Zawalczyć o siebie..

Moderatorzy: anwaz, admin

Zawalczyć o siebie..

Postprzez kiedyskiedys » 11 Mar 2019, 16:21

Zaprzyj się więc i nie graj. Powodzenia. Naprawdę szczerze.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2462
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Zawalczyć o siebie..

Postprzez miszokienka » 11 Mar 2019, 23:18

rvvr93 napisał(a):I mowisz, ze herosi nie dali rady, no okej.. ale ilu bylo takich, ktorzy mimo leczenia wracali do grania? Przeciez terapia nie jest recepta na sukces
Nie czujesz absurdu, który bije z tej wypowiedzi?
Ja nie znam ludzi, którzy bez terapii wyszli z czynnego uzależnienia. Znam takich, którym terapia pomogła. Znam takich, którym nie pomogła. Nie dlatego, że terapia jest do bani, ale dlatego, że to nie odbębnienie terapii leczy, ale własna praca nad sobą. Ci, którzy wrócili do grania olali zalecenia z terapii i dlatego znów grają. Ja osobiście byłem najpierw w gronie tych, którym terapia nie pomogła. Z czasem przeszedłem do grupy tych, którym kolejna terapia pomogła. Dlatego naprawdę wiem o czym mówię.
Ilu znasz takich, którym terapia nie pomogła pomimo tego, że naprawdę chcieli przestać grać? Ilu znasz takich, którzy przestali grać bez terapii? Czy może tylko piszesz o tym, bo znasz kogoś kto od kogoś wie, że tak gdzieś ktoś kiedyś komuś powiedział?

Co do Twojego ostatniego zdania, to rzeczywiście terapia receptą na sukces nie jest. Brak terapii też nie jest. Ja też nie wiem, czy kiedyś nie zagram. Wiem, że dzięki terapii nie gram już ponad 2 lata i naprawdę przyjemnie mi się żyje.
Niemniej jednak życzę Ci, żebyś był pierwszym, który się zaweźmie i pokona uzależnienie siłą woli. Naprawdę.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Awatar użytkownika
miszokienka
 
Posty: 1415
Rejestracja: 11 Cze 2013, 20:29

Re: Zawalczyć o siebie..

Postprzez Ferdynand » 24 Lut 2020, 11:33

asia napisał(a):
rvvr93 napisał(a):I co, zadnemu sie nie udalo ?

No żadnemu. Z pewnością Ty będziesz pierwszy :D


Po pierwsze chłopak powinien iść na terapię, chociaż ja nie mam prawa mu tego doradzać.

Natomiast strasznie mnie denerwuje ciągłe powtarzanie, że nikt nigdy sam sobie nie poradził, nie wyszedł i jest to niemozliwe bo ktoś próował i 100 razy się nie udało.

Ja nigdy nie byłem na terapii ani na mitingu. Nie gram kilka lat, wchodzę tu bardzo rzadko i tylko czytam. A hazardzistą byłem bez wątpienia bo szarpałem się w tym piekle 10 lat, jednak nigdy nie chciałem do końca skończyć. Jednak 6 lat temu nadszedł ten moment i więcej nie zagrałem. Więc da się, i nie czuję się wyjątkowy i z pewnością moge stwierdzić, że na pewno nie tylko ja.
Ferdynand
 
Posty: 21
Rejestracja: 16 Sty 2018, 17:48

Zawalczyć o siebie..

Postprzez przymierze » 24 Lut 2020, 12:26

Witaj Ferdynant

W 2018 roku pisałeś że nie grasz od 7 lat teraz że od 6 lat
Jestem słaby w matematyce ale coś mi tu nie pasuje ...

Pozdrawiam
przymierze
 
Posty: 154
Rejestracja: 05 Mar 2016, 09:47

Zawalczyć o siebie..

Postprzez kiedyskiedys » 24 Lut 2020, 12:56

To że komuś się udaje nie grać o niczym nie świadczy. Należało by spojrzec szerzej na życie jak się zmieniło czy coś się zmieniło jak ja się zachowuje bez grania, czy jestem zadowolony szczęśliwy czy czegos mi nie brakuje, jak sobie radzę z emocjami itp.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2462
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Re: Zawalczyć o siebie..

Postprzez Ferdynand » 24 Lut 2020, 13:32

kiedys kiedys, rzeczywiście nie gram ponad 7 lat. Natomiast zupełnie czysty jestem od sześciu. Nie gram na sucho, nie sprawdzam nawet wyników.

Odkąd nie gram zmieniło się wszystko, żyje normalnie i czerpię radość z życia. Może terapia dałaby mi jeszcze więcej ale tego nie wiem i nie potrzebuje tego. Nie proszę, żęby ktoś wierzył w moje szcześliwe życie bo mi na tym kompletnie nie zależy, tylko pisanie wszędzie że samemu nigdy się nie przestanie grać jest zupełnie nieprawdziwe.
Ferdynand
 
Posty: 21
Rejestracja: 16 Sty 2018, 17:48

Zawalczyć o siebie..

Postprzez asia » 24 Lut 2020, 17:08

No i super. Jesteś pewnie pierwszy na świecie , życzę kolejnych lat niegrania.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7399
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Re: Zawalczyć o siebie..

Postprzez Ferdynand » 24 Lut 2020, 18:42

O tym właśnie pisze ze nie jestem. Człowiekowi człowiek nie równy, podałem nawet jakieś przykłady w moim temacie o którym wspomniał kiedyś. Terapia to najlepsze lekarstwo na hazard - tak, ale nie nie da się, niemożliwe bo nikt z nas nie ma nadprzyrodzonych mocy a jednak nie gramy.
Ferdynand
 
Posty: 21
Rejestracja: 16 Sty 2018, 17:48

Zawalczyć o siebie..

Postprzez kiedyskiedys » 24 Lut 2020, 21:09

Nie wiem czy zrozumiesz co mam na myśli ale ja jestem zdania że samemu nie da się wyjść z grania. Nie znam Twojej historii ale mogę jedynie podejrzewać ze miałeś motywację do tego by zakończyć tą matnię.
Czy to żona matka rodzina a moze dziecko spowodowało że zobaczyłeś że już nie chcesz tak żyć? Może ktoś coś Ci pokazał że Ty sam jesteś dla siebie ważny. Może zacząłeś się modlić cokolwiek by to znaczyło albo jakkolwiek byś to pojmował. Może w duszy pragnąłeś zaprzestać grania i ktoś dał Ci ludzi,, motywację i siłę do walki o siebie.

Chce przekazać że nie wierzę w hazardzista który mówi sobie "nie będę grał" i nie gra. Zawsze znajdują się motywację, pomocni ludzie niekoniecznie z Ah czy terapii, może dane było Ci doznać olśnienia?

Powiem tak. Ja miałem problem z alkoholem tzn nie wiem czy jestem uzależniony wiem że w pewnym momencie za dużo piłem i w dodatku codziennie po 2-4 piwa. Dziś nie pije 13 miesięcy.

Nie chodzę na AA choć znam grupę bo kiedyś ratowałem się tak przed głodem grania. Jestem szczęśliwy i dumny ze nie pije. Lepiej mi się żyje. Ale zaznaczę ze miałem dosc swojego brzucha, poczucia beznadziei obniżonego nastroju, wydrenowanego portfela, złego samopoczucia rano i chciałem odzyskać szacunek do samego siebie. Ale nigdy nie powiem ze podjąłem decyzję od tak i nie pije sam z siebie. Codziennie proszę i dziękuję za trzeźwy dzień. Jestem z siebie cholernie dumny ale nie pyszny bo wiem, jak szybko mogę wrócić do dawnych zachowań.
Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki, dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku - John Betjeman
Awatar użytkownika
kiedyskiedys
 
Posty: 2462
Rejestracja: 25 Maj 2009, 10:39

Re: Zawalczyć o siebie..

Postprzez Ferdynand » 24 Lut 2020, 21:56

Pamietam ten poranek jak dzisiaj. Miałem okropny zjazd po narkotykach. Nie jestem z tego dumny, nigdy nie byłem uzależniony jednak raz na kilka miesięcy zdarzyło mi się coś zażyć, nigdy sam. W noc poprzedzająca przegrałem cała sumę, która wygrałem z mojego wymarzonego układu kilka dni wcześniej. Zjazd był tak silny, ze chodziłem po rodzinnym mieście i życie mi przelatywało przed oczami. Po powrocie do domu usunąłem wszystkie konta hazardowe, zaznaczając abym nigdy nie mógł już stworzyć konta na tej stronie. byłem uzależniony tylko i wyłącznie od hazardu w internecie na takiej maszynie w salonie nie wrzuciłem nawet monety, nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, może.

Do tej pory w duchu się śmieje, ze uratowały mnie z tego gowna narkotyki. Tak na poważnie to nie wiem co sprawiło ze nie powróciłem do gry. Taki zjazd trwa zazwyczaj do 48h i później powinna wrócić stara głowa. Było ciężko, nawet bardzo pamietam ze zbliżał się mundial 2014 albo eliminacje, i jak tu nie zagrać. Motywowały mnie te zamknięte konta, prawie natychmiastowa poprawa życia i sfery z kobieta, której wszystko powiedziałem. Ja wtedy jak kończyłem nawet nie wiedziałem, ze to jest tak poważna choroba, na forum trafiłem później jak szukałem z ciekawości historii hazardzistów. Aha i chyba najważniejsza rzeczą było to ze nie miałem długów hazardowych, może dlatego przetrwałem najtrudniejszy początkowy okres. Dowidzenia, bo rzadko mam czas tutaj zaglądać.
Ferdynand
 
Posty: 21
Rejestracja: 16 Sty 2018, 17:48

Re: Zawalczyć o siebie..

Postprzez Marcin198 » 26 Lut 2020, 00:12

[quote="przymierze"]Witaj Ferdynant

W 2018 roku pisałeś że nie grasz od 7 lat teraz że od 6 lat
Jestem słaby w matematyce ale coś mi tu nie pasuje ...

Uwielbiam Cię Przymierze :) Tobie żaden roczek nie umknie :)
Marcin198
 
Posty: 264
Rejestracja: 22 Sty 2020, 14:14

Zawalczyć o siebie..

Postprzez asia » 26 Lut 2020, 09:12

Marcin198 napisał(a): .Ile razy już powtarzałem ,że to my kontrolujemy siebie a nie hazard kontroluje nas .
Chyba ,że jesteśmy tak słabi ,że sami nie umiemy sobie poradzić z kontrolą nad samym sobą .

Jak już ci się chce pisać te swoje teorie z dópy wzięte, to pisz w swoim imieniu.
Bo rzeczywiście przychodzi tu mnóstwo nowych osób poszukujących pomocy, a przy twoim intensywnym zaśmiecaniu forum, mogą dać się nabrać na te idiotyzmy.
W tym miejscu wpisujemy mądre zdanie albo niemądre, ale za to koniecznie po angielsku.
asia
 
Posty: 7399
Rejestracja: 19 Paź 2005, 09:55
Miejscowość: Warszawa

Poprzednia

Wróć do Nasze doświadczenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości