Strona 1 z 1

Licytacja.

PostWysłany: 12 Wrz 2020, 12:12
przez człowiek1000
Witam wszystkich serdecznie. Proszę o opinię w temacie licytacji. Jak byście traktowali udział w licytacji np. licytacja rzeczy (nie na handel - pomoc charytatywna) oraz zakup mieszkania poprzez licytację na własne potrzeby ? Pytam w kontekście utrzymania abstynencji. Pozdrawiam.

Licytacja.

PostWysłany: 12 Wrz 2020, 13:15
przez Sowa
Ciekawe pytanie. Niby normalnie. Ustalasz maksymalną cenę za jaką chcesz kupić i więcej Cię nie interesuje. Jeśli to pojedncza sytuacja, nie sądzę, żeby mi mocno namieszała. Przy cykliczności już tak. Ale mnie mieszają w głowie nawet negocjacje cen, włącza się rywalizacja, chęć ugrania jak najwięcej. Dlatego, gdy kupowałam mieszkanie, znalazłam po cenie, którą chciałam zapłacić i nie zamierzałam negocjować. Wyszło śmiesznie, bo trafił się sprzedający bardzo uprzejmy, który stwierdził, że zwyczaj nakazuje z ceny zejść, tylko nie wie ile. Mało sobie wzajemnie kasy nie wpychaliśmy, no komedia, jak ten hazard potrafi w zyciu namieszać :lol: :wink:

Re: Licytacja.

PostWysłany: 12 Wrz 2020, 20:03
przez chłop ze wsi
Licytacja to jakaś tam forma gry, no i emocje z tym związane. Masz tego świadomość , możesz to zrobić.Ale po co??? Wspomóc możesz kogoś (jesli chcesz ) np darowizną. Mieszkanie mozesz kupić normalnie, nawet utargować trochę od sprzedajacego z ceny. No chyba że to jakis rarytas na którym specjalnie Ci zależy. Wtedy trudno-licytuj.
A potem szybciutko pogadać na mitingu dla wygaszenia emocji.
Dobrych decyzji życzę

Licytacja.

PostWysłany: 13 Wrz 2020, 10:41
przez człowiek1000
Można dać darowiznę i można także wylicytować ciekawą rzecz. Jeśli chodzi o mieszkanie, to może nie być wyjścia. Pytanie retoryczne: emocje mogą być i temat jest bliski sercu, czy można to traktować jako hazard ?

Re: Licytacja.

PostWysłany: 13 Wrz 2020, 13:22
przez chłop ze wsi
że w sensie to jedyne mieszkanie w okolicy ?
człowiek1000 napisał(a): czy można to traktować jako hazard ?
Jeśli te akurat czynności potrzebne sa Tobie w zyciu to nie , ale jeśli chcesz spróbować czy się uda to tak.

Licytacja.

PostWysłany: 13 Wrz 2020, 16:49
przez miszokienka
Ja bym to rozpatrywał po prostu pod kątem emocji, które to może wyzwolić. Ciężko dać jednoznaczną odpowiedź, bo każdy z nas jest jednak inny. Znam ludzi, którym szkodzi sam widok pieniędzy, a ja sam kilka razy licytowałem coś na portalu aukcyjnym i miałem właśnie podjęta decyzję, że daję kwotę X i jak ktoś przebije to trudno, nie kupię.

Licytacja.

PostWysłany: 14 Wrz 2020, 11:34
przez kiedyskiedys
Jesli chcesz miec tą rzecz i dodatkowo jesli pomozesz komus licytujac ten przedmiot to wg mnie nie jest to zadne zlamanie abstynencji, duzo mieszkan sprzedaje się w formie przetargów np. przez spoldzielnie czy wspolnoty mieszkaniowe i tu tez nie doszukiwalbym się złamania abstynencji. Warto po takiej akcji blizej spojrzec na swoje emocje i ewentualnie o tym z kims porozmawiac.
Czysto hazardowo dla mnie to nie zlamanie abstynencji.

Licytacja.

PostWysłany: 14 Wrz 2020, 13:26
przez asia
Biorę udział i brałam nie raz w licytacjach na allegro.
Jak chcę mieć akurat te buciki to zakładam ile mogę max i już.
Ktoś przebija, ja nie mam bucików i hej pa.
To samo z charytatywnymi. Ostatnio kupiłam dwie rzeczy na rzecz zwierząt i zrobiłam dokładnie to samo.
Ale jak się zastanawiasz to znaczy że możesz wejść w rywalizację i warto podejść do tematu ostrożnie.

Licytacja.

PostWysłany: 14 Wrz 2020, 16:02
przez człowiek1000
Zastanawiam się czy to nie hazard. Z odpowiedzi wynika, że raczej nie.

Licytacja.

PostWysłany: 15 Wrz 2020, 01:57
przez kiedyskiedys
Hazard musi wiązać się z przypadkiem, losem. Ja tu losowości żadnej nie widzę. Niemniej warto przyjrzeć się sobie bo przegrany przetarg może wywołać różne emocje lub wspomnienia. Czujności nigdy za wiele

Licytacja.

PostWysłany: 15 Wrz 2020, 05:52
przez człowiek1000
Zgadzam się. Czujności nigdy nie za wiele.

Licytacja.

PostWysłany: 19 Wrz 2020, 07:27
przez zbysob
Ja w ramach licytacji i "obejścia " emocji z tym związanych . No i będzie jakaś reklama :)
Jest program o nazwie Snip i on za mnie licytuje. Tam ustalam cenę max jaką chcę zapłacić za daną rzecz i całość licytacji odbywa się w ostatniej sekundzie aukcji - nie ma sensu sprawdzanie aktualnej ceny bo i tak nic nie zobaczę :). Snip przebija tak długo aż "wygra" lub osiągnie moje maź ale nie da się tego oglądać ani w to ingerować. Zatem emocje związane z aukcją są prawie żadne. Po aukcji info na maila - wygrałem albo moja oferta byłą za niska. Działa na ebayu i allegro. Jest płatne ale tylko za wygrane aukcje i jest to bardzo niewielka kwota za każdy skuteczny "strzał". Wcześniej każda aukcja dostarczała mi za dużo emocji bo złożenie jakiejś oferty powodowało że albo byłem aktualnym kupującym albo ktoś inny przebijał (czasem z automatu) i wtedy sprawdzałem , podnosiłem itd.
Co do samego udziału w licytacji to uważam że każdy musi sam ocenić "co mu to robi". Jeśli to duże rzeczy i duże emocje to na pewno nie jest to zabawa dla ludzi na początku drogi zdrowienia. Ale każdy ocenia sam i dla siebie. Ja osobiście odradzam.

Licytacja.

PostWysłany: 19 Wrz 2020, 15:12
przez Sowa
Nie znałam tego programu. Dzięki.