znajdziesz drogę do Lidla która nie przechodzi obok żadnego salonu oraz hotel gdzie nie ma kasyna na dole). To co robisz to NIEPOTRZEBNE ryzyko , to kontakt z wyzwalaczami. Jasne każdy ma swoją drogę i każdy ma prawo robić to co mu się podoba. Pogadaj z tymi niektórymi co im się udało. Czy wstawali trzymając flaszkę w lodówce albo wysiadywali w knajpie bo tam dają dobrą kawę? Kolega opowiadał że jeździł na drugi koniec miasta do kasyna bo tam była dobra kawa :)
Oczywiście tylko w celu wypicia kawy :P Ja mam przyjemność nie grać już dość długi czas. Chodzę, a w zasadzie jeżdżę, po mieście "dziwnymi" trasami po to ,żeby w oczy nie właziły mi szyldy grajalni. Czasem żona pyta gdy jedziemy razem "Dlaczego tędy, przecież jedziemy na około?" Dopiero jak się zastanowię to jestem w stanie odpowiedzieć. Nawyki, dla mnie hazardzisty zdrowe nawyki. Do dziś unikam noszenia drobnych w kieszeni. Kebaba zjadam tylko tam gdzie nie ma maszyn. Jeśli trafiam na lokal gdzie jest maszyna , w tył zwrot i w głowie na mapie miasta pojawia się kolejny punkt do ominięcia. Bo chcę żyć spokojnie. I to nie jest zbytni wysiłek. Zbytnia pewność siebie nie jest wskazana. To tak jak z łażeniem po polu minowym. Dobry saper omija wszystkie miny, zły tylko 99,99% :P
zaprzestalem myslenia :P
Awatar użytkownika
zbysob
 
Posty: 12516
Rejestracja: 30 Paź 2005, 19:36
Miejscowość: Szczecin

Re: Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez chłop ze wsi » 08 Lip 2020, 15:54

a tu trochę pobronie szarlotki, bo lubię, szarlotkę a nie bronić
Jej gorąca przygoda z hazardem trwała kilka miesięcy jak pisze więc i kuracja może być niestandardowa.
A za przykład z saperem kolejny medal ziemniaczany. Super.
chłop ze wsi
 
Posty: 550
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 08 Lip 2020, 18:49

Oczywiście, że moglam wybrać inny hotel, ale to był hotel firmowy, a ja jadąc tam nie mialam pojęcia, że na dole jest kasyno ( mieszkalam tam krótko) i poszlam na swoje. Niestety, w miescie w ktorym mieszkalam byly 2 drogi do.Lidla, 200 m i z każdej strony kasyno. Owszem gralam krotko,ale za kolosalne kwoty nie tysiac czy trzy tysiace.. duzo wiecej potrafiło isc w ciagu godziny.
Teraz naprawdę o tym nie myślę, drobne noszę w kieszeni i ogolnie gotówkę. Mialam okres, że mój szef w Polsce trzymał moje pieniądze i o tym pisałam. Kupilam auto za ta kasę. Teraz od kilku miesiecy zyje tu i wkurza mnie powoli to , ze ciagle dolewacie oliwy do ognia. Przez pół roku tu nie zaglądałam i nie mialam przynajmniej wkurwa na co niektorych. A wiecie co, dynda mi to. Mam udane zycie, cudowna córkę, super dom i pracę . Jestem dobrym człowiekiem. Nie mam długów, nie mam problemów, sama do wszystkiego doszlam w zyciu i prawie tego nie zniszczylam. Drugi ra nie zaryzykuję.
Wiem co mowili na terapi i do tej pory jestem w kontakcie z moim terapeutą, czesciej od chwili , gdy ponownie zajrzałam na to forum. Rozumiem , że człowiek czlowiekowi może zazdrościć, ale no sorki, bardziej tu cieszycie się z upadków lub postow w stylu nie gram 3 dni (czekacie kiedy zagra) ja nie gram pół roku.. pol roku ciężko pracowałam nad ratowaniem mojego życia. Prawie nie stracilam córki. Dla mnie wystarczy..
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez Charlotte81 » 08 Lip 2020, 19:13

Zawsze będę uzależniona od hazardu.. wiem o tym, ale czy zagram czy nie to tylko zależy ode mnie. Jedni są slabsi inni nie. Ja jak zagram, stracę wszystko.
Nikt mi nie pomoże, wtedy tylko kulka w łeb.

Moj wujek pił 20 lat, pewnego dnia wstał i powiedział od dziś nie pije.. i tak nie pije z 30 lat, w barku od samego poczatku miał przeróżne alkohole.. do teraz ma z calego świata kolekcję trunków, dla gości. Kiedys pijany od rana do nocy, dziś niepijacy alkoholik.

Życzę powodzenia, ja juz byłam na dnie, w mule i się odbilam. Każdy może zmienić swoje życie.
Charlotte81
 
Posty: 25
Rejestracja: 08 Gru 2019, 21:59

Re: Aż wstyd się przyznać :/

Postprzez chłop ze wsi » 08 Lip 2020, 20:06

Jest tu na forum mądrości aż nadto. Np- co dotyka dotyczy. Piszę to odnośnie
Charlotte81 napisał(a): mialam przynajmniej wkurwa na co niektorych.
tego.
a co do mułu to trzeba omijac bagna , jak pisze
zbysob napisał(a): To co robisz to NIEPOTRZEBNE ryzyko , to kontakt z wyzwalaczami

powodzenia
chłop ze wsi
 
Posty: 550
Rejestracja: 26 Cze 2014, 18:04

Następna

Wróć do O czym chciałbym powiedzieć

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość